Pewne zwycięstwo Skry w Częstochowie

W ostatniej kolejce fazy zasadniczej PlusLigi siatkarze Steam Hemarpol Norwida Częstochowa zmierzyli się u siebie z PGE GiEK Skrą Bełchatów. Faworytem meczu byli goście, którzy wciąż walczyli o jak najwyższe miejsce w tabeli przed fazą play-off. Zespół z Bełchatowa nie pozostawił złudzeń i po bardzo jednostronnym pojedynku odniósł efektowne zwycięstwo 3:0. Dwie ostatnie partie wygrane do 12 najlepiej obrazują dominację przyjezdnych.

Początek spotkania zapowiadał się całkiem interesująco. Zespół z Częstochowy podjął walkę i przy wsparciu kibiców starał się rywalizować z utytułowanym przeciwnikiem. W pierwszych akcjach dobrze funkcjonował atak Bartłomieja Lipińskiego oraz Igora Koguta, który zdobywał punkty zarówno z pierwszego tempa, jak i w kontrach. Do stanu 13:13 mecz był wyrównany. Od tego momentu przewagę zaczęli jednak budować goście. Esmaeilnezhad i Kujundzić zaczęli raz po raz przebijać się przez blok Norwida. Kiedy do tego doszła zagrywka Łukasza Wiśniewskiego, przewaga bełchatowian wzrosła (17:14). Norwid popełniał błędy w przyjęciu, a końcówka seta należała do Skry, która wygrała dość pewnie 25:20.

Druga partia była już absolutną demonstracją siły Skry Bełchatów. Ekipa prowadzona przez Joela Banksa niemal w każdym elemencie prezentowała się lepiej. Seria zagrywek Kujundzicia sprawiła, że goście już na początku seta odskoczyli na 6:1. Częstochowianie nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali, a ich własne akcje kończyły się często błędami lub skutecznym blokiem przeciwnika. Lemański i Perić rządzili na siatce, zatrzymując ataki Indry i Popieli. Gospodarze mieli problemy z kończeniem ataków nawet przy dobrym rozegraniu. Brak pomysłu i frustracja zaczęły się pojawiać po stronie Norwida, a Skra bezlitośnie punktowała każdą niedokładność. Set zakończył się szybkim 25:12 – Norwid nie miał nic do powiedzenia.

Trzecia odsłona spotkania była niemal kalką drugiej. Gospodarze wyglądali na podłamanych, a Skra tylko przyspieszała. Równo punktowali Esmaeilnezhad, Kujundzić i Lemański, a na boisku pojawili się też rezerwowi, którzy utrzymali poziom – Stern, Parapunov i Dinculescu dołożyli swoje punkty. Po stronie Norwida jedynym jaśniejszym punktem był ponownie Bartłomiej Lipiński, który próbował kończyć akcje z lewej strony. Zabrakło jednak wsparcia reszty drużyny, szczególnie w przyjęciu i bloku. Skra do ostatniego punktu kontrolowała grę i bez większego wysiłku wygrała ostatniego seta – po raz kolejny – 25:12.

 

Steam Hemarpol Norwid Częstochowa vs PGE GiEK Skra Bełchatów 0:3

(20:25, 12:25, 12:25)

MVP: Amin Esmaeilnezhad

 

Steam Hemarpol Norwid Częstochowa: Kogut, Indra, Adamczyk, Popiela, Lipiński, Isaacson, Masłowski (L) oraz Borkowski, Radziwon, Kowalski.

 

PGE GiEK Skra Bełchatów: Wiśniewski, Perić, Łomacz, Esmaeilnezhad, Lemański, Kujundzić, Marek (L) oraz Nowak W., Nowak M., Stern, Szalacha, Dinculescu, Parapunov.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. PGE GiEK Skra Bełchatów