W jednym z najciekawszych spotkań 29. kolejki Plus Ligi ZAKSA Kędzierzyn-Koźle podejmowała Asseco Resovię Rzeszów. Gospodarze rozpoczęli mecz od dwóch zwycięskich setów i wydawało się, że są na dobrej drodze do wygranej. Jednak rzeszowianie pokazali ogromny charakter, wrócili do gry, a w tie-breaku przejęli pełną kontrolę, zapewniając sobie cenne zwycięstwo. MVP spotkania został Stephen Boyer, który był liderem swojej drużyny, zdobywając aż 39 punktów.
Spotkanie rozpoczęło się wyrównaną walką punkt za punkt. Bartosz Kurek i Stephen Boyer szybko nadali tempo atakom swoich drużyn, a ich skuteczność w ofensywie była imponująca. Przy stanie 10:10 rzeszowianie zaczęli wywierać presję zagrywką, ale ZAKSA odpowiadała stabilnym przyjęciem i skuteczną grą na siatce. W środkowej fazie seta goście wyszli na dwupunktowe prowadzenie po punktowym bloku Bednorza na Szymurze (18:16). Kędzierzynianie jednak nie pozwolili rywalom odskoczyć i wyrównali po skutecznym ataku Kurka (22:22). W końcówce Resovia miała piłkę setową przy stanie 26:25, ale błąd w ataku Boyera dał gospodarzom wyrównanie. Decydujące akcje należały do ZAKSY – blok Takvama i atak Grobelnego zamknęły partię na korzyść gospodarzy (29:27).
Druga partia miała bardzo podobny przebieg do pierwszej. Obie drużyny prezentowały skuteczną grę w ataku, a różnicę mogły zrobić tylko pojedyncze błędy. Rzeszowianie rozpoczęli agresywnie, szybko obejmując prowadzenie 8:5 po dwóch punktowych zagrywkach Cebulja. ZAKSA odpowiedziała blokiem na Bednorzu i wyrównała (11:11). W kolejnych minutach tempo gry rosło. Janusz rozdzielał piłki równo na wszystkich skrzydłowych, dzięki czemu gospodarze trzymali kontakt z Resovią. W końcówce seta ponownie kluczowa okazała się nerwowość rzeszowian – przy stanie 27:27 Boyer posłał zagrywkę w aut, a błąd w rozegraniu Ropreta zakończył drugą partię wynikiem 29:27 dla ZAKSY.
Asseco Resovia nie zamierzała się poddawać i od samego początku trzeciego seta przejęła inicjatywę. Boyer i Bednorz raz po raz kończyli trudne ataki, a po asie serwisowym Wocha goście objęli prowadzenie 10:6. ZAKSA zaczęła mieć coraz większe problemy z przyjęciem, co wykorzystywali siatkarze Resovii, ustawiając szczelny blok. Po efektownym zatrzymaniu Kurka przez Kłosa, przewaga rzeszowian wzrosła do sześciu punktów (16:10). Stephen Boyer kontynuował świetną grę i był nie do zatrzymania w ofensywie. Rzeszowianie spokojnie kontrolowali przebieg seta, a zakończył go atak Cebulja po prostej (25:18).
Początek czwartej odsłony był wyrównany. Oba zespoły grały bardzo uważnie w defensywie, a wynik długo oscylował wokół remisu. Po skutecznym bloku Bednorza na Takvamie, Resovia objęła prowadzenie 12:10. ZAKSA próbowała się odgryźć, ale problemy w ataku zaczęły narastać. Kurek został dwukrotnie zablokowany przez Wocha, co pozwoliło gościom odskoczyć na cztery punkty (19:15). Kędzierzynianie podjęli jeszcze walkę, doprowadzając do stanu 23:24, ale ostatnie słowo należało do Resovii. Boyer zakończył seta potężnym atakiem ze skrzydła, doprowadzając do tie-breaka (25:23).
Decydująca partia rozpoczęła się znakomicie dla rzeszowian. Bednorz i Boyer szybko zdobyli trzy punkty, a po asie serwisowym Kłosa goście prowadzili 5:2. ZAKSA próbowała zmniejszyć dystans, ale w grze gospodarzy było coraz więcej nerwowości. Asseco Resovia grała konsekwentnie, a Boyer nie zwalniał ręki, powiększając przewagę do 12:8. Kędzierzynianie nie potrafili znaleźć recepty na świetnie dysponowanego atakującego gości, który przypieczętował zwycięstwo Resovii, kończąc tie-break wynikiem 15:9.
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle vs Asseco Resovia Rzeszów 2:3
(29:27, 29:27, 18:25, 23:25, 9:15)
MVP: Stephen Boyer
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Janusz, Kurek, Szymura, Takvam, Urbanowicz, Grobelny, Shoji (L) oraz Smith, Szymański, Rećko, Poręba, Kubicki.
Asseco Resovia Rzeszów: Ropret, Boyer, Bednorz, Cebulj, Woch, Kłos, Potera (L) oraz Bucki, Vasina, Niemiec.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Asseco Resovia Rzeszów