ITA TOOLS STAL Mielec w decydującym meczu 22. kolejki TAURON Ligi pokonała Energę MKS Kalisz 3:1, zapewniając sobie miejsce w fazie play-off. Tym samym podopieczne Piotra Mateli, po latach gry w ekstraklasie, spadły do I ligi. Mielczanki, choć rozpoczęły spotkanie od porażki w pierwszym secie, zdołały odwrócić losy meczu, prezentując skuteczniejszą grę w kolejnych partiach. Kluczowe okazały się świetna dyspozycja Oliwii Sieradzkiej oraz kontrola nad wydarzeniami na siatce w kluczowych momentach. Dzięki temu zwycięstwu mielczanki zapewniły sobie miejsce w fazie play-off, a kaliszanki po wielu latach żegnają się z ekstraklasą.
Mecz rozpoczął się od wyrównanej gry po obu stronach, jednak z każdą kolejną akcją inicjatywę zaczęły przejmować kaliszanki. Mocny blok Marty Pol na Aleksandrze Kazałej oraz skuteczna zagrywka Klary Dite pozwoliły przyjezdnym objąć prowadzenie 7:3, co zmusiło trenera Miłosza Majkę do szybkiej reakcji i wzięcia czasu. Mielczanki miały problem z dokładnym przyjęciem, co przekładało się na skuteczność w ataku. Przewaga MKS-u rosła – po asie serwisowym Pol było już 12:5, a gospodynie nie mogły znaleźć skutecznej odpowiedzi na dobrze zorganizowaną grę rywalek. Podwójna zmiana w mieleckim zespole nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, a po kolejnej skutecznej akcji Wiktorii Szumery przewaga kaliszanek wzrosła do 16:9. W końcówce siatkarki ITA TOOLS STAL nie były w stanie przełamać rywalek – po punktowej zagrywce Dite tablica wyników wskazywała 19:10. Energa MKS Kalisz grał spokojnie i pewnie, nie pozwalając przeciwniczkom na odrobienie strat. Set zakończył się po skutecznym ataku Joanny Sikorskiej, a kaliszanki triumfowały 25:15.
Po nieudanej pierwszej partii mielczanki wyszły na drugiego seta z większą koncentracją. Bardzo dobrze rozpoczęły Aleksandra Kazała i Oliwia Sieradzka, które skutecznie kończyły swoje akcje, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 4:1. Trzypunktowa przewaga gospodyń utrzymywała się także w kolejnych minutach (7:4), a po skutecznych blokach Agaty Milewskiej i Gabrieli Ponikowskiej zrobiło się 10:6. Kaliszanki nie potrafiły odnaleźć rytmu gry, a po kolejnym bloku Milewskiej na Joyce Agbolossou trener Matela był zmuszony do wzięcia przerwy przy stanie 11:17. Choć w końcówce MKS próbował się jeszcze podnieść, to Stal kontrolowała przebieg wydarzeń. Niezmiennie nie do zatrzymania była Oliwia Sieradzka, która raz po raz punktowała zarówno w ataku, jak i zagrywką. Ostatecznie mielczanki zamknęły seta wynikiem 25:18, doprowadzając do remisu w meczu.
Po udanym drugim secie gospodynie poszły za ciosem, prezentując niezwykle skuteczną i pewną grę. Już od pierwszych akcji na parkiecie rządziła ITA TOOLS STAL Mielec – przy zagrywce Ariadny Priante świetnie funkcjonował blok, a dynamiczne rozegrania na środek do Ponikowskiej zaskakiwały rywalki. Po dwóch punktowych blokach Sieradzkiej i Kazały było już 6:1. Siatkarki MKS-u próbowały walczyć, ale popełniały zbyt wiele błędów własnych. Dwa autowe ataki Joanny Sikorskiej i dobra gra w defensywie mielczanek sprawiły, że przewaga gospodyń wzrosła do 14:7. Kaliszanki nie mogły znaleźć skutecznego sposobu na przełamanie świetnie zorganizowanego bloku rywalek, a kolejne ataki Sieradzkiej i Kazały powiększały dystans (19:10). Końcówka tej partii to już absolutna dominacja Stali, która nie pozwoliła rywalkom na zdobycie więcej niż 12 punktów. Ostatnie słowo należało do Gabrieli Ponikowskiej, która skutecznie zakończyła seta (25:12), dając gospodyniom prowadzenie 2:1.
Zawodniczki z Kalisza nie zamierzały się poddawać i dobrze rozpoczęły czwartą partię, wychodząc na prowadzenie 5:4 po skutecznym ataku Aleksandry Cygan. Radość gości nie trwała jednak długo, ponieważ Stal szybko przejęła inicjatywę. Po błędzie Marty Pol oraz skutecznych atakach Kazały mielczanki odskoczyły na 9:5. Kaliszanki popełniały kolejne błędy – Wiktoria Szumera zaatakowała w aut, a strata przyjezdnych urosła do sześciu punktów (12:6). Gospodynie kontrolowały sytuację, nie pozwalając rywalkom zbliżyć się na mniej niż cztery „oczka”. W końcówce próbowała jeszcze poderwać swoją drużynę Katarzyna Wawrzyniak, zdobywając dwa punkty sprytnymi kiwkami (20:14), ale na niewiele się to zdało. Choć MKS zmniejszył straty do 18:21 po skutecznej kontrze Szumery, to ITA TOOLS STAL Mielec zachowała zimną krew. Mielczanki postawiły kropkę nad „i” przy pierwszej piłce meczowej, a decydujący punkt zdobyła Gabriela Ponikowska (25:20). Tym samym zapewniły sobie miejsce w fazie play-off, a dla kaliszanek oznaczało to koniec walki w TAURON Lidze.
ITA TOOLS STAL Mielec vs Energa MKS Kalisz 3:1
(15:25, 25:18, 25:12, 25:20)
MVP: Oliwia Sieradzka
ITA TOOLS STAL Mielec: Priante, Milewska, Ponikowska, Mucha, Kazała, Sieradzka, Łyduch (libero) oraz Dąbrowska (libero), Głodzińska, Walczak, Moszyńska.
Energa MKS Kalisz: Wawrzyniak, Pol, Agbolossou, Dite, Szumera, Kubacka, Mazur (libero) oraz Sikorska, Nastawska, Borys.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. ITA TOOLS Stal Mielec