Wiktoria Przybyło: Możemy wygrywać w Tauron lidze

Siatkarki Sokół & Hagric Mogilno wygrały drugie spotkanie z rzędu, tym razem z wyżej notowanymi zawodniczkami z MOYA Radomka Radom 3:2. Z każdym meczem możemy oglądać coraz bardziej odważną i radosną grę. Bardzo dobrze w tym meczu zagrała Wiktoria Przybyło z którą mieliśmy okazję porozmawiać o tym meczu, postępach i planach na kolejne spotkanie. 

Zuzanna Żeleźnik: Trzeba przyznać że ostatnie zwycięstwo dodało wam otuchy i sił do walki w Tauron Lidze, co też pokazuje nam drugie zwycięstwo z rzędu. 

Wiktoria Przybyło: Tak, muszę przyznać, że wygrana z Chemikiem dodała nam dużo otuchy i sił. Pokazał nam ten mecz, że jak najbardziej możemy wygrywać w Tauron lidze. 

Lepiej zaczęłyście to spotkanie, bo wygrałyście pierwszego seta, co dobrego się tam wydarzyło? 

Wyszłyśmy na mecz z Radomką w pełni skoncentrowane. Byłyśmy przygotowane taktycznie i wiedziałyśmy co mamy robić. Wydaje mi się, że konsekwencja własnej gry przyczyniła się do tego, że wygrałyśmy pierwszego seta do 20. 

Trzeci set zakończył się na przewagi, mimo kilku piłek setowych nie udało wam się wygrać. Co zadecydowało o tym że to Radomka wygrała? 

Myślę, że zabrakło nam właśnie tej 100% koncentracji i konsekwencji. Sama w kluczowym momencie popełniłam błąd na zagrywce przy wyniku na przewagi. Za to przeciwniczki z Radomia świetnie wykorzystały swoją szansę. 

Tie-break zaczęłyście lepiej, wypracowując sobie drobną przewagę a z każdą kolejną piłka ją powiększając. Czy ten komfort delikatnego prowadzenia pozwolił wam wygrać? 

Jak najbardziej, przy wyniku „punkt” za „punkt”, trzeba być jeszcze bardziej skoncentrowanym i skupionym na tym, aby nie popełnić błędu. Natomiast przy przewadze, z tyłu głowy zawsze się myśli o tym, że jeszcze ten wynik jest w miarę bezpieczny. Choć wiadomo, że nieraz to jest zgubne i można tracić punkty seriami. W tym wypadku przez to, że wypracowałyśmy sobie przewagę byłyśmy dalej konsekwentne i starałyśmy się zdobywać punkty kolejne w pierwszej akcji. 

Czy zaskoczyłyście czymś przeciwniczki?

Myślę, że przede wszystkim odważną grą, odważną zagrywką i dobrą obroną. 

Który element waszej gry podobał ci się najbardziej na przestrzeni całego meczu? 

Jestem zadowolona z tego jak zaprezentowałyśmy się na przyjęciu, mogłyśmy grać naszymi środkowymi, które zrobiły dobrą robotę właśnie na siatce. Szybsze tempo naszych akcji na skrzydłach również było zadowalające patrząc przez pryzmat poprzednich meczy. Kluczowe myślę, że też było to jak zaprezentowałyśmy się jako całokształtowo jako drużyna. 

Kolejny mecz rozegracie na wyjeździe z Metalkasem Pałac Bydgoszcz. Przed wami mecze wyjazdowe, to było wasze ostatnie spotkanie we własnej hali w tym roku, czy brak tego atutu może jakoś negatywnie na was wpłynąć? 

Mecze wyjazdowe są z reguły cięższe nie mając właśnie atutu własnej hali, swoich kibiców, jednak my jedziemy z nastawieniem zagrania jak najlepszego i jakościowego meczu z naszej strony, nie skupiając się, aż tak na tym że będą to mecze wyjazdowe. 

Jak będziecie musiały zagrać żeby zwyciężyć z Bydgoszczą? 

Na pewno jeszcze lepiej niż z Radomką (uśmiech), jeszcze konsekwentniej i odważniej, przede wszystkim z małą ilością błędów własnych i bez strat punktowych w seriach.

 

Rozmawiała Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Sokół & Hagric Mogilno