Siatkarki KS Developres Rzeszów wygrały mecz z Metalkasem Pałac Bydgoszcz 3:1, przyjezdnym udało się urwać seta, a Rzeszowianki przez większość spotkania grały w innym składzie. O meczu porozmawialiśmy ze środkową – Karoliną Fedorek.
Zuzanna Żeleźnik: Podczas meczu z Bydgoszczankami miałaś okazję grać od początku do końca. Nie często możesz pokazać się na boisku. Zatem jakie towarzyszyło ci uczucie podczas gry?
Karolina Fedorek: Byłam po prostu zadowolona, że mogę zagrać mecz od początku do końca.
Dlaczego akurat w tym meczu trener zdecydował o wystawieniu do gry drugiej „szóstki”?
To trzeba pytać trenera, ja mogę podejrzewać, że dziewczyny które grały mecz z Bielskiem i Ligę Mistrzyń potrzebowały odrobinę oddechu.
Pałacanki miały spore problemy w przyjęciu, a wy dzięki temu miałyście dość łatwą kontrolę i możliwość grania różnych zagrań.
Dokładnie tak było.
Trzeci set padł łupem siatkarek z Bydgoszczy. Co wydarzyło się w tym secie? Praktycznie od początku do końca goniłyście wynik.
Dziewczyny z Bydgoszczy podniosły swój poziom, a my straciłyśmy już na samym początku seta parę punktów i ciężko było nam odrobić tę stratę.
W trzeciej partii zaczęłyście też mieć problemy z kończeniem akcji, czy to znaczy że przyjęcie pałacu się poprawiło?
Tak jak wyżej napisałam faktycznie poprawiła się gra bydgoszczanek, a zwłaszcza przyjęcie i to na pewno spowodowało dłuższe akcje, obrony, a to napędza mocno grę w siatkówce.
Przytrafiały się też drobne problemy w rozegraniu i pewne niedociągnięcia. Z czego to wynikało?
Nie kojarzę takich.
Z jakiego elementu waszej gry jesteś najbardziej zadowolona?
Zagrywka była solidna i nasza zespołowość to na pewno nasza siła.
Przed wami mecz ćwierćfinałowy z ITA Tools Stal Mielec. Jak przygotowujecie się do tego spotkania?
Tak jak do każdego innego, na pewno mocno skupimy się na własnej grze i koncentracji, bo wiadomo, że tutaj nie ma miejsca na potknięcia, liczymy na wsparcie w sobotę w hali Podpromie
Rozmawiała: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. KS Developres Rzeszów