Bogdanka LUK Lublin zapisała się na kartach historii polskiej siatkówki, triumfując w finale Pucharu Challenge. W decydującym meczu z Cucine Lube Civitanova lublinianie potrzebowali jedynie dwóch setów, aby przypieczętować zwycięstwo w całych rozgrywkach. Po dwóch przegranych partiach, w trzeciej odsłonie pokazali ogromną determinację, a następnie w czwartej postawili kropkę nad „i”, zdobywając pierwsze w historii klubu międzynarodowe trofeum. Tie-break, który rozegrano jedynie dla formalności, padł łupem Włochów.
Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej walki punkt za punkt. Po obu stronach siatki imponował Wilfredo Leon, którego skuteczne ataki napędzały grę LUK-u. Świetnie spisywał się również Fynnian McCarthy, jednak włoscy gospodarze nie pozostawali dłużni – niemal bezbłędny w ofensywie był Adis Lagumdzija. Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, a po asie serwisowym Barthelemy’ego Chinenyeze Lube uzyskało lekką przewagę (10:8). Błyskawicznie odpowiedział jednak Marcin Komenda, doprowadzając do remisu. W decydującej fazie seta przewagę zyskał LUK, prowadząc już 22:19, ale szybka reakcja trenera Madei i skuteczność Włochów doprowadziły do emocjonującej końcówki. Ostatecznie gospodarze wygrali na przewagi 27:25, obejmując prowadzenie w meczu.
Druga partia rozpoczęła się od serwisowego popisu po obu stronach. Chinenyeze i Mikołaj Sawicki wymieniali się asami, ale problemem LUK-u była dyspozycja Kewina Sasaka, który szybko został zmieniony. Po ataku Mattii Bottolo Cucine Lube odskoczyło na 6:3, a kolejne punkty dołożył niezawodny Aleksandar Nikołow (12:9). Lublinianie walczyli, ale brakowało im skuteczności w ofensywie, a błędy w ataku ułatwiały rywalom kontrolowanie wyniku. Mimo prób powrotu, Włosi utrzymywali przewagę (19:16), a po asie serwisowym Nikołowa odskoczyli na cztery „oczka”. Mimo wysiłków Wilfredo Leona, seta zakończył Bottolo – 25:21.
Zdeterminowani gospodarze rozpoczęli trzecią partię z zamiarem przypieczętowania swojego triumfu. Po ataku Boninfante szybko wyszli na prowadzenie 5:3, ale w polu zagrywki pojawił się Leon i w krótkim czasie dwa asy zmusiły trenera Madei do wzięcia przerwy. LUK nie zwalniał tempa – kolejny punkt z serwisu zdobył Sawicki, powiększając prowadzenie do 12:8. Civitanova zdołała jednak doprowadzić do remisu (16:16) i walka rozpoczęła się od nowa. Wtedy kluczowe akcje wykonał Mateusz Malinowski, który dodał nową energię do gry LUK-u. Polacy prowadzili już 23:19, ale ponownie proste błędy doprowadziły do wyrównanej końcówki. Gra trwała na przewagi, a obie drużyny przełamywały się nawzajem. Finalnie to LUK wyszarpał zwycięstwo 38:36, a decydujący punkt zdobył Malinowski.
LUK wiedział, że potrzebuje jeszcze tylko jednego seta, aby sięgnąć po Puchar Challenge. Początek czwartej partii był wyrównany, ale kluczową rolę zaczęły odgrywać środkowi Jan Nowakowski i Aleks Grozdanow. W polu zagrywki ponownie błyszczał Leon – jego asy serwisowe zmusiły szkoleniowca Lube do kolejnej przerwy (11:14). Przyjmujący LUK-u nie zamierzał jednak się zatrzymywać – po dwóch kolejnych punktach zza linii dziewiątego metra przewaga wzrosła do 17:11. Lublinianie pewnie zmierzali po puchar, a jedynie Bottolo próbował poderwać Włochów do walki (17:20). Nieskutecznie, bo już kilka minut później LUK świętował historyczny triumf! Ostatni punkt zdobył Aleksandar Nikołow, posyłając atak w aut, a na boisku i wśród kibiców zapanowała euforia. Bogdanka LUK Lublin po raz pierwszy w historii sięgnęła po europejskie trofeum, stając się czwartym polskim klubem z Pucharem Challenge.
Mecz był już rozstrzygnięty, ale zgodnie z regulaminem obowiązkowo rozegrano tie-break. Resztki sił miał już tylko Cucine Lube, które rozpoczęło seta od mocnej gry w zagrywce. Włoski zespół odskoczył na 9:3 po serwisach Poriya Hossein Khanzadeha i DaviTenoriego. LUK nie wykazywał już większej determinacji, a ostatni punkt zdobył Irańczyk, zamykając seta wynikiem 15:7. Była to jedynie symboliczna wygrana Lube, ponieważ główną nagrodę zabrała ze sobą polska drużyna. Mimo że Bogdanka LUK Lublin zdobyła trofeum, nagroda dla najbardziej wartościowego zawodnika meczu powędrowała do Mattii Bottolo, który był najskuteczniejszym graczem Lube i utrzymywał swój zespół w grze aż do końca.
Cucine Lube Civitanova vs Bogdanka LUK Lublin 3:2
(27:25, 25:21, 36:38, 20:25, 15:7)
MVP: Mattia Bottolo
Cucine Lube Civitanova: Chinenyeze, Bottolo, Boninfante, Lagumdzija, Podrascanin, Nikołow, Balaso (L) oraz Dirlić, Hosseinkhanzadeh, Gargiulo, Tenorio.
Bogdanka LUK Lublin: Komenda, Sawicki, Leon, Grozdanow, McCarthy, Sasak, Hoss (L) oraz Malinowski, Nowakowski, Czyrek, Wachnik.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. BOGDANKA LUK Lublin