Siatkarze Bogdanki LUK Lublin zapisali się w historii, pokonując utytułowaną włoską drużynę Cucine Lube Civitanova 3:1. To jedno z największych zwycięstw lublinian w europejskich pucharach. Świetna gra Wilfredo Leona, który zdobył 22 punkty, oraz skuteczność Kewina Sasaka i Mikołaja Sawickiego poprowadziły gospodarzy do triumfu. Mimo przegranego drugiego seta, ekipa z Lublina wróciła do swojej najlepszej siatkówki i zamknęła spotkanie w czterech partiach.
Pierwszy set rozpoczął się od wyrównanej walki punkt za punkt. Wilfredo Leon już od pierwszych akcji zaznaczył swoją obecność, pewnie kończąc ataki i dokładając skuteczny serwis. Goście z Civitanovy, choć próbowali znaleźć swój rytm, mieli problemy z przyjęciem mocnych zagrywek Mikołaja Sawickiego i Leona (10:7). Bogdanka LUK Lublin wywierała coraz większą presję na włoski zespół, który nie radził sobie z blokiem lublinian – Aleks Grozdanow i Jeffery McCarthy skutecznie zamykali kierunki ataku (18:14). W końcówce gospodarze jeszcze podkręcili tempo, a kolejne błędy włoskiej ekipy sprawiły, że LUK pewnie wygrał tę partię 25:20.
Cucine Lube Civitanova nie zamierzało się poddawać i od początku drugiego seta podjęło bardziej zdecydowaną walkę. Świetnie funkcjonował blok Podrascanina i Chinenyeze, a w ofensywie coraz skuteczniej atakował Lagumdzija (8:12). Lublinianie mieli problemy z dokładnym przyjęciem, co sprawiało, że Komenda musiał ratować się wystawami na wysoką piłkę. Włoska ekipa wykorzystała to, narzucając swój rytm i utrzymując przewagę (14:18). Mimo że LUK próbował wrócić do gry – dzięki dobrym akcjom Leona i Sasaka – to jednak goście wytrzymali napór i wygrali 25:22, wyrównując stan meczu.
Trzecia odsłona rozpoczęła się od wybuchu energii po stronie gospodarzy. Wilfredo Leon swoją zagrywką siały spustoszenie w szeregach przyjezdnych, a Bogdanka LUK szybko wypracowała prowadzenie (9:4). Świetnie w ofensywie spisywał się Kewin Sasak, który był nie do zatrzymania zarówno na lewym, jak i prawym skrzydle. Goście starali się odpowiedzieć, ale znów mieli problemy z organizacją gry. Boninfante i Loeppky nie potrafili sforsować bloku Grozdanowa i McCarthy’ego, co pozwoliło polskiej drużynie kontrolować wydarzenia na parkiecie (18:12). W końcówce LUK nie wypuścił już prowadzenia, a asem serwisowym McCarthy przypieczętował triumf 25:18, przybliżając swój zespół do sensacyjnego zwycięstwa.
Lube Civitanova wiedziało, że czwarty set to ich ostatnia szansa na przedłużenie meczu i wyszło na boisko mocno zmotywowane. Po atakach Nikołowa i Lagumdziji szybko objęło prowadzenie (5:9). Lublinianie jednak pokazali, że nie zamierzają oddać tego meczu – blok Leona na Boninfante, a potem skuteczna kontra Sawickiego pozwoliły zniwelować różnicę (15:15). Końcówka seta była niezwykle emocjonująca. Włosi mieli piłkę setową przy stanie 23:24, ale gospodarze obronili ją po świetnym ataku Sasaka. Chwilę później to LUK miał piłkę meczową – Leon nie pomylił się na kontrze, a błąd w ataku Botollo sprawił, że lublinianie wygrali 26:24, kończąc spotkanie wynikiem 3:1.
Bogdanka LUK Lublin vs Cucine Lube Civitanova 3:1
(25:20, 22:25, 25:18, 26:24)
MVP: Wilfredo Leon
BOGDANKA LUK Lublin: Komenda, Sawicki, Leon, Grozdanow, McCarthy, Sasak, Hoss (L) oraz Malinowski, Czyrek.
Cucine Lube Civitanova: Chinenyeze, Loeppky, Boninfante, Lagumdzija, Podrascanin, Botollo, Balaso (L) oraz Gargiulo, Orduna, Nikołow, Dirlic, Hosseinkhanzadehfirouzjah, Bisotto (L).
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. BOGDANKA LUK Lublin