Drużyna Bogdanki LUK Lublin tuż przed świętami wygrała wyjazdowe spotkanie w gdańskiej Ergo Arenie 3:0. O całym meczu, pierwszej fazie sezonu i życzeniach dla kibiców opowiedział nam Kewin Sasak – zawodnik BOGDANKI LUK Lublin.
Zuzanna Żeleźnik: Za wami mecz w Gdańsku wygrany 3:0. Jak ocenisz przebieg całego spotkania?
Kewin Sasak: Myślę, że pierwsze dwa sety układały się po naszej myśli. Zdobyliśmy przewagę i do końca kontrolowaliśmy przebieg tych setów. Ostatni set był bardziej wyrównany, zagrywka Trefla sprawiła nam lekkie kłopoty, ale ostatecznie to my zamknęliśmy to spotkanie w trzech setach.
W zeszłym sezonie miałeś okazję grać w Treflu, jakie to uczucie grać znów w Ergo Arenie, dodatkowo jeszcze przeciwko byłej drużynie?
Pojawiły się delikatne emocje. W Gdańsku stawiałem swoje pierwsze kroki na plus ligowych boiskach. Mam wiele miłych wspomnień z tym Klubem jak i z samym miastem. Uważam że Ergo Arena jest jednym z najlepszych obiektów siatkarskich w Polsce przez co granie w niej to sama przyjemność.
Od samego początku spotkania narzuciliście swoją grę wypracowując sobie odpowiednią przewagę. Co było najważniejszym elementem w tym meczu?
W mojej opinii dużo dobrego działo się w polu serwisowym oraz w grze bloku. Te elementy bardzo dobrze funkcjonowały przez co zdobywaliśmy przewagę punktową w każdym secie.
Czy problemy z przyjęciem gdańszczan ułatwiły wam grę?
Oczywiście że dużo łatwiej gra się w bloku i w obronie kiedy przeciwnik odrzucony jest od siatki i musi radzić sobie na piłkach sytuacyjnych.
Bardzo ryzykowaliście na zagrywce i zdobyliście nią sporo punktów, zarówno ty jak i Marcin Komenda czy oczywiście Wilfredo Leon.
Jednym z naszych atutów jest zagrywka. W meczu z Treflem funkcjonowała tak jak należy, co ostatecznie przełożyło się na wygraną za 3 punkty.
W ostatnim czasie mieliście cięższy okres, bowiem na cztery mecze aż trzy przegraliście. Co takiego się wydarzyło i miało wpływ na taki przestój?
Nie wydarzyło się nic szczególnego. W meczu z Olsztynem gospodarze zaprezentowali wysoką formę przez co grało się bardzo ciężko. Grając z mistrzem i wicemistrzem plus ligi nigdy nie jest łatwo. Pierwsze spotkanie, do połowy 3 seta, było bardzo wyrównane. Z drużyną z Zawiercia również zagraliśmy wyrównane spotkanie o czym świadczy sam wynik, niestety w tie-breaku to goście zwyciężyli.
Aktualnie zajmujecie czwarte miejsce w tabeli. Jak podsumujesz pierwszą część sezonu w waszym wykonaniu?
Osobiście jestem zadowolony z tego jak wygląda obecny sezon. Wysokie miejsce w tabeli Plus Ligi, dodatkowo awansowaliśmy do 1/4 Pucharu Polski oraz przeszliśmy do kolejnej rundy Pucharu Challenge.
Przed nami krótka przerwa świąteczna. Czego życzysz kibicom na nadchodzące Święta?
Życzę spokojnych i radosnych świąt Bożego Narodzenia spędzonych w rodzinnym gronie. Dużo zdrowia oraz wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
Rozmawiała: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Bogdanka LUK Lublin
