Maciej Czyrek: Wygraliśmy i jesteśmy mistrzami

BOGDANKA LUK Lublin zakończyła sezon 2024/2025 z historycznym sukcesem – mistrzostwem Polski. Wśród autorów tego wielkiego triumfu był również Maciej Czyrek, libero, który w kluczowych momentach potrafił zapewnić drużynie stabilność w przyjęciu i energię z ławki. W rozmowie z nami opowiedział o emocjach związanych z finałowym spotkaniem, rozwoju w Plus Lidze oraz wyjątkowej atmosferze panującej w zespole.

Zuzanna Żeleźnik: Maciek, ogromne gratulacje! Co czułeś w momencie, gdy zdobyliście historyczne mistrzostwo Polski?

Maciej Czyrek: Dziękujemy bardzo. Czułem ogromną radość, niesamowite uczucie nie do opisania.

 

Jak wyglądały emocje na boisku w trakcie tego ostatniego spotkania?

Pełne skupienie na meczu, wiedzieliśmy że jeśli zagramy swoją dobrą siatkówkę to zakończy się ta rywalizacja w Lublinie.

 

Czy w waszym wykonaniu był to mecz bliski ideału? A może mimo wyniku 3:0 widzisz przestrzeń do poprawy?

Jest to finał, na pewno nikt o tym nie myślał czy to był idealny mecz w naszym wykonaniu czy może czegoś brakowało czy nie. Wygraliśmy tą rywalizację i jesteśmy Mistrzami Polski 

 

Aluron CMC Warta Zawiercie był wymagającym przeciwnikiem – co było kluczem do zneutralizowania ich atutów?

Moim zdaniem jesteśmy najlepiej zagrywającą drużyną w lidze i myślę że ten element spowodował że Zawiercie nie mogło sobie pozwolić na grę po bardzo dobrym przyjęciu.

 

Jak wyglądała twoja współpraca z libero Thalesem i jak dzieliliście obowiązki na    boisku?

Thales to jest niesamowity zawodnik jak i człowiek. Wiele się od niego nauczyłem. Podczas gdy wchodziłem na boisko, czułem wsparcie od niego, uspokajał, pomagał i wyznaczał kto za co jest odpowiedzialny. Świetnie się z nim współpracuje.

 

To był twój drugi sezon w Plus Lidze – jak oceniasz własny rozwój i rolę w drużynie?

Właściwie to pierwszy taki pełny, ponieważ jeszcze za juniora miałem przyjemność reprezentowania Resovii Rzeszów w zastępstwie za kontuzjowanych zawodników. W Lublinie czuje ze zrobiłem postęp, cały czas się rozwijam. Od wszystkich chłopaków wiele się nauczyłem. Cieszę się że mogłem pomóc drużynie najczęściej w końcówkach aby utrzymać przyjęcie. Nie była to łatwa rola lecz myślę że się z niej dobrze wywiązałem. 

 

BOGDANKA LUK Lublin wygrała Challenge Cup, teraz mistrzostwo – jak bardzo zmienił się ten zespół mentalnie od startu rozgrywek?

Ten zespół cały czas miał mentalność zwycięzcy. Wiedzieliśmy na co nas stać. Wiedzieliśmy że możemy rywalizować z każdym na najwyższym poziomie. Potwierdził to z pewnością triumf w Pucharze Challenge. Jest to świetne uczucie wygrać taki turniej i chcieliśmy więcej doznać takich uczuć. 

 

Jak oceniasz atmosferę w drużynie – zwłaszcza w tych najtrudniejszych momentach sezonu?

Atmosfera w drużynie była bardzo dobra. W trudnych momentach każdy się wspierał. Widać u nas siłę w zespole.

 

Jakie są twoje osobiste ambicje na    kolejny sezon?

Ciężko pracować i robić wszystko aby pojawiać się na boisku.

 

Szybkie strzały:

Najlepszy mecz sezonu?

Nie potrafię wybrać jednego, wiele było takich meczy które utkwiły w pamięci.

 

Najtrudniejszy przeciwnik?

Jastrzębski Węgiel

 

Twój „moment sezonu”?

Myślę że to że mogłem zagrać cały mecz z Treflem Gdańsk było takim moim małym momentem.

 

Trzy słowa, które opisują waszą drużynę?

Wielka mentalność, siła, zwycięzcy 

 

Co jako libero najbardziej lubisz: przyjęcie czy obronę?

Obrona

 

Rozmawiała: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Bogdanka LUK Lublin