Michał Potera: Mecz był w dwóch ostatnich setach bardzo wyrównany

Mecz Asseco Resovii Rzeszów przeciwko ekipie z Suwałk przyniósł kibicom sporo emocji. Goście postawili trudne warunki, ale to miejscowi wyszli z tego pojedynku zwycięsko. O tym, co było kluczem do zwycięstwa oraz o atmosferze podczas meczu opowiedział nam libero rzeszowskiej drużyny – Michał Potera.

Marzena Janik: Jak oceni Pan wczorajszy mecz? Czy wynik odzwierciedla jego przebieg?

Michał Potera: Nie do końca odzwierciedla, mogło być równie dobrze 2:3 dla Suwałk, mecz był w dwóch ostatnich setach bardzo wyrównany.

Który moment spotkania uważacie za kluczowy w kontekście zwycięstwa?

Chyba seria przy zagrywce Dawida Wocha w trzecim secie trochę przybiła przeciwnika, od tego momentu grało się nam łatwiej. Czwarty set z kolei to koncert Stephana.

W drugim secie Ślepsk był wyraźnie lepszy. Co się wtedy stało?

Nic się nie stało, oni zagrali lepiej, a my gorzej. Taki jest sport.

Jak ważne było dla was wsparcie kibiców w tak wyrównanych końcówkach setów?

Kibice zawsze są mocno ożywieni, gdy jest na boisku sporo emocji, więc w takich zaciętych końcówkach zawsze jest głośno, to zawsze pomaga, o ile nie ma sytuacji, kiedy po naszym błędzie słychać obraźliwe krzyki z trybun, co też niestety się zdarza.

Czy ta wygrana daje wam dodatkową pewność siebie przed fazą play-off?

Na pewno tak, zwycięstwa zawsze budują.

 Jak oceniacie swoją dyspozycję indywidualnie? Który element gry sprawiał wam dziś najwięcej trudności?

Ciężko gra się przeciwko Sanchezowi, który gra bardzo kombinacyjnie, więc myślę że blokujący mieli dziś dużo problemów żeby zdążyć do tych szalonych piłek, dodatkowo były momenty, w których kompletnie nie siedziała nam zagrywka.

Czy trener przed meczem zwracał szczególną uwagę na jakieś aspekty gry Ślepska Suwałki?

Jak wyżej, Sanchez, który jest najszybciej grającym rozgrywającym w naszej lidze jest zawsze niewygodny dla przeciwnika. Dodatkowo mają 3 zawodników z bardzo dobrą i zmienna zagrywką.

Jakie cele stawiacie sobie na kolejne mecze?

Wygrywać.

Rozmawiała Marzena Janik.

Źródło: Informacja własna, fot. Piotr Gibowicz