Trefl bez szans w starciu z Wicemistrzem

W meczu 24. kolejki Wicemistrzowie Polski przed własną publicznością zmierzyli się z Treflem Gdańsk. Ekipa Michała Winiarskiego od początku miała to spotkanie pod kontrolą. Mimo wyrównanych fragmentów goście nie byli w stanie przedłużyć rywalizacji. Najlepszym zawodnikiem wybrano natomiast Miguela Tavaresa.

Spotkanie rozpoczęło się od dwóch udanych akcji gospodarzy (2:0). Z kolei gdańszczanie swój pierwszy punkt zdobyli po błędzie miejscowych w polu serwisowym. Już w chwilę później Russell zanotował na swoim koncie kiwkę, a goście złapali kontakt punktowy po błędzie Butryna (3:2). Kolejne akcje należały już jednak do zawiercian. Podopieczni Michała Winiarskiego zbudowali wysoką przewagę, która po błędzie Kampy wynosiła już pięć „oczek” (7:2). Już w następnej akcji zapunktował Kwolek, z kolei goście przerwali serię rywala atakiem Nasevicha. Dalsza część seta także rozegrała się pod dyktando miejscowych. Przy stanie 10:3 o drugą w tym secie przerwę poprosił trener Sordyl. Po powrocie na boisko Kwolek skończył piłkę, uderzając o blok rywala, natomiast w szeregach Trefla atakiem popisał się Orczyk (11:6). W kolejnych minutach gry gdańszczanie starali się zmniejszyć straty. Po ataku Nasevicha na pojedynczy blok tracili do przeciwników pięć punktów  (15:10). Zawiercianie szybko jednak wrócili do wysokiego prowadzenia, a w decydującym momencie ponownie dyktowali warunki. Goście natomiast mieli problem z dogonieniem rywala. Po kolejnym ataku Nasevicha obronili piłkę setową, ale rywalizację zamknął Nasri (25:16).

Początek drugiego seta okazał się walką punkt za punkt, a prowadzenie zmieniało się na korzyść obydwu zespołów. Po ataku Bieńka ze środka gospodarze wyszli na prowadzenie (4:3). Do kolejnego remisu doszło natomiast po błędzie miejscowych w polu serwisowym. Dalsza część seta również była wyrównana. Po udanym bloku zawiercianie odskoczyli na dwa punkty, ale goście zdołali utrzymać kontakt po udanym ataku na środku Pawła Pietraszki (11:10). Już w kolejnej akcji Butryn przedarł się przez blok rywali, powiększając tym samym prowadzenie. Następne akcje przyniosły natomiast miejscowym pięciopunktową przewagę (19:14). Już w chwilę później Russell popisał się atakiem z szóstej strefy. Po stronie gości odpowiedział Nasevich, ale sytuacja gości była już bardzo trudna. Atak Bieńka przyniósł piłkę setową, którą przyjezdni zdołali jeszcze obronić (24:19). Set zakończył się natomiast zepsutą zagrywką po stronie Trefla (25:19).

Po krótkiej przerwie ponownie lepiej rozpoczęli zawiercianie. Zespół Trefla zdobył natomiast swój pierwszy punkt po błędzie rywala (3:1). W kolejnych minutach gry goście zaczęli odrabiać straty. Najpierw blok gospodarzy obił Orczyk, w chwilę później punkt dołożył Pietraszko. Do wyrównania doszło natomiast po kontrze Nasevicha (5:5). Dalsza część seta okazała się walką punkt za punkt, a wynik był bliski remisowi. Zawiercianie zdołali odskoczyć po zablokowaniu Nasevicha oraz mocnej zagrywce Russella (12:10). Również kolejne akcje zakończyły się punktami zawiercian. Goście przerwali serię miejscowych dzięki atakowi Sobańskiego (14:11). Już w chwilę później Kampa zepsuł zagrywkę, dając rywalom kolejne oczko. W dalszej części seta gdańszczanom coraz trudniej było zdobyć punkty. Z kolei w szeregach gospodarzy dobrze spisywał się Tavares (17:12). Również końcówka seta należała do ekipy z Zawiercia. W decydującym momencie podopieczni Michała Winiarskiego dyktowali warunki, budując wysoką przewagę. Gdańszczanie robili, co mogli, żeby jeszcze zapunktować, ale gospodarze wygrali tę odsłonę oraz cały mecz.

Aluron CMC Warta Zawiercie – Trefl Gdańsk 3:0

(25:16, 25:19, 25:20)

MVP: Miguel Tavares

Aluron CMC Warta Zawiercie: Tavares, Bytryn, Russell, Kwolek, Zniszczoł, Bieniek, Perry (libero) oraz Ensing

Trefl Gdańsk: Kampa, Nasevich, Orczyk, Czerwiński, Pietraszko, M’Baye, Majcherski (libero) oraz Jorna (libero), Sobański

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna, fot. Plus Liga