W swoim ostatnim sezonie na parkiecie Jelena Blagojević wciąż udowadnia, że jest sercem i motorem napędowym PGE Grot Budowlanych Łódź. W pierwszym meczu o brązowy medal doświadczona Serbka nie tylko poprowadziła swój zespół do wygranej 3:1 nad BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała, ale sięgnęła również po statuetkę MVP spotkania. Po meczu opowiedziała o kluczowych elementach tego zwycięstwa, atmosferze w zespole, swoich ostatnich chwilach na boisku i o tym, jak chciałaby zostać zapamiętana przez kibiców.
Zuzanna Żeleźnik: Jelena, gratulacje za wygraną i nagrodę MVP. Jak podsumujesz dzisiejszy mecz z perspektywy boiska? Co było kluczem do zwycięstwa?
Jelena Blagojević: Kluczowa dziś była nasza zagrywka. Potem dobrze pracowaliśmy w obronie. W ważniejszych momentach też dobrze blokowaliśmy co nam ułatwiło żeby końcówka meczu była lepsza.
W trzecim i czwartym secie wyglądałyście na bardzo pewne siebie – co zmieniłyście po przegranej drugiej partii?
Widzieliśmy że w drugim secie nie zagrywałyśmy dobrze. Tak że w trzecim i czwartym secie to poprawiliśmy ten element i to nam pomogło.
Twoja gra w obronie i ataku była dziś na bardzo wysokim poziomie, byłaś wszędzie – czy czułaś się dziś wyjątkowo dobrze fizycznie i mentalnie?
Myślę że każda dziś się czuła fajnie na boisku, dziewczyny które wchodziły jako zmienniczki dały nam pozytywną energię. Ja się czułam dobrze i bawiłam się dobrze i robiłam to co potrafię najlepiej.
Było kilka naprawdę efektownych akcji z Twoim udziałem – która z nich najbardziej zapadła Ci w pamięć?
Nie pamiętam za bardzo. Ale może to odbicie nogą.
Budowlane zagrały dziś bardzo zespołowo – co według Ciebie najlepiej funkcjonowało w waszej grze?
Walczyłyśmy razem i to jest tak naprawdę wygrana zespołu. Także tak samo musimy powtórzyć następny mecz.
To dopiero pierwszy krok w walce o brąz – co będzie kluczowe, żeby utrzymać tę przewagę w kolejnym meczu?
Jedziemy teraz do Bielska na pewno będzie to ciężki mecz . Musimy zapomnieć o tym co dziś było i już w sobotę grać jeszcze lepiej.
Czy spodziewasz się, że BKS w rewanżu postawi jeszcze trudniejsze warunki? Na co szczególnie będziecie musiały uważać?
Na swojej hali Bielsko-Biała na pewno będzie zagrywać lepiej. Potrafią grać bardzo dobrą siatkówkę i na pewno będzie to inny mecz niż ten z dziś.
Jelena, to już ostatnie mecze w Twojej karierze – jakie emocje Ci dziś towarzyszą, gdy wychodzisz na boisko z tą świadomością?
Bardzo się cieszę że swoje ostatnie mecze mogę grać i walczyć o medal. Cieszę się zawsze jak jestem na boisku i lubię to co robię. Myślę o następnym meczu. Jeśli to będzie ostatni to i tak będę zadowolona ze wszystkimi.
Czy jest coś, co szczególnie chcesz zapamiętać z tych ostatnich chwil na parkiecie? Może spojrzenia koleżanek z drużyny, reakcje kibiców…?
Lubię emocje w sporcie także każdy moment dla mnie jest specjalny, każdy zespół z którym grałam, każda zawodniczka. Kibice, bez których mecze były nudne.
Zawsze byłaś osobą bardzo świadomą i spokojną – ale czy teraz, w tych ostatnich meczach, emocje nie biorą góry? Czy łatwo je opanować?
Tak, jak człowiek jest świadom siebie i tego co robi to panuje nad emocjami. Ja się cieszę że tyle lat grałam i że dużo zdobyłam. Że dużo się nauczyłam i że miałam doświadczenie z innymi kulturami.
Jak chciałabyś, żeby kibice zapamiętali Jelenę Blagojević – siatkarkę i człowieka?
Jelenę, jako zawodniczkę, która na boisku walczy i nigdy się nie poddaję. Ludzie to moi przyjaciele i znajomi znają mnie taką jaką jestem i taka zawsze będę.
Rozmawiała: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. PGE Grot Budowlani Łódź