Jurajscy Rycerze wracają do gry! Tie-break na wagę półfinałowego życia

To była siatkarska bitwa z prawdziwego zdarzenia – pełna zwrotów akcji, siły zagrywki i walki do ostatniego punktu. Po widowiskowym starciu w hali w Zawierciu, Aluron CMC Warta Zawiercie zwyciężył 3:2 i wyrównał stan półfinałowej serii z PGE Projektem Warszawa. Decydujący mecz o finał odbędzie się w stolicy – emocji z pewnością nie zabraknie.

Od pierwszych akcji było widać, że gospodarze nie zamierzają odpuszczać. Skuteczna gra Miguela Tavaresa, który nie tylko rozgrywał, ale i punktował, dała Warcie szybkie prowadzenie 5:2. Goście byli bezradni wobec szczelnego bloku i mocnych zagrywek Aarona Russella – po jego asie dystans wzrósł do 14:4. W ataku nie zawodził Mateusz Bieniek, a błąd Artura Szalpuka zakończył jednostronną premierową partię – 25:14 dla gospodarzy.

Początek drugiego seta to zryw Projektu – skuteczna zagrywka Linusa Webera i prowadzenie 4:1. Szybko jednak Warta wróciła do gry po bloku na Kevinie Tillie. Punkt za punkt – taki scenariusz trwał niemal do końcówki. As serwisowy Russella wyrównał na 12:12. Po stronie gości dobrze prezentowali się Kwolek i Kochanowski, ale nie wystarczyło to na rozpędzonych rycerzy z Zawiercia. Serwis Gladyra i błędy Karola Borkowskiego przesądziły o wyniku – 25:22 i 2:0 dla Warty.

Warszawianie nie mieli wyjścia – musieli zareagować. Po wyrównanym początku (6:6), zaczęli punktować blokiem i zagrywką. Szalpuk oraz Weber napędzali ofensywę, a po asie Kochanowskiego było już 17:12. Warta zdołała jeszcze wrócić do gry dzięki błędom rywali, zbliżając się na punkt, ale końcówka należała do Tobiasza Branda i Jurija Semeniuka – 25:23 i Projekt wraca do gry.

Czwarta partia to pokaz charakteru obu zespołów. Projekt wykorzystał chwilową niemoc Karola Butryna i odskoczył na 9:6. Gospodarze nie spuścili głów – seria akcji Russella i bloki Gladyra przyniosły remis 12:12. Końcówka to wymiana ciosów: Kwolek, Bołądź, Russell, Szalpuk – nikt nie chciał się poddać. Ostatecznie to goście zachowali więcej zimnej krwi. Punkt Branda i blok na Kwolku zakończyły seta wynikiem 25:22 i doprowadziły do tie-breaka.

W decydującej partii trwała twarda walka punkt za punkt. Błąd w ataku Butryna sprawił, że Projekt schodził na zmianę stron z prowadzeniem 8:6. Jednak przy zagrywce Gladyra Warta doprowadziła do remisu. Od tej chwili trwała wymiana ciosów i emocji – w grze na przewagi to właśnie gospodarze wykazali się większą determinacją i koncentracją. Blok na Jakubie Kochanowskim zakończył dramatyczne widowisko – 16:14 i 3:2 dla Aluron CMC Warty Zawiercie!

 

Aluron CMC Warta Zawiercie vs PGE Projekt Warszawa 3:2

(25:14, 25:22, 23:25, 22:25, 16:14)

MVP: Miguel Tavares 

 

Aluron CMC Warta Zawiercie: Kwolek, Russell, Gladyr, Tavares, Bieniek Butryn, Perry (L) oraz Zniszczoł, Ensing, Łaba.

 

PGE Projekt Warszawa: Kochanowski, Firlej, Tillie, Semeniuk, Szalpuk, Weber, Wojtaszek (L) oraz Brand, Wrona, Bołądź, Borkowski, Kozłowski.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Aluron CMC Warta Zawiercie