W meczu 12. kolejki Jastrzębski Węgiel przed własną publicznością zmierzył się z beniaminiem. Mimo dobrego początku podopieczni Dawida Murka nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Mecz zakończył się wygraną gospodarzy, a najlepszym zawodnikiem spotkania wybrano Benjamina Toniuttiego.
Wynik spotkania otworzył Tomasz Fornal, popisując się udanym atakiem (1:0). Już w chwilę później goście wyrównali stan rywalizacji, a na boisku doszło do walki punkt za punkt. Poudanym ataku Łukasza Kaczmarka jastrzębianie cieszyli się z dwupunktowej przewagi (6:4), jednak tym razem udaną zagrywkę zapisał na swoim koncie Bartłomiej Wójcik (6:6). W dalszej części seta ponownie doszło do wyrównanej walki. Przy stanie 10:10 atakiem po skosie popisał się Damian Schulz, dając swojemu zespołowi prowadzenie. Jastrzębianie szybko odpowiedzieli atakiem Brehme, ale kolejna akcja należała już do gości. W kolejnych minutahc gry będzinianie zaczęli budować przewagę. Po udanym bloku na Carle o czas poprosił trener Mendez (13:16). Kolejna akcja zakończyła się zepsutą zagrywką Pająka, ale to gospodarze mieli problem ze zdobyciem punktów i odrobieniem strat. W końcówce seta punktową zagrywkę dołożył Arkadiusz Żakieta (19:22). Jednak kolejny serwis atakującego już wylądował poza boiskiem. Decydujące akcje także należały do gości i to oni objęli prowadzenie w meczu (21:25).
Początek drugiej odsłony również okazał się walką punkt za punkt, ale tym razem to gospodarze cieszyli się z nieznacznej przewagi. Przy stanie 4:3 Todua posłał piłkę w aut, natomiast jastrzębianie skończyli kilka następnych piłek. Po asie serwisowym Fornala o czas poprosił trener MKS-u (7:3). Następna akcja zakończyła się punktem gości, jednak ekipie gości coraz truniej było zatrzymać miejscowych (10:5). Blok na Carle przyniósł im szóste „oczko”, ale jastrzębianie szybko odpowiedzieli atakiem Kaczmarka. W dalszej części seta goście regularnie odrabiali straty, co z czasem przychodziło im coraz trudniej. Carle popisał się atakiem ze środka, czym w chwilę później odpowiedział Todua. W chwilę później przypomniał o sobie Norbert Huber (16:10). Także decydująca część należała do zawodników Jastrzębskiego Węgla. Podopieczni Marcelo Mendeza wypracowali sobie wysoką przewagę, która po ataku Carle wynosiła siedem „oczek” (18:11). O czas ponownie poprosił więc trener gości. Po powrocie na boisko jastrzębianie popisali się atakiem Brehme, a piłkę setową przyniosła akcja Kaczmarka (24:14). Set zakończył się błędem po stronie gości (25:14).
Trzecią odsłonę lepiej rozpoczęli goście (0:2), ale już kilka akcji później jastrzębianie doprowadzili do wyrównania (5:5). MKS zdobył kolejny punkt po kontrze Schulza i przez kilka następnych minut obydwa zespoły prowadziły walkę punkt za punkt. Jastrzębianie zdołali odskoczyć rywalom po kontrze Carle (11:9). Dalsza część tej odsłony toczyła się już pod dyktando jastrzębian. Podopieczni Marcelo Mendeza regularnie budowali przewagę, chociaż po ich autowym ataku rywale tracili zaledwie dwa „oczka” (13:11). Jastrzębianie zdołali jednak utrzymać prowadzenie, które po ataku Fornala wynosiło pięć oczek (21:16). Kolejna akcja także zakończyła się punktem gospodarzy. Także decydujące piłki należały do miejscowych. Asem popisał się Brehme, który już w chwilę później posłał piłkę w aut (24:17). Kropkę nad „i” postawił w tym secie Tomasz Fornal (25:17).
Pierwsze akcje tej odsłony należały do jastrzębian. Po udanym nabiciu piłki na blok przez Kaczmarka gospodarze prowadzili już trzema punktami (4:1). Będzinianie odpowiedzieli udanym blokiem, ale to miejscowi zdbudowali sobie przewagę (6:2). W dalszej części seta goście próbowali odrabiać straty, które po ataku Depowskiego wynosiły zaledwie punkt (13:12). W chwilę później Huber odpowiedział atakiem ze środka i przez kilka minut trwała wyrównana walka. Nie trzeba było jednak długo czekać na moment, w którym jastrzębianie wrócili do czteropunktowej przewagi (17:13). O czas poprosił więc Dawid Murek. Po powrocie na boisko Fornal pomylił się w polu serwisowym, ale tym samym odpowiedział Schulz (18:14). Końcówka seta również należała do jastrzębian. Chociaż przyjezdni robili, co mogli, nie udało im się dogonić rywali. As Carle przyniósł miejscowym piłkę setową, którą goście zdołali jeszcze obronić. Spotkanie zakończyło się natomiast atakiem Brehme ze środka (25:18).
Jastrzębski Węgiel – Nowak Mosty MKS Będzin 3:1
(21:25, 25:14, 25:17, 25:18)
MVP: Benjamin Toniutti
Jastrzębski Węgiel: Fornal, Kaczmarek, Brehme, Huberl, Carle, Toniutti, Popiwczak (libero) oraz Żakieta, Finoli.
Nowak – Mosty MKS Będzin: Depowski, Schulz, Wójcik, Koppers, Todua, Pająk, Olenderek (libero).
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna