Po wielkim triumfie w Tauron Pucharze Polski siatkarki KS Developres Rzeszów mogły świętować kolejny sukces w swojej historii. Jedną z bohaterek finałowego spotkania była Bruna Honorio, która po wejściu na boisko rozegrała fenomenalny mecz, zdobywając 15 punktów i imponując skutecznością w ataku. Po końcowym gwizdku porozmawialiśmy z nią o emocjach towarzyszących temu wyjątkowemu zwycięstwu, kluczowych momentach meczu oraz atmosferze w drużynie. Jak ocenia swój występ i czy spodziewała się tak szybkiego triumfu? Zapraszamy do lektury wywiadu!
Gratulacje, po raz drugi podnosisz Puchar Polski w barwach Rzeszowa. Jakie to uczucie?
Jestem bardzo szczęśliwa, że ponownie mogę być częścią tej historii.
W pierwszej połowie otwierającego seta musieliście gonić wynik, a końcówka była bardzo wyrównana. Jakie pozytywne rzeczy wydarzyły się w tym kluczowym momencie?
Pierwszy set był momentem poznawania boiska i drużyny przeciwnej, ale potem wyszliśmy na boisko bardziej świadomi i nie daliśmy im żadnych szans.
Niestety, w tym samym najważniejszym momencie kontuzji doznała kluczowa zawodniczka – Sabrina Machado. Co czułaś, widząc, co się stało, i wiedząc, że teraz musisz wejść na boisko?
Jeśli chodzi o Sabrinę, to rozgrywała świetny turniej i modliłam się, aby to nie było nic poważnego. Byłam zmartwiona, ale jednocześnie odczułam ulgę, że zeszła z boiska o własnych siłach i że to nic poważnego. Po tym momencie skoncentrowałam się na grze, by jak najlepiej ją zastąpić.
Kolejne dwa sety były czystą przyjemnością i ogromnym sukcesem dla was. Czy spodziewaliście się tak szybkiego zwycięstwa 3:0?
Nikt się tego nie spodziewał. Przeciwniczki to bardzo dobra drużyna i darzymy je ogromnym szacunkiem.
Muszę przyznać, że rozegrałaś kosmiczny mecz. W całym spotkaniu zdobyłaś 15 punktów i aż 64% skuteczności w ataku, co jest niesamowitym wynikiem. Czy można nazwać cię „Jokerem Rysic”?
Starałam się zrobić wszystko jak najlepiej. Nie jest łatwo wejść z ławki i dobrze zagrać. Nawet jeśli nie zawsze przygotowujemy się do wejścia na boisko, nie jest to proste. Dziewczyny na parkiecie są już w innym rytmie, ale wszystko się udało.
Ola Szczygłowska została MVP turnieju, ale z pełną radością i dumą przekazała ten tytuł i nagrodę Tobie. Jak się czułaś, gdy wciągnęła Cię na scenę i byłaś chwalona przez koleżanki z drużyny?
Olu, jesteś niesamowitą osobą i byłam wzruszona tym gestem. Wszyscy ciężko pracujemy i wiemy, że takie wyróżnienie to coś wyjątkowego. To właśnie oznacza bycie drużyną – zawsze pomagać i wspierać się nawzajem.
Po zdobyciu Pucharu mieliście czas na świętowanie i czy trener dał wam trochę wolnego?
Mieliśmy tylko jeden dzień wolnego i teraz wróciliśmy do treningów.
Jak już mówiłam, mieliśmy tylko jeden dzień przerwy, bo przed nami bardzo ważna batalia o dalszą grę w Lidze Mistrzyń.
Ang.
Congratulations, you are lifting the Polish Cup for the second time in Rzeszów colors. What feeling do you feel?
I’m very happy to be part of this story once again.
During the first half of the opening set, you had to chase the result, and the ending was very tight. What positive things happened at this most important moment?
The first set was about getting to know the court and the opposing team, then we came in more consciously and didn’t give them any chances.
Unfortunately, at the same highest moment, the main player – Sabrina Machado – suffered an injury. How did you feel when you saw what happened and that now you had to take the field?
As for Sabrina, she’s having an excellent campaign, and I just asked that it wasn’t anything serious. I was worried but relieved that she walked off and it wasn’t anything serious. After that, I went into the game focused on representing her in the best way possible.
The next two sets were pure pleasure and a huge success for you. Did you expect such a quick 3-0 win?
Nobody expected us to win 3-0. The other team is very good and we respect all the players a lot.
I must admit that you played a cosmic encounter. In the entire match you scored 15 points and as much as 64% in attack, which is an amazing feat. Can you be called a joker Rysic?
I tried to do everything in the best way possible. It’s not easy to come off the bench and play well. Even though we don’t always prepare to play, it’s not easy. The girls on the court are on a different wavelength, but everything worked out.
Ola Szczygłowska was the MVP of the tournament, but with full joy and pride she gave this title and award to you. How did you feel when you were pulled up on stage and praised by your friends?
Hello, you’re an incredible person and I felt flattered by the gesture. We all work hard and we know that having this recognition is incredible. That’s what it means to be a team if you always help and support each other.
After the Cup, did you have time to celebrate and were you given time off from the coach?
We only had one day off and we’re back training now.
As I said, we had one day off because we’re going to have a very important battle ahead of us to continue in the Champions League.
Rozmawiała: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Zuzanna Żeleźnik