Siatkarze Jastrzębskiego Węgla pokazali klasę i po pewnym zwycięstwie 3:0 zapewnili sobie awans do turnieju finałowego w Łodzi. O tym, co było kluczem do zwycięstwa i o pewności siebie, jaką zbudowali Mistrzowie Polski opowiedział nam atakujący – Arkadiusz Żakieta.
Marzena Janik: Na początek gratulacje. Zagraliście dobry mecz, dzięki czemu jedziecie na turniej finałowy w Łodzi.
Arkadiusz Żakieta: Tak. Dzisiaj cały mecz był pod kontrolą. Myślę, że przede wszystkim od początku byliśmy pewni siebie. Byliśmy nakręceni porażką w Grecji, więc chcieliśmy wygrać mecz za trzy punkty. Udało nam się wygrać 3:0, więc dzisiaj jest świętowanie. Pamiętamy, że w sobotę gramy kolejny mecz. Jutro mamy już następny trening i siłownię, żeby przygotować się do sobotniego spotkania.
Co było, twoim zdaniem, kluczem do zwycięstwa?
Przede wszystkim stabilnie przyjmowaliśmy. Nie robili nam dużo krzywdy w tym elemencie. Dzisiaj naszą grą świetnie kierował Ben, za co mu chwała. Każdy z nas wykręcił świetne liczby w ataku.
Podczas meczu zauważyłam wasze dobre obrony. Jak duży wpływ na waszą grę miał ten element?
We własnej hali dobrze bronimy. A jak wiemy, obrona nakręca kontry. Jeśli jeszcze wykorzystujemy te kontry, to nakręca całą naszą grę. Te obrony były kluczowe, ale jak już wspomniałem, przyjęcie i wystawy Bena były naszym kluczem.
Hala była dzisiaj wypełniona po brzegi. Jak bardzo pomógł wam atut własnego boiska?
Wiemy, że w domu gra nam się świetnie. Tak naprawdę w tym sezonie przegraliśmy jeden mecz po tie-break’u, więc we własnej hali i z własnymi kibicami czujemy się naprawdę dobrze.
Czy po meczu w Grecji udało wam się wyciągnąć wnioski i zresetować głowy?
Tak. Odbyliśmy trzy odprawy wideo, na których oglądaliśmy grę swoją i rywala. Wydaje mi się, że wykonaliśmy swoją pracę. Jak już mówiłem, byliśmy pewni siebie i dobrze przygotowani od samego początku.
Na koniec – ta wygrana podbudowała was mentalnie?
Byliśmy pewni siebie, chociaż takie mecze jak ten w Grecji na pewno się zdarzają. Tak naprawdę gramy świetny sezon. Zajęliśmy pierwsze miejsce w naszej grupie w Lidze Mistrzów, zajęliśmy pierwsze miejsce w Plus Lidze, więc jesteśmy pewni siebie. Końcówka sezonu jest tym, na co czekaliśmy i na co pracowaliśmy przez tyle miesięcy. Na pewno będziemy pewni siebie i dobrze przygotowani do play-off’u.
Rozmawiała Marzena Janik
Źródło: Informacja własna