Resovia wygrywa po wyrównanym meczu

Sporo emocji przyniosło spotkanie Asseco Resovii z ekipą z Suwałk. Podopieczni Dominika Kwapisiewicza mieli w tym meczu swoje szanse, ale ostatecznie mecz padł łupem miejscowych, którzy walczą o jak najlepszą pozycję przed fazą play – off.

Wynik spotkania otworzyli goście, którzy po ataku Gallego cieszyli się z dwóch punktów (0:2). Pierwszy punkt dla rzeszowian zdobył Boyer, a po błędzie Filipiaka doszło do remisu (3:3). Kolejne akcje przyniosły punkty miejscowym, którzy po ataku Francuza odskoczyli na trzy oczka (6:3). O czas poprosił trener Ślepska. Po powrocie na boisko dwoma atakami popisał się Bednorz. Goście przerwali serię rywali dzięki ich zepsutej zagrywce. Już w chwilę później suwalczanie odrobili kolejny punkt po ataku Bartosza Filipiaka (8:5). W dalszej części seta rzeszowianie utrzymywali wysokie prowadzenie. Po udanej zagrywce Kłosa mieli w zapasie sześć punktów (15:9). Dwie kontry po stronie Ślepska pozwoliły gościom na zmniejszenie strat. Jednak kolejne akcje należały już do miejscowych. Rzeszowianie po ataku Boyera mieli w zapasie osiem oczek (21:13). W końcówce seta gościom udało się jeszcze zdobyć kilka punktów, ale rywalizację zakończył Ropret (25:16).

Tym razem od prowadzenia 2:0 rozpoczęli rzeszowianie. Goście z kolei swój pierwszy punkt zdobyli dzięki punktowemu blokowi. Już chwilę później Paweł Halaba wykorzystał piłkę przechodzącą, a na tablicy wyników wyświetlił się remis (3:3). Dalsza część seta okazała się walką punkt za punkt, a prowadzenie zmieniało się na korzyść obydwu zespołów. Po kontrze Honotato to goście cieszyli się z trzech punktów przewagi (7:10). Miejscowi odpowiedzieli atakiem Bednorza, jednak to zespół Ślepska utrzymał prowadzenie. Atak Gallego dał cztery oczka w zapasie, natomiast akcja Filipiaka podniosła przewagę do pięciu (12:17). Także końcówka seta należała do gości. Błąd Boyera dał im piłkę setową, którą gospodarze zdołali jeszcze obronić. Seta zakończył błąd zagrywki po stronie miejscowych (18:25).

Na początku tego seta lepiej zaprezentowali się gospodarze, którzy po ataku Wocha mieli czteropunktowy zapas (6:2). Goście zdołali jednak odrobić straty i po zablokowaniu Vasiny zbliżyli się na punkt (6:5). Dalsza część seta okazała się walką punkt za punkt a wynik był bliski remisowi. Po błędzie Cebulija suwalczanie wyszli na dwupunktowe prowadzenie (12:14). Sytuacja nie trwała jednak długo, bowiem gospodarze wyrównali wynik dzięki asowi Vasiny (15:15). Już w chwilę później goście odpowiedzieli tym samym i na chwilę przed końcówką byli w lepszej sytuacji. Podobnie, jak wcześniej, również tym razem gospodarze zdołali wyrównać. Decydująca część seta również należała do ekipy z Podkarpacia. Po błędzie Stajera udało im się odskoczyć na cztery oczka (23:19). Chwilę później miejscowi cieszyli się z piłki setowej. Rywalizację zamknął natomiast Karol Kłos (25:19).

Pierwsze akcje tego seta należały do miejscowych, ale po nieudanym ataku Boyera na tablicy wyników wyświetlił się remis (4:4). W kolejnych minutach gry gospodarze wrócili do prowadzenia, co zmusiło gości do odrabiania strat. Po aucie Sancheza straty Ślepska wynosiły cztery oczka (11:7). Goście jednak regularnie odrabiali straty, a po dobrym serwisie Stajera tracili już tylko punkt (13:12). Już w chwilę później błąd popełnił Kłos, co doprowadziło do remisu. Dalsza część seta okazała się zaciętą walką, a prowadzenie zmieniało się na korzyść każdej z drużyn. Przy stanie 21:20 udaną zagrywką popisał się Honorato, a końcówka seta okazała się wyjątkowo zacięta. Goście mieli w niej swoje szanse, ale tego seta i mecz zakończył Kłos (28:26).

Asseco Resovia Rzeszów – Ślepsk Malow Suwałki 3:1

(25:16, 18:25, 25:19, 28:26)

MVP: Stephen Boyer

Asseco Resovia Rzeszów: Woch, Kłos, Boyer, Bednorz, Cebylh, Ropret, Potera (libero)

Ślepsk Malow Suwałki: Filipiak, Halaba, Stajer, Honorato, Gallego, Sanchez, Czunkiewicz (libero)

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna