Trzy mecze. Trzy zwycięstwa. I brązowy medal TAURON Ligi dla PGE Grot Budowlanych Łódź. W ostatnim spotkaniu sezonu Paulina Damaske wzięła na siebie ciężar gry i zdobyła aż 24 punkty, prowadząc zespół do zwycięstwa nad BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała. Po ostatniej piłce nie ukrywała emocji – było w niej i zmęczenie, i szczęście, i ogromna ulga. W szczerej rozmowie podsumowuje nie tylko finałowy mecz, ale i cały trudny, pełen zwrotów sezon 2024/2025.
Zuzanna Żeleźnik: Paulina, gratulacje! Trzeci mecz, trzecie zwycięstwo i brązowy medal. Co czujesz tuż po ostatniej piłce?
Paulina Damaske: Czuję dużą ulgę, że to już koniec! Niesamowite szczęście
Ten mecz był momentami bardzo szarpany. Co zadecydowało o tym, że to wy zakończyłyście sezon z medalem?
Myślę, że w piątym secie wyszarpałyśmy go obroną i to co powinniśmy robić w poprzednich setach w końcu zafunkcjonowało. To był ciężki mecz. Skończyłyśmy po prostu swój atak w najważniejszym momencie.
Tie-break był bardzo wyrównany, ale to wy zachowałyście więcej zimnej krwi. Co padło w przerwie przed piątym setem?
Nie wiem co padło w przerwie przed piątym setem bo ja prowadziłam wewnętrzną walkę i wyciszyłam się, skupiłam na tym co ja mam zrobić więc mało co pamiętam czy była o czymś mowa (śmiech) myślę, że tam nie trzeba było nic mówić
Dzisiaj zdobyłaś aż 24 punkty i byłaś liderką zespołu – czy to był twój najlepszy mecz w sezonie?
Uważam, że żaden z tych trzech spotkań nie należał do moich najlepszych meczy w sezonie.
Jak oceniasz ten sezon w wykonaniu PGE Grot Budowlanych Łódź? Co było waszą najmocniejszą stroną?
Uważam, że najmocniejszą stroną było to jak potrafiłyśmy utrzymać swój indywidualny poziom pomimo tego jak ciężko było nam w niektórych momentach mentalnie oraz to, że mimo większych mniejszych sprzeczek zagrałyśmy wszystkie razem i u każdej czułam wsparcie.
Brązowy medal – dla wielu to sukces, ale czy czujecie też niedosyt po półfinale?
Czuję wielki niedosyt po półfinale. Uważam, że powinniśmy się tam znaleźć. Cieszę się, jednak, że pomimo wszystko kończymy sezon z wygraną.
Który moment sezonu 2024/2025 najbardziej zapadnie Ci w pamięć?
Jego koniec (śmiech) i ostatnie dwa sety. Poradziłyśmy sobie bardzo dobrze w Lidze Mistrzyń i to też zapamiętam ale koniec przyniósł najwięcej emocji.
W trakcie sezonu nie brakowało wzlotów i upadków – co najbardziej was scementowało jako zespół?
Myślę, że najbardziej nas scalił wspólny cel i to jak każda z nas jest ambitna. Myślę, że na przełomie całego sezonu może wydarzył się tylko jeden mecz, w którym się poddałyśmy. Pomimo trudności zawsze chciałyśmy i starałyśmy się zrobić wszystko by wygrać i za to lubię te dziewczyny.
Przed tobą chwila odpoczynku – jakie plany na najbliższe tygodnie?
Na pewno wyjadę na szybkie wakacje i spędzę ten czas z najbliższymi.
Szybkie strzały:
Najtrudniejszy rywal w tym sezonie?
Włoska drużyna Scandicci
Największy meczowy stres – półfinał, brąz czy coś innego?
Końcówka drugiego meczu półfinałowego, albo nawet wczorajszy mecz (śmiech) bo nie byłam pewna czy trzeba się pakować na 4 spotkanie
Z kim najlepiej współpracuje Ci się na boisku?
Z Jeleną i Bobasem ( Justyna Łysiak)
Twoja ulubiona zagrywka – siła czy technika?
Technika
MVP sezonu w waszym zespole – kto i dlaczego?
Pomidor
Największe siatkarskie marzenie?
Siatkarskie marzenie – co mecz zdobywać 20+ punktów (śmiech) obojętnie w jakim miejscu będę
Trzy słowa, które opisują ten sezon?
Rollercoaster, walka, przygoda
Książka, serial lub film na regenerację po sezonie?
Książka- teraz aktualnie Wiedźmin
Rozmawiała: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. PGE Grot Budowlani Łódź