Jastrzębski Węgiel udanie zakończył miniony rok, odnosząc wygraną nad GKS-em Katowice. O samym spotkaniu oraz celach na 2025 rok opowiedział nam libero Mistrzów Polski – Jakub Popiwczak.
Marzena Janik: Na początek gratulacje. Zagraliście dobry mecz i chyba lepszego zakończenia roku nie mogliście sobie wymarzyć?
Jakub Popiwczak: Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego spotkania, tym bardziej, że okoliczności nam nie sprzyjały. Trenowaliśmy w trochę przetrzebionym składzie. Bardzo cieszy nas to, że dzisiaj od początku do końca naprawdę graliśmy dobrze i w pełni zasłużyliśmy na to zwycięstwo.
Trzeba jednak powiedzieć, że nie było łatwo, ponieważ GKS stawiał dosyć mocny opór w pierwszych dwóch setach.
Tak. Szczególnie w drugiej partii mieli wszystko w swoich rękach, żeby zakończyć rywalizację na swoją korzyść. Nie wykorzystali tego. Jak gra się przeciwko takim zespołom jak my, czyli dobrym i czołowym, i nie wykorzysta się swoich szans, to później ciężko jest myśleć o zwycięstwie.
Skoro już mowa o drugim secie, można powiedzieć, że zachowaliście więcej chłodnej głowy?
Przez cały czas, od początku do końca, wierzyliśmy, że jesteśmy w stanie wygrać. Nawet jak po drugiej stronie były w górze piłki setowe, to po prostu cały czas robiliśmy swoje. Nie traciliśmy, tak jak powiedziałaś, chłodnej głowy i zwycięstwo na koniec bardzo cieszy.
Na to spotkanie wyszliście w innym zestawieniu niż zwykle. Jak czuliście się na boisku po tych roszadach w składzie?
Na pewno Huan Finoli był bardzo widoczną zmianą, bo Ben (Toniutti – przyp. red.) jest naszym kapitanem i jedną z czołowych postaci naszej drużyny. Nie jest łatwo wejść w jego buty, ale wydaje mi się, że Huan świetnie sobie poradził. Bardzo się cieszę, że zagrał dobre spotkanie i jak przejął stery to wygraliśmy za trzy punkty. To było bardzo ważne dla niego i dla całego zespołu.
Jako, że mecz z GKS-em Katowice był ostatnim w 2024 roku, zapytam jak podsumujesz minione miesiące?
Myślę, że musimy być zadowoleni z tego, co osiągnęliśmy jako Jastrzębski Węgiel. Ponownie zdobyliśmy Mistrzostwo Polski, mamy też na koncie drugi finał Ligi Mistrzów. To są takie rzeczy, które każdy zespół w Polsce chciałby zdobywać i grać we wszystkich finałach, do których można się zakwalifikować, także to naprawdę wielki plus.
Jakie cele stawiacie sobie na nadchodzące miesiące?
Chcemy każdego dnia się poprawiać. Być lepszymi z dnia na dzień i z tygodnia na tydzień. Postaramy się zakwalifikować do wszystkich finałów i później będziemy myśleć o zwycięstwie każdego trofeum, bo stać nas na to. Mamy świetną drużynę i wszystko przed nami.
Na koniec powiedz jeszcze, czego życzysz sobie, zespołowi i kibicom na 2025 rok?
Życzę sobie, kibicom i wszystkim innym zdrowia, jak najwięcej powodów do uśmiechu na co dzień i takiego spełnienia na każdym polu, na którym funkcjonujemy i żyjemy.
Rozmawiała Marzena Janik
Źródło: Informacja własna