Warta Zawiercie w finale! Emocjonujący tie-break w Warszawie

Po raz kolejny półfinałowa rywalizacja pomiędzy PGE Projektem Warszawa a Aluron CMC Wartą Zawiercie dostarczyła ogromnych emocji. W decydującym, trzecim meczu serii ponownie doszło do tie-breaka. Tym razem górą byli zawiercianie, którzy po dramatycznym boju zapewnili sobie pierwszy w historii klubu awans do finału PlusLigi!

Spotkanie znakomicie rozpoczęli zawodnicy Warty Zawiercie. Od samego początku wywierali presję mocną zagrywką – po asie Jurija Gladyra szybko zbudowali prowadzenie 3:0, a w kolejnych akcjach powiększyli dystans do 7:1. Gospodarze starali się nawiązać walkę, jednak gra punkt za punkt była zbyt mało, by odrobić straty. Świetnie w ofensywie spisywał się Aaron Russell, a dodatkowo rywale popełniali błędy, jak zerwany atak Linusa Webera. Co prawda Tobias Brand próbował poderwać stołeczną ekipę do walki, ale przewaga gości była już zbyt duża. Warta pewnie domknęła pierwszego seta 25:19.

Druga partia miała zupełnie inny przebieg. Tym razem to Projekt szybko narzucił swój rytm gry i odskoczył na 3:1. Chociaż Zawiercie odpowiedziało, doprowadzając do remisu dzięki blokowi i asowi Karola Butryna, to w kluczowym momencie lepiej prezentowali się gospodarze. Skuteczność w ataku Bartosza Kwolka i Tobiasa Branda oraz dobra organizacja w obronie dały Projektowi prowadzenie 21:18. Gdy Aaron Russell popełnił błąd w ataku, Warszawa wyrównała stan meczu, wygrywając 25:21.

Trzeci set rozpoczął się od wyrównanej walki, ale szybko przewagę zdobyli warszawianie, głównie dzięki skuteczności środkowych i pewnej ręce Webera. Problemy Zawiercia zaczęły się, gdy Karol Butryn musiał opuścić boisko po niefortunnym upadku. Bez lidera ofensywy zawiercianie stracili rytm, a Projekt wykorzystał okazję, utrzymując niewielką przewagę przez cały set. W końcówce znów decydujące akcje należały do Webera i Jana Firleja, który zamknął seta 25:21.

Mimo braku Butryna, Warta nie zamierzała składać broni. Początkowo stołeczni prowadzili 7:5, jednak zawiercianie szybko odpowiedzieli. Blok Kwolka, świetna gra Kyle’a Ensinga oraz skuteczność Patryka Łaby pozwoliły im odwrócić wynik na 16:12. Warszawianie nie potrafili zatrzymać rozpędzonych rywali. Warta doprowadziła do tie-breaka po wygranym secie 25:19, a ósmym skutecznym atakiem popisał się Łaba.

Decydująca partia była prawdziwym pokazem walki. Zawiercianie zaczęli od prowadzenia 3:1 po udanym ataku Mateusza Bieńka, ale szybko do remisu doprowadził Andrzej Wrona. Emocje sięgnęły zenitu, gdy Warszawa odrobiła straty po blokach na Kwolku. Jednak błąd Webera przywrócił minimalną przewagę zawiercianom. W końcówce więcej zimnej krwi zachowali goście, którzy wygrali 16:14 i mogli rozpocząć świętowanie historycznego awansu do finału PlusLigi.

 

PGE Projekt Warszawa vs Aluron CMC Warta Zawiercie 2:3

(19:25, 25:21, 25:21, 19:25, 14:16)

MVP: Patryk Łaba 

 

PGE Projekt Warszawa: Szalpuk, Kochanowski, Firlej, Tillie, Semeniuk, Weber, Wojtaszek (L) oraz Brand, Bołądź, Wrona, Kozłowski, Borkowski.

 

Aluron CMC Warta Zawiercie: Russell, Gladyr, Tavares, Kwolek, Bieniek, Butryn, Perry (L) oraz Zniszczoł, Łaba, Ensing.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Aluron CMC Warta Zawiercie