BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała wygrał niezwykle emocjonujące starcie 21. kolejki TAURON Ligi, pokonując ŁKS Commercecon Łódź 3:2. Spotkanie dostarczyło kibicom ogromnych emocji, a zmieniający się rytm gry sprawił, że był to prawdziwy siatkarski thriller. Bielszczanki wykazały się ogromną determinacją i świetną grą w kluczowych momentach, przechylając szalę zwycięstwa na swoją korzyść. MVP spotkania została Kertu Laak, która była niekwestionowaną liderką swojego zespołu i poprowadziła BKS do triumfu.
Mecz rozpoczął się od wyrównanej walki punkt za punkt. Obie drużyny dobrze radziły sobie w ofensywie, a ŁKS Commercecon Łódź prezentował wysoką skuteczność w ataku. Świetnie w mecz weszły Weronika Gierszewska i Natalia Mędrzyk, które napędzały grę ofensywną gospodyń. Bielszczanki starały się odpowiadać skutecznymi atakami Kertu Laak, jednak w połowie seta łodzianki zaczęły przejmować inicjatywę. Po skutecznym bloku Alagierskiej oraz udanej kontrze Gierszewskiej, ŁKS odskoczył na cztery punkty (14:10). BKS miał trudności z utrzymaniem równego poziomu gry – pojawiły się błędy w przyjęciu i nieskuteczność w ataku, co wykorzystywały łodzianki. Bielszczanki próbowały odrobić straty, jednak końcówka należała do ŁKS-u, który zachował chłodną głowę i dzięki skutecznym atakom Mędrzyk oraz dobrej zagrywce, zamknął pierwszego seta wynikiem 25:22.
Druga odsłona meczu miała bardzo podobny przebieg. Początek ponownie był wyrównany, a obie drużyny rywalizowały punkt za punkt. Gierszewska i Mędrzyk kontynuowały swoją dobrą grę, natomiast po stronie BKS-u zaczęła wyróżniać się Paulina Piasecka, która popisywała się skutecznymi atakami na lewym skrzydle. Po skutecznych blokach Alagierskiej oraz kontry Mędrzyk, ŁKS zbudował przewagę (14:10). W tym secie kluczową rolę odegrało także precyzyjne rozegranie Marleny Kowalewskiej, która doskonale wykorzystywała swoje środkowe – Klaudię Alagierską i Annę Obiałę. Bielszczanki walczyły o odrobienie strat, ale ponownie miały trudności z wykańczaniem swoich akcji, a ŁKS skutecznie wykorzystywał każdy błąd rywalek. Pod koniec seta BKS zdołał zbliżyć się na dwa punkty po skutecznych atakach Laak i Piaseckiej, jednak łodzianki zachowały koncentrację i zamknęły partię wynikiem 25:22, obejmując prowadzenie 2:0 w meczu.
Trzecia odsłona meczu okazała się punktem zwrotnym. Po dwóch przegranych setach bielszczanki zaczęły grać zdecydowanie pewniej i poprawiły elementy, które wcześniej szwankowały – przede wszystkim przyjęcie i skuteczność ataku. BKS rozpoczął seta bardzo dobrze – zagrywką zaczęły punktować Laak i Piasecka, co sprawiło, że ekipa z Bielska-Białej odskoczyła na 5:2. W drużynie ŁKS-u pojawiły się problemy w ofensywie – Weronika Gierszewska i Anna Obiała miały trudności z kończeniem ataków, a bielszczanki skutecznie wykorzystywały swoje szanse w kontratakach. Po kolejnych punktach Laak i Pauliny Borowczak przewaga BKS-u wzrosła do sześciu punktów (14:8). Trener ŁKS-u Alessandro Chiappini próbował reagować zmianami i rotacją składu, jednak bielszczanki prezentowały niezwykle skuteczną grę w obronie oraz kontrataku. W końcówce seta ŁKS próbował jeszcze wrócić do gry, ale BKS kontrolował przebieg wydarzeń i wygrał seta 25:19, zmniejszając straty w meczu na 1:2.
Czwarta partia to całkowita kontrola BKS-u od samego początku. Podopieczne Bartłomieja Piekarczyka wyszły na parkiet z ogromną determinacją, a kluczową rolę ponownie odegrała Kertu Laak, która skutecznie punktowała zarówno w ataku, jak i zagrywką. Bielszczanki szybko zbudowały przewagę (10:4), a ŁKS miał coraz większe problemy z organizacją gry. Błędy w przyjęciu oraz nieskuteczność w ataku sprawiły, że ŁKS nie był w stanie nawiązać równorzędnej walki. BKS świetnie funkcjonował w bloku – Pacak i Piasecka kilkukrotnie zatrzymały ataki łodzianek, a zagrywki Angeliny i Orzyłowskiej sprawiały ogromne problemy rywalkom. Mimo prób ŁKS-u, bielszczanki do końca seta kontrolowały wynik i wygrały 25:19, doprowadzając do tie-breaka.
Decydujący set przyniósł ogromne emocje. Początek należał do BKS-u, który po asie serwisowym Pacak i skutecznych atakach Angeliny prowadził 6:2. ŁKS jednak nie zamierzał się poddawać – Gierszewska i Obiała poderwały drużynę do walki i doprowadziły do wyrównania 8:8. Końcówka tie-breaka to prawdziwa wojna nerwów. Oba zespoły walczyły o każdą piłkę, a wynik cały czas oscylował wokół remisu. Kluczowe okazały się punkty zdobyte przez Piasecką oraz Laak, która najpierw skutecznie zaatakowała po bloku, a następnie popisała się asem serwisowym, wyprowadzając BKS na prowadzenie 12:9. ŁKS walczył do końca, ale to bielszczanki zachowały więcej zimnej krwi w decydujących momentach. Blok Angeliny zakończył mecz wynikiem 15:13, dając BKS-owi niezwykle cenne zwycięstwo.
BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała vs ŁKS Commercecon Łódź 3:2
(22:25, 20:25, 25:16, 25:19, 15:13)
MVP: Kertu Laak
BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała: Nowicka, Pacak, Borowczak, Laak, Angelina, Abramajtys, Drabek (L), Piasecka, Orzyłowska, Brzoza, Szewczyk.
ŁKS Commercecon Łódź: Stenzel (L), Kowalewska, Obiała, Gierszewska, Algierska, Scuka, Mędrzyk, Bidias, Górecka, Hryshchuk, Dróżdż, Gajer.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Tauron Liga