Pokonanie Cucine Lube Civitanova to ogromny sukces dla Bogdanki LUK Lublin i dowód, że polska drużyna może rywalizować z europejską czołówką. Kluczowe okazały się zagrywka i blok, a zespół wykazał się ogromną determinacją. Jak wyglądała ta rywalizacja z perspektywy boiska? Co zadecydowało o zwycięstwie? O tym wszystkim opowiada w wywiadzie jeden z liderów drużyny – Kewin Sasak.
Zuzanna Żeleźnik: Gratulacje! Zwycięstwo nad Cucine Lube Civitanova to historyczny moment dla Bogdanki LUK Lublin. Jakie emocje towarzyszyły Wam po ostatniej piłce?
Kewin Sasak: Było dużo emocji w trakcie meczu jak i po meczu. Głównie pozytywne z racji wyniku, ale wiemy że to nie wszystko i przed nami jest drugi mecz finału.
Cucine Lube to jeden z najsilniejszych zespołów w Europie. Co było kluczowe w tym meczu, aby przechylić szalę zwycięstwa na Waszą korzyść?
Myślę, że kluczowym elementem była zagrywka i blok.
W ofensywie byłeś jednym z liderów drużyny, zdobywając 16 punktów. Jak oceniasz swoją dyspozycję w tym spotkaniu?
Jestem zadowolony z mojej dyspozycji. Na pewno nie był to idealny występ, ale mecz z takim przeciwnikiem nie należał do najłatwiejszych. Myślę że w najważniejszych momentach każdy na boisku dołożył swoją cegiełkę do tego sukcesu.
Dobrze rozpoczęliście mecz, wygrywając pierwszego seta. Co pozwoliło Wam tak szybko narzucić własny styl gry?
Wiedzieliśmy że od początku musimy narzucić swoją grę i nie możemy czekać na rozwój sytuacji czy przejęcie inicjatywy przez przeciwnika. Wykorzystywaliśmy naszą dyspozycję w ataku i zagrywce.
W drugim secie Lube poprawiło swoją grę i wyrównało stan rywalizacji. Jak wyglądała rozmowa w drużynie przed trzecim setem?
W drugim secie popełniliśmy trochę błędów własnych. Wiedzieliśmy że możemy wygrać to spotkanie tylko musimy ograniczyć błędy własne i wykorzystać słabsze strony przeciwnika.
Trzecia partia była niemal perfekcyjna w Waszym wykonaniu. Co w tym secie funkcjonowało najlepiej?
Przede wszystkim zagrywka oraz system blok-obrona.
Czwarty set to prawdziwy dreszczowiec. Jak udało Wam się odrobić straty i odwrócić wynik?
Jako drużyna pokazaliśmy wolę walki do ostatniej piłki. Goniąc wynik w tym secie potrafiliśmy wykorzystać swoje szanse i ostatecznie wygrać to spotkanie.
Wilfredo Leon zdobył aż 22 punkty i był MVP meczu. Jak współpracuje się z takim zawodnikiem?
Bardzo dobrze. Z tak doświadczonym i topowym zawodnikiem na świecie gra to czysta przyjemność. Takie mecze to jego specjalność więc nie dziwi mnie to że tak dobrze prezentował się w tym spotkaniu.
Blok i zagrywka były jednym z kluczowych elementów Waszej wygranej. Jak ważna była skuteczność w tych aspektach?
Bardzo ważna. Dzięki tym elementom zbudowaliśmy przewagę w 3 secie i odrobiliśmy straty w 4 secie.
To zwycięstwo pokazuje, że Bogdanka LUK Lublin może rywalizować z najlepszymi w Europie. Jakie są Wasze cele na dalszą część rozgrywek?
Oczywiście walka w play offach, wygrana we Włoszech w drugim meczu finałowym oraz walka o Puchar Polski.
Po takim meczu na pewno atmosfera w drużynie jest świetna. Jakie są Wasze nastroje po tym wielkim triumfie?
Panuje pozytywna atmosfera, ciężko pracowaliśmy od początku sezonu żeby móc grać takie mecze. Jednak nie popadamy w nadmierną euforię, ponieważ wiemy że to nie koniec. Teraz skupiamy się tylko i wyłącznie na najbliższych spotkaniach, żeby jak najlepiej się do nich przygotować.
Rozmawiała: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. BOGDANKA LUK Lublin