BOGDANKA LUK Lublin mistrzem Polski! Historyczne złoto wywalczone w wielkim stylu

To była chwila, na którą Lublin czekał od lat – i która na długo zapisze się w historii Plus Ligi. W sobotę 11 maja 2025 roku, w hali Globus, siatkarze BOGDANKI LUK Lublin pokonali 3:0 Aluron CMC Wartę Zawiercie, przypieczętowując triumf w wielkim finale i zdobywając pierwszy w historii klubu tytuł mistrza Polski. Finałowa seria zakończyła się wynikiem 3:1 dla zespołu Massimo Bottiego, a sobotnie spotkanie było pokazem dojrzałości, taktycznego spokoju i sportowej dominacji gospodarzy.

Finałowe starcie rozpoczęło się od dużej dawki nerwowości – zwłaszcza po stronie gospodarzy, którzy z jednej strony mieli na wyciągnięcie ręki złoty medal, z drugiej musieli zmierzyć się z rozpędzoną Wartą Zawiercie, która trzy dni wcześniej wygrała mecz numer trzy i wróciła do gry. Michał Winiarski, zgodnie z przewidywaniami, postawił na ten sam skład, który dał jego drużynie zwycięstwo w poprzednim meczu – z duetem Kwolek–Russell na przyjęciu oraz Szymonem Gregorowiczem na pozycji libero. Pierwsza partia toczyła się punkt za punkt, a zawiercianie długo prowadzili. Grozer i Russell radzili sobie dobrze w ataku, mimo kłopotów z dokładnym przyjęciem. Po stronie gospodarzy brakowało skuteczności – aż do momentu, gdy pod koniec seta na zagrywce pojawił się Wilfredo Leon. Jego wejście całkowicie zmieniło obraz gry. Potężne serwisy gwiazdora reprezentacji Kuby i Polski ustawiły końcówkę seta, a jego as na 24:22 dał decydujący impuls. Gospodarze zamknęli partię blokiem i wyszli na prowadzenie 1:0.

Wygrana w końcówce wyraźnie dodała skrzydeł gospodarzom, a zawiercianie – w szczególności w przyjęciu – kompletnie się pogubili. LUK rozpoczął drugą partię z ogromną energią, a na czele pochodu stanął Fynnian McCarthy, który swoim serwisem rozmontował szeregi gości. Seria punktów zdobyta przy jego zagrywce pozwoliła lublinianom wyjść na prowadzenie 6:1, którego nie oddali już do końca. Zespół z Zawiercia starał się odpowiadać, ale błędy mnożyły się w niemal każdym elemencie – zwłaszcza w zagrywce, gdzie kolejne próby kończyły się błędami. Po stronie gospodarzy z kolei każdy atak kończył się punktem – Leon, Sawicki i Sasak bezlitośnie wykorzystywali niedokładne ustawienie rywala. Ostatecznie seta zakończył błąd Grozera na zagrywce – w siatkę – i gospodarze prowadzili już 2:0, (25:15).

Choć przed trzecim setem Winiarski próbował pobudzić swoich siatkarzy do jeszcze jednego zrywu, jego zespół nie był w stanie odnaleźć rytmu z wcześniejszego meczu. Brak skuteczności w ataku i kolejne błędy w przyjęciu sprawiły, że to LUK narzucał warunki gry. Komenda sprawnie rozdzielał piłki, korzystając zarówno ze środka (McCarthy, Grozdanow), jak i skrzydeł (Leon, Sasak, Sawicki). Zawiercianie grali coraz bardziej chaotycznie, a pomyłki pojawiały się nawet przy najprostszych akcjach. Kwolek i Russell, choć próbowali poderwać zespół do walki, nie byli w stanie samodzielnie odmienić przebiegu partii. Punkt po punkcie gospodarze budowali przewagę (12:8, 18:13), aż do piłki meczowej, którą na wagę mistrzostwa zakończyła zagrywka Patryka Łaby w siatkę (25:18).

 

BOGDANKA LUK Lublin vs Aluron CMC Warta Zawiercie 3:0

(25:22, 25:15, 25:18)

MVP: Marcin Komenda

 

Bogdanka LUK Lublin: Sawicki, McCarthy, Komenda, Leon, Grozdanow, Sasak, Hoss (L) oraz Malinowski.

 

Aluron CMC Warta Zawiercie: Kwolek, Bieniek, Grozer, Russell, Zniszczoł, Tavares Rodrigues, Gregorowicz (L) oraz Markiewicz, Perry (L), Łaba.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Bogdanka LUK Lublin