To był wyjątkowo trudny sezon dla siatkarzy GKS Katowice. Zespół, który w poprzednich latach prezentował stabilną formę w środku stawki, tym razem przez większą część rozgrywek balansował na granicy strefy spadkowej. Ostatecznie katowiczanie zakończyli sezon na 15. miejscu, co oznacza spadek z Plus Ligi po ośmiu latach gry na najwyższym szczeblu.
Końcowe miejsce: 15. w Plus Lidze (spadek)
Oczekiwania przed sezonem
GKS nie był wskazywany jako kandydat do medalu, ale z uwagi na zachowanie trzonu drużyny i przyjście kilku interesujących zawodników, oczekiwano przynajmniej walki o miejsce w fazie play-off lub utrzymanie w środku tabeli. Klub liczył na stabilną grę i wsparcie doświadczonych zawodników, takich jak Bartosz Mariański czy Joshua Tuaniga.
Przebieg sezonu
Początek nie zapowiadał katastrofy. GKS potrafił urwać punkty wyżej notowanym rywalom, jednak z czasem drużyna zaczęła coraz bardziej odstawać – zwłaszcza w meczach wyjazdowych. Kontuzje, brak skuteczności w ataku i niestabilność formy przyjmujących doprowadziły do serii porażek. Kluczowe były też przegrane bezpośrednie starcia z drużynami walczącymi o utrzymanie, które ostatecznie przesądziły o spadku.
Analiza gry
Mocne strony:
skuteczna gra środkiem w wybranych meczach (Krulicki, Hudzik),
doświadczenie i gra obronna Bartosza Mariańskiego,
dobry rozgrywający w osobie Tuanigi, choć z ograniczonym wsparciem ofensywy.
Słabe punkty:
niestabilność formy przyjmujących,
brak lidera w ataku – Gomułka i Domagała grali nierówno,
niewystarczająca głębia składu,
brak wygrywania w końcówkach setów – wiele porażek po zaciętej grze.
Zawodnicy warci wyróżnienia
Bartosz Mariański – kapitan drużyny i jej duchowy lider. Jego gra w obronie i rola lidera była nieoceniona mimo trudnego sezonu.
Joshua Tuaniga – jeden z lepszych rozgrywających w lidze, mimo że często musiał improwizować przy słabym przyjęciu.
Bartłomiej Krulicki – solidny na środku siatki, dobrze radził sobie w bloku i ataku, szczególnie w pierwszej rundzie sezonu.
Zawodnicy, którzy zawiedli oczekiwania
Damian Domagała i Bartosz Gomułka – nie byli w stanie wziąć odpowiedzialności za atak. Brakowało regularności i skuteczności w kluczowych momentach.
Aymen Bouguerra i Jewhenij Kisiluk – obcokrajowcy, którzy mieli dać jakość na przyjęciu i w ofensywie, nie spełnili pokładanych w nich nadziei.
Zmiennicy – mimo okazji do gry, nie odwracali losów meczów. Szczególnie brakowało skutecznych wejść na przyjęcie i zagrywkę.
Dlaczego spadek?
zbyt mało zwycięstw z zespołami z dolnej części tabeli,
brak stabilności i lidera ofensywnego,
problemy w końcówkach setów,
nierówna forma i ograniczona rotacja w składzie,
brak punktów u siebie w kluczowej fazie sezonu.
Co dalej z GKS Katowice?
Spadek to bolesny moment, ale GKS to klub z dużym zapleczem organizacyjnym i kibicowskim. Aby szybko wrócić do elity, klub powinien:
postawić na młodych, głodnych gry siatkarzy,
zbudować drużynę wokół doświadczonych liderów jak Mariański czy Krulicki (jeśli zostaną),
zadbać o wzmocnienia na przyjęciu i ataku,
zatrzymać trzon sztabu szkoleniowego i wprowadzić świeżą energię.
Sezon 2025/2026 będzie dla katowiczan czasem odbudowy, ale też okazją do rozpoczęcia nowego rozdziału z jasno określonym celem: powrót do Plus Ligi.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna