W ostatnim tegorocznym meczu Jastrzębski Węgiel zmierzył się z GKS-em Katowice. Goście mieli swoje szanse w pierwszych dwóch odsłonach, jednak to Mistrzowie Polski przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść i tym samym zapisali na swoim koncie komplet punktów. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrano natomiast Timothee Carle.
Wynik otworzyło autowe zagranie gości, którzy już w chwilę później doprowadzili do wyrównania (1:1). Kolejne akcje okazały się walką punkt za punkt, a wynik był bliski remisowi. Przy stanie 4:4, Gomułka zanotował udany blok na Francuzie, dzięki czemu GKS objął prowadzenie. Sytuacja nie trwała jednak długo, bowiem jastrzębianie szybko doprowadzili do remisu. W dalszej części premierowej odsłony to goście utrzymywali prowadzenie, zmuszając miejscowych do odrabiania strat. Przy stanie 10:11 mocnym atakiem popisał się Fornal. W zespole GKS-u atakiem z drugiej linii odpowiedział jednak Bouguerra. Kisiluk dołożył natomiast asa serwisowego (11:13). Kolejne akcje przynosiły punkty obydwu zespołom, natomiast po udanym serwisie Kaczmarka grę przerwał trener GKS-u (14:14). Kolejne akcje nadal przynosiły punkty obydwu zespołom, a wynik był bliski remisowi. Dopiero pod koniec seta jastrzębianie zdołali „odskoczyć” na dwa punkty (19:17). Po ataku Hubera z krótkiej grę ponownie przerwali goście. W następnej akcji środkiem odpowiedział Usowicz, a w decydującym momencie katowiczanie zdołali zmniejszyć straty do puktu (24:23). Wówczas Gomułka posłał serwis w aut, a jastrzębianie objęli prowadzenie w meczu.
Początek drugiej odsłony również okazał się walką punkt za punkt. Po błędzie serwisowym Gomułki jastrzębianie wyszli na prowadzenie, które po asie serwisowym Finoliego wynosiło już trzy „oczka” (6:3). Katowiczanie szybko zmniejszyli straty do punktu, a po udanym ataku Bergera doprowadzili do wyrównania (7:7). Dalsza część seta przyniosła zaciętą walkę obydwu drużyn. Z kolei wynik był bliski remisowi. Po udanej akcji Gomułki GKS objął prowadzenie w drugim secie (11:12). Również tym razem gospodarze szybko wyrównali. Już w chwilę później Krulicki popisał się udaną zagrywką, dając swojej drużynie dwupunktowe prowadzenie (13:15). Nie trzeba było długo czekać na dwie udane akcje Carle i wyrównanie wyniku (15:15). Kolejne akcje również przynosiły punkty obydwu zespołom. W końcówce katowiczanie wyszli na prowadzenie, blokując Fornala (19:20). Również tym razem jastrzębianie nie pozwolili rywalom odskoczyć, a o czas poprosił trener gości. W decydującej części seta przyjezdni ponownie doprowadzili do remisu, a nawet wyszli na prowadzenie, ale ostatecznie set zakończył się wygraną miejscowych (28:26).
Początek trzeciej odsłony również był wyrównany. Po błędzie Fornala w polu serwisowym katowiczanie wyszli na prowadzenie (2:3). Goście szybko jednak wyrównali. Taka sytuacja nie trwała jednak długo, bowiem jastrzębianie regularnie budowali przewagę. Serię punktów po stronie miejscowych przerwał Krulicki, ale i tym razem jastrzębianie odpowiedzieli udanym atakiem (7:4). W dalszej części seta katowiczanie zdołali zbliżyć się do rywali na dwa oczka. Gospodarze szybko jednak wykorzystali dłonie blokującego Domagały, a po bloku Hubera mieli w zapasie już pięć punktów (12:7). Również kolejne akcje przynosiły punktu gospodarzom. Z kolei zespół GKS-u był w coraz trudniejszej sytuacji. Atak i zagrywka Domagały pozwoliły gościom na zdobycie dwóch oczek. Brehme odpowiedział jednak atakiem przez środek, czym zmusił trenera gości do wykorzystania przerwy (18:10). Jastrzębianie kontynuowali swoją grę również po powrocie na boisko. Goście gonili wynik, ale błąd Usowicza przyniósł miejscowym piłkę meczową. Rywalizację zakończył natomiast Timothee Carle.
Jastrzębski Węgiel – GKS Katowice 3:0
(25:23, 28:26, 25:16)
MVP: Timothee Carle
Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Carle, Finoli, Brehme, Fornal, Huber, Popiwczak (libero)
GKS Katowice: Krulicki, Gomułka, Bouguerra, Kisiluk, Usowicz, Tuaniga, Mariański (libero) oraz Fenoszyn, Gibek, Domagała, Berger
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna