Wiewióry w finale Mistrzostw Polski!

To było widowisko, które trzymało w napięciu od pierwszej do ostatniej piłki. W drugim półfinałowym starciu PGE Grot Budowlani Łódź i ŁKS Commercecon Łódź stworzyły prawdziwe siatkarskie show, w którym nie brakowało zwrotów akcji, dramatycznych końcówek i wielkich emocji. Choć Paulina Damaske zdobyła aż 31 punktów, to właśnie ŁKS, prowadzony przez Zbigniewa Bartmana, zachował więcej zimnej krwi w decydujących momentach i awansował do wielkiego finału TAURON Ligi!

Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia Budowlanych. Już na początku serwisem popisała się Jelena Blagojević, a siatkarki ŁKS-u miały ogromne problemy z przyjęciem i skończeniem ataków (4:1). Swoje dołożyła też Sasa Planinsec, a przewaga gospodyń szybko wzrosła do pięciu punktów. Choć Weronika Gierszewska próbowała pobudzić ŁKS, jej zrywy nie wystarczyły, by zatrzymać rozpędzone Budowlane. Blok Budowlanych pracował perfekcyjnie – kolejne punkty dorzucała Małgorzata Lisiak, a set zakończył się wynikiem 25:13.

Druga odsłona to zupełnie inny obraz gry. Siatkarki ŁKS-u poprawiły przyjęcie i atak – skuteczna była Zuzanna Górecka, wspierana przez Lanę Scukę. Ełkaesianki prowadziły 4:2, ale gospodynie szybko wyrównały i objęły prowadzenie (12:9). Budowlane zbudowały nawet pięciopunktową przewagę, jednak ŁKS nie odpuścił. Dzięki lepszej grze w obronie oraz skutecznym kontratakom doprowadził do wyrównania 20:19. W końcówce emocje sięgnęły zenitu, a po długiej walce na przewagi to siatkarki ŁKS-u wygrały seta 27:25 i doprowadziły do remisu w meczu.

Trzecia partia to prawdziwa dominacja Budowlanych, głównie za sprawą świetnie dysponowanej Pauliny Damaske, która nie tylko punktowała w ataku, ale i skutecznie grała blokiem. Po świetnej serii zagrywek Alicji Grabki, gospodynie prowadziły już 10:5. Ataki ŁKS-u były nieskuteczne, a zmiany (m.in. wejścia Regiane Bidias i Anastazji Hryszczuk) nie przyniosły przełomu. Skuteczność ofensywy ŁKS-u spadła do 25%. Po kolejnym punkcie Blagojević, Budowlane wygrały seta 25:15 i wyszły na prowadzenie 2:1.

Początek czwartego seta należał do Budowlanych (3:1), ale ŁKS szybko wrócił do gry. Blokiem znakomicie pracowała Klaudia Alagierska, a rywalki zaczęły popełniać błędy – szczególnie w ataku zawodziły Enweonwu i nawet fenomenalna Damaske miała problemy z kończeniem akcji. ŁKS zbudował przewagę (11:8), a po jednej z najdłuższych wymian meczu prowadził już 17:12. Choć Budowlane próbowały wrócić, ŁKS dowiózł prowadzenie do końca i po wygranej 25:18 doprowadził do tie-breaka.

Decydujący set rozpoczął się od wyrównanej walki punkt za punkt. Anna Obiała była aktywna na środku, a po błędzie Enweonwu ŁKS objął prowadzenie 6:4. Budowlane, prowadzone przez Damaske, doprowadziły do remisu 9:9. Obie drużyny miały swoje szanse, a emocje sięgały zenitu. Budowlani miały nawet piłkę meczową, ale nie wykorzystały okazji. ŁKS przetrwał presję, a po wielu wymianach, blokach i błędach po obu stronach, zdołał zakończyć mecz przy piątej piłce meczowej – wygrywając seta 19:17 i cały mecz 3:2.

 

PGE Grot Budowlani Łódź vs ŁKS Commercecon Łódź 2:3

(25:13, 25:27, 25:15, 18:25, 17:19)

MVP: Zuzanna Górecka

 

PGE Grot Budowlani Łódź: Lisiak, Blagojević, Planinsec, Enweonwu, Grabka, Damaske, Łysiak (L) oraz Drużkowska, Manyang.

 

ŁKS Commercecon Łódź: Kowalewska, Obiała, Gierszewska, Alagierska, Scuka, Mędrzyk, Stenzel (L) oraz Górecka, Dróżdż, Hryshchuk, Gajer, Bidias.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Tauron Liga