W ostatnim czasie drużyna Sokół & Hagric Mogilno niestety notuje na swoim koncie kolejne porażki, bardzo srogą lekcję siatkówki siatkarki otrzymały w Opolu. O problemach swojej drużyny, doświadczeniu i rekordowej liczbie bloków porozmawialiśmy z Zuzanną Efimienko – Młotkowską – środkową beniaminka Tauron Ligi.
Zuzanna Żeleźnik: Zacznę od gratulacji z okazji osiągnięcia przez ciebie pięknej liczby 1000 bloków, czy to najważniejsze marzenie sportowe zostało spełnione?
Zuzanna Efimienko – Młotkowska: Absolutnie to nie było najważniejsze marzenie, był to dodatek i jakaś dodatkowa motywacja na te ostatnie sezony w karierze ale cieszę się, że udało się tego dokonać. Jakiś miły akcent
W tym sezonie zdecydowałaś się dołączyć do beniaminka Sokół & Hagric Mogilno, jesteś jedną z najbardziej doświadczonych zawodniczek, czy dajesz jakieś rady i udzielasz pomocy koleżankom z drużyny?
Staram się pomagać jak mogę, w naszym zespole jest sporo dziewczyn , które nigdy nie grały w najwyższej lidze więc potrzebują dużo wsparcia bo taki przeskok nie jest łatwy i dostosowanie się wymaga czasu i wielu godzin treningów oraz po prostu ogarnia w meczach na tym najwyższym poziomie
W tym sezonie kilkukrotnie byłyście blisko zwycięstwa w tie-breaku jednak zawsze kończy się to przegraną, dlaczego tak się dzieje?
Wynika to właśnie z braku ogrania, doświadczenia i chłodnej głowy w końcówkach. Jest wiele elementów do poprawy ale trzeba ciężko pracować żeby ruszyć do przodu
Na ten moment zajmujecie ostatnie miejsce w tabeli, jak oceniasz grę drużyny? Widzisz jakieś postępy?
Bardzo falujemy z grą, bo zdarzają się mecze na dość dobrym poziomie a za chwilę pojawią się mecz w którym praktycznie nie istniejemy na boisku. Nie mamy na ten moment stabilizacji ale trzeba znaleźć na to jakieś rozwiązanie i walczyć do końca o utrzymanie się w lidze
Wasz mecz z UNI Opole nie wyglądał dobrze i trzeba to sobie powiedzieć otwarcie, można rzec że w waszej grze musi zmienić się wszystko? W drugim secie statystyka pokazała 0% pozytywnego przyjęcia oraz 16% w ataku, myślę że ciężko cokolwiek ugrać nie mając dobrej podstawy.
Mecz w Opolu był zawstydzający, zarówno wyniki jak i styl gry.
Kolejne spotkanie rozegracie przy własnej publiczności z LOTTO Chemikiem Police, jest to drużyna młoda i ze swoimi problemami. Co musicie zrobić aby urwać punkty lub odnieść pierwsze zwycięstwo?
Musimy wyjść na ten mecz ze sportową złością i koncentracją, na pewno bardzo by nam pomogło zwycięstwo ale ono samo nie przyjdzie, na pewno musimy się skupić na podstawach czyli swoim przyjęciu i swojej zagrywce, bez tego ciężko ruszyć z miejsca
Czy w tak ciężkiej sytuacji w jakiej się znajdujecie, macie jakieś sposoby na wzajemną motywację czy poprawę nastroju?
Jestesmy w trudnej sytuacji, ale nie możemy się poddać, uważam że Klub zasługuje na to żeby pozostać na dłużej w tej lidze. Mogilno to mała miejscowość ale dzięki zaangażowaniu Pani Prezes, sponsorów i kibiców którzy bardzo licznie przybywają na hale powstało tu fajne miejsce dla siatkówki kobiecej a to wcale nie jest takie oczywiste i łatwe, żeby obecnie coś takiego dobrze funkcjonowało. Cel jest jeden – do samego końca walka o utrzymanie się w Tauron Lidze. Będzie ciężko ale nie jest to rzecz niemożliwa.