Sporo emocji przyniósł ligowy klasyk pomiędzy zespołami z Jastrzębia – Zdroju i Kędzierzyna – Koźla. Spotkanie okazało się bardzo wyrównane, a goście mieli szanse na przedłużenie rywalizacji. Mecz padł jednak łupem podopiecznych Marcelo Mendeza, którzy zrewanżowali się za porażkę w pierwszej rundzie.
Wynik spotkania otworzył Rafał Szymura, popisując się udaną kontrą (0:1). Już w chwilę później dobrą akcją odpowiedział Carle. W kolejnych minutach obydwa zespoły toczyły walkę punkt za punkt. Wynik z kolei był bliski remisowi. Po zatrzymaniu Szymury gospodarze odskoczyli na dwa „oczka” (5:3). Przyjezdni odpowiedzieli jednak atakiem z szóstej strefy, odrabiając tym samym straty. W dalszej części premierowej odsłony jastrzębianie utrzymywali prowadzenie. Do remisu doszło natomiast po akcji Rafała Szymury (9:9). Tym samym obydwie drużyny wróciły do zaciętej walki. Przy stanie 12:12 miejscowi posłali piłkę w aut, dając prowadzenie rywalom. Także kolejna akcja zakończyła się ich punktem, a o przerwę poprosił Marcelo Mendez (12:14). Po powrocie na boisko jastrzębianie doprowadzili do wyrównania, a z czasem wrócili na prowadzenie. Po dwóch asach Carle odskoczyli na dwa „oczka” (17:15). W szeregach ZAKSY atakiem z lewej strony odpowiedział Szymański, ale to gospodarze kontrolowali sytuację. Po autowym ataku Kurka mieli w zapasie już trzy punkty (21:18). Także decydujące akcje rozegrały się na korzyść miejscowych, którzy objęli prowadzenie w meczu (25:21).
Druga odsłona również rozpoczęła się od zaciętej rywalizacji obydwu drużyn. Po udanej akcji Fornala na tablicy wyników wyświetlił się remis (2:2), a już w chwilę później jastrzębianie objęli prowadzenie. Dalsza część seta ponownie przyniosła zaciętą walkę, chociaż prowadzenie utrzymywali miejscowi (6:4). Sytuacja zmieniła się po ataku z piłki przechodzącej po stronie ZAKSY i ataku Kurka (6:7). Tym razem równie szybko doszło do wyrównania, a prowadzenie zmieniało się na korzyść każdej z drużyn. Po ataku Brehme wynik ponownie się wyrównał, a piłka skończona przez Fornala dała prowadzenie (11:9). Kolejne akcje przyniosły punkty obydwu zespołom, natomiast wynik oscylował wokół remisu. Na chwilę przed końcówką przypomniał o sobie Carle, popisując się asem serwisowym oraz zakończeniem długiej wymiany (18:17). Decydująca część seta również przyniosła sporo emocji. Kędzierzynianie mieli w niej swoje szanse, ale as Fornala przyniósł piłkę setową (24:22). Rywalizację zakończyła kolejna udana zagrywka tego zawodnika (25:22). c
Pierwsza akcja tej odsłony należała do gości, którym udało się zablokować Tomasza Fornal (0:1). Jastrzębianie szybko jednak odrobili straty, a po błędach Szymury wyszli na dwupunktowe prowadzenie (4:2). W kolejnych minutach gry kędzierzynianie odrabiali straty, aż przy nieznacznej przewadze miejscowych udało im się zablokować Łukasza Kaczmarka (9:9). Przez krótki czas wynik był bliski remisowi, ale w zespole gospodarzy dobrze spisywał się Carle, trudny do zatrzymania w bloku był też Huber. Serię jastrzębian przerwał atak Bartosza Kurka (14:11), jednak to miejscowi budowali coraz wyższe prowadzenie. Po ataku Fornala z drugiej linii jastrzębianie cieszyli się z pięciopunktowej przewagi (17:12). Na chwilę przed decydującą częścią seta kędzierzynianie zdołali zmniejszyć straty. Jastrzębianie odpowiedzieli jednak krótką Hubera, a w końcówce dyktowali warunki. Rywalizację zakończył natomiast atak Szymańskiego w aut (25:20).
JSW Jastrzębski Węgiel – GA ZAKSA Kędzierzyn – Koźle 3:0
(25:21, 25:22, 25:20)
MVP: Juan Finoli
JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Carle, Finoli, Brehme, Fornal, Huber, Popiwczak (L)
GA ZAKSA Kędzierzyn – Koźle: Kurek, Janusz, Takvam, Szymura, Poręba, Szymański, Shoji (L) oraz Rećko, Kubicki, Urbanowicz
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna