Jastrzębski Węgiel nie najlepiej rozpoczął spotkanie w Będzinie, jednak trzy kolejne sety rozegrały się właściwie pod dyktando Mistrzów Polski. Mimo wyrównanych fragmentów MKS nie był w stanie przedłużyć walki, a trzy punkty pojechały do Jastrzębia. Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrano natomiast Łukasza Kaczmarka.
Wynik spotkania otworzył as serwisowy Carle (0:1). Już w chwilę później doszło do wyrównania, bowiem w ataku pomylił się Żakieta. Kolejne akcje dały prowadzenie gościom, którzy po udanym ataku mieli w zapasie dwa „oczka” (2:4). Będzinianie odpowiedzieli atakiem z drugiej linii, doprowadzając do walki punkt za punkt, mimo straty punktowej. Gospodarze regularnie jednak odrabiali straty i po asie Wójcika tracili już tylko punkt (8:9). Już w chwilę później na tablicy wyników wyświetlił się remis (9:9), ale to jastrzębianie wyszli na prowadzenie po błędzie Koppersa (10:12). Nie trzeba było długo czekać na wyrównanie. Przy stanie 12:12 o czas poprosił trener Mendez. Po powrocie na boisko Szpernalowski posłał piłkę w siatkę, ale już w kolejnej akcji to właśnie Koppers doprowadził do wyrównania. Dalsza część seta okazała się walką punkt za punkt. Przewaga zmieniała się na korzyść każdej z drużyn, jednak końcówka należała do gospodarzy. Podopieczni Radosława Kolanka odskoczyli na dwa punkty, korzystając z błędów Żakiety i Fornala (22:20). W tej sytuacji o czas poprosił trener gości. Po powrocie na boisko gospodarze dowieźli wynik do końca i objęli prowadzenie w meczu (25:21).
Drugą odsłonę ponownie otworzył Carle, ale już w chwilę później Huber pomylił się w polu serwisowym (1:1). Kolejne akcje okazały się walką punkt za punk, ale to jastrzębianie cieszyli się z dwupunktowego prowadzenia po ataku Fornala (4:6). Następna akcja należała już jednak do gospodarzy, którym udało się utrzymać kontakt punktowy. W kolejnych minutach gry jastrzębianie zbudowali czteropunktową przewagę (7:11), a o czas poprosił trener MKS-u. Po powrocie na boisko blok jastrzębian obił Koppers (8:11). Jednak już w następnej akcji Szpernalowski posłał piłkę w aut. Będzinianie nie rezygnowali jednak z walki i w następnych akcjach zmniejszyli straty do punktu (13:14). Kolejna zepsuta zagrywka po ich stronie pozwoliła jastrzębianom na powrót do dwupunktowego prowadzenia. Także kilka kolejnych piłek należało do gości. Po nieudanym ataku Schulza mieli w zapasie już cztery „oczka” (14:18), a o czas poprosił trener Kolanek. Decydująca część seta również należała do gości. Miejscowi próbowali jeszcze odrabiać straty, ale dłuższa akcja Hubera dała piłkę setową (19:24). Gospodarze zdołali się jeszcze obronić, ale seta zamknął Kaczmarek (20:25).
Tym razem premierowy punkt zdobyli miejscowi (1:0), ale po krótkiej Hubera na tablicy wyników wyświetlił się remis. Kolejne akcje okazały się walką punkt za punkt, a wynik był wyrównany. Jastrzębianie „odskoczyli” na dwa punkty po aucie Szwaradzkiego, z kolei błąd Filipa Popiwczaka dał gościom już trzy „oczka” (5:8). W dalszej części seta jastrzębianie regularnie budowali przewagę, która po ataku Fornala wynosiła już cztery punkty (6:10). O czas poprosił więc trener miejscowych. Po powrocie na boisko Fornal posłał piłkę w aut, ale w odpowiedzi Huber popisał się krótką, a Carle zakończył długą wymianę (7:12). Dalsza część seta rozegrała się pod dyktando jastrzębian. Podopieczni Marcelo Mendeza nie pozwolili rywalom na zdobycie punktów, popisując się udanymi akcjami. Po asie serwisowym Carle jastrzębianie mieli w zapasie już dziesięć punktów (9:19). W końcówce seta będzinianie starali się jeszcze zmniejszyć straty. Udało się to po zepsutej zagrywce Finoliego oraz asie Wójcika. Tym razem seta zamknął jednak Carle (14:25).
Czwartą odsłonę od udanej akcji rozpoczęli goście (0:1). Już w chwilę później goście doprowadzili do wyrównania, a po ataku Tadicia odskoczyli na dwa „oczka”. Tym razem to jastrzębianie zmuszeni byli gonić wynik, co częściowo udało się po nabiciu piłki na blok przez Fornala (7:6). Już w chwilę później Koppers dotknął siatki. Udanym atakiem odpowiedział natomiast Kaczmarek (8:9). Dalsza część seta okazała się walką punkt za punkt. Prowadzenie zmieniało się z kolei na korzyść każdej z drużyn. Po asie serwisowym Carle oraz ataku Kaczmarka to jastrzębianie wyszli na prowadzenie, a o czas poprosił trener miejscowych (13:15). Po powrocie na boisko przyjezdni zaczęli budować wysoką przewagę, mając w zapasie cztery punkty na chwilę przed końcówką (14:18). W decydującej części seta warunki gry dyktowali już Mistrzowie Polski. Miejscowi robili, co mogli, żeby zmniejszyć straty, ale jastrzębianie zakończyli mecz po zepsutej zagrywce (22:25).
Nowak-Mosty MKS Będzin – JSW Jastrzębski Węgiel 1:3
(25:21, 20:25, 14:25, 22:25)
MVP: Łukasz Kaczmarek
Nowak-Mosty MKS Będzin: Wójcik, Koppers, Szwaradzki, Szpernalowski, Todua, Tadić, Popiwczak F. (libero) oraz Depowski
JSW Jastrzębski Węgiel: Carle, Finoli, Huber, Brehme, Fornal, Żakieta, Popiwczak J. (libero) oraz Kaczmarek, Waliński
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna