Zuzanna Efimienko-Młotkowska: Koniec był zarazem ulgą, ale również wzruszającą chwilą

Zuzanna Efimienko-Młotkowska to jedna z najbardziej rozpoznawalnych środkowych w historii TAURON Ligi. Po 15 sezonach gry na najwyższym poziomie, wielu medalach mistrzostw Polski, Pucharze i Superpucharze oraz niezliczonych blokach – zdecydowała się zakończyć karierę. W rozmowie z naszą redakcją opowiada o emocjach związanych z ostatnim meczem, osobach, które miały największy wpływ na jej drogę sportową oraz o tym, dlaczego zdobycie 1000 punktowych bloków stało się jej ostatnim siatkarskim celem. Dzieli się także refleksją o siatkówce, która przez lata była nie tylko jej zawodem, ale przede wszystkim pasją.

Zuzanna Żeleźnik: Zuzanno, po tylu latach na parkietach podjęłaś decyzję o zakończeniu kariery. Jakie emocje towarzyszyły Ci w tym szczególnym momencie?

Zuzanna Efimienko-Młotkowska: Łezka w oku się zakręciła, w końcu tyle lat spędzonych na graniu w siatkówkę wywarło spory wpływ na moje dotychczasowe życie więc moment kiedy przyszedł koniec był zarazem ulgą, ale również wzruszającą chwilą.

 

Kiedy poczułaś, że to już jest właściwy czas, by powiedzieć sobie „dość”?

Ten moment już nastąpił wcześniej i myślę, ze skończyłabym karierę wcześniej gdyby nie chęć zdobycia 1000 bloków, to niejako „trzymało mnie przy życiu” w tej lidze i dawało motywację do dalszej gry

 

Czy ostatni mecz w barwach Sokoła & Hagric Mogilno miał dla Ciebie szczególne znaczenie?

Szczególny bo był ostatni w mojej karierze i akurat złożyło się, że był meczem nr 300 (uśmiech) wspaniale było też to, że grałyśmy przy pełnych trybunach w Mogilnie, kibice nie zawiedli 

 

Przez 15 sezonów reprezentowałaś wiele znakomitych klubów, takich jak Developres SkyRes Rzeszów, ŁKS Commercecon Łódź czy PGE Atom Trefl Sopot. Który etap kariery wspominasz najcieplej?

Wiele razy powtarzałam, że gra w ŁKSie była dla mnie wyjątkowym czasem i miejscem więc ten klub zawsze wspominam najcieplej ale tak naprawdę każdy z klubów wspominam dobrze i osoby, które tam poznałam na zawsze pozostaną w mojej pamięci a niektóre w sercu

 

W Twojej gablocie są m.in. złoty medal Mistrzostw Polski, kilka srebrnych i brązowych, Puchar Polski, Superpuchar, a nawet finał Pucharu CEV. Które z tych osiągnięć cieszy Cię najbardziej?

Tych srebrnych medali jest aż za dużo (śmiech), wieczne pojedynki o Mistrzostwo Polski z Chemikiem Police to chyba do końca życia będą mi się śnić po nocach… a tak naprawdę to każdy medal jest dla mnie wyjątkowy, bo za każdym razem był okupiony dużymi wyzwaniami i czasami kontuzjami ale walka o najwyższe cele zawsze dawał mega kopa.

 

Jak wspominasz grę w zagranicznej lidze i czym różniła się ona od gry w Polsce?

Grę w lidze włoskiej wspominam bardzo dobrze, poziom i rywalizacja była bardzo mocna, co tydzień grało się przeciwko czołowym zawodniczkom reprezentacji narodowych z całego świata, bo do ligi włoskiej ciągnęło wszystkich. 

 

Gdybyś miała wybrać jedno najpiękniejsze wspomnienie z całej kariery – co by to było?

Zdobycie mistrzostwa Polski.

 

Które spotkanie (lub sezon) szczególnie zapadło Ci w pamięć jako przełomowy lub najbardziej emocjonujący?

Myślę że były to pierwsze sezony w seniorskiej siatkówce, które grałam w Gwardii Wrocław, bo to ten klub mnie ukształtował i pozwolił na wypłynięcie na szerokie wody.

 

Jesteś pierwszą zawodniczką w historii Tauron Ligi, która zdobyła 1000 punktowych bloków. Jak ważne było dla Ciebie osiąganie takich kamieni milowych?

Ten rekord był tak naprawdę takim dodatkiem. Gdy grałam w Radomiu Piotrek Filipowicz uświadomił mnie, że w sumie brakuje mi niewiele i mogę tego dokonać. Później niestety pojawiły się kontuzje i myślałam, że już się to nie uda ale ostatecznie- ten mały cel został osiągnięty. 

 

Kto najbardziej wpłynął na Twój rozwój jako siatkarki?

Ciężko powiedzieć, że była to jedna konkretna osoba. Tak naprawdę każdy Trener, członek sztabu czy koleżki z Zespołu były moimi mentorami i każda z tych osób w jakiś sposób mnie ukształtowała. Również moje dwie starsze siostry grały w siatkówkę i też dzięki Nim i oczywiście rodzicom poszłam po tej siatkarskiej ścieżce. Ale na pewno warto wyróżnić Trenerów Zbigniewa Barańskiego i Rafała Błaszczyka oraz prezesa Jacka Grabowskiego z Wrocławia dzięki którym mogłam kształtować się jako młoda siatkarka.

 

Czy jest koleżanka z boiska, z którą miałaś szczególną nić porozumienia?

Jeżeli chodzi o koleżanki z boiska to jestem mega wdzięczna każdej z którą miałam przyjemność grać, to niesamowite jak wiele super dziewczyn poznałam! Ale w sercu zawsze szczególne miejsce ma Ola Krzos, ponieważ to z nią znam się od samego początku swojej kariery i przeżyłyśmy razem dużo wspólnych i dobrych i złych chwil i zawsze była dla mnie osobą, która potrafiła wysłuchać i dać dużo wsparcia. 

 

Przez lata miałaś wielu trenerów – czy któryś z nich szczególnie zapisał się w Twojej pamięci?

Każdy trener mnie czegoś nauczył i pozwolił się rozwijać. Każdego ogromnie szanuje i dziękuję! 

 

Czy planujesz zostać blisko siatkówki – jako trenerka, ekspertka, działaczka?

Chciałbym zostać blisko siatkówki ale nie stawiam sobie jakiś celów, zobaczymy jak się życie potoczy. 

 

Jakie są Twoje pierwsze plany na życie „po karierze”?

Po karierze pierwszą rzeczą jaką musiałam zrobić to operacja stawu skokowego, ponieważ podczas kariery został bardzo mocno  wyeksploatowany więc teraz skupiam się na odpoczynku i rehabilitacji.

 

Szybkie strzały: 

Największa sportowa radość?

Pierwsze powołanie do kadry narodowej 

 

Najtrudniejszy moment kariery?

Kontuzje i operacje

 

Ulubiony klub, w którym grałaś?

ŁKS Commercecon Łódź

 

Ulubiona hala, na której występowałaś?

Stara hala Gwardii Wrocław przy ul. Krupniczej 

 

Trzy słowa, które opisują Twoją siatkarską drogę?

Ciężka praca, upór, poświęcenie 

 

Czy zamieniłabyś siatkówkę na jakikolwiek inny sport?

Mogłabym zmienić ale po co, siatkówka dała mi bardzo dużo i jest wspaniałym sportem zespołowym.

 

I na koniec chciałabym dodać że najbardziej dziękuję mojemu Mężowi za setki pokonanych kilometrów, poświęcenie i wsparcie jakie mi dawał przez całą karierę, to jest mój najważniejszy i najwierniejszy kibic nie tylko siatkarski ale i życiowy.

 

Rozmawiała: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Sokół & Hagric Mogilno