GKS Katowice – podsumowanie sezonu 2024/2025

To był wyjątkowo trudny sezon dla siatkarzy GKS Katowice. Zespół, który w poprzednich latach prezentował stabilną formę w środku stawki, tym razem przez większą część rozgrywek balansował na granicy strefy spadkowej. Ostatecznie katowiczanie zakończyli sezon na 15. miejscu, co oznacza spadek z Plus Ligi po ośmiu latach gry na najwyższym szczeblu.

Końcowe miejsce: 15. w Plus Lidze (spadek)

 

Oczekiwania przed sezonem

GKS nie był wskazywany jako kandydat do medalu, ale z uwagi na zachowanie trzonu drużyny i przyjście kilku interesujących zawodników, oczekiwano przynajmniej walki o miejsce w fazie play-off lub utrzymanie w środku tabeli. Klub liczył na stabilną grę i wsparcie doświadczonych zawodników, takich jak Bartosz Mariański czy Joshua Tuaniga.

 

Przebieg sezonu

Początek nie zapowiadał katastrofy. GKS potrafił urwać punkty wyżej notowanym rywalom, jednak z czasem drużyna zaczęła coraz bardziej odstawać – zwłaszcza w meczach wyjazdowych. Kontuzje, brak skuteczności w ataku i niestabilność formy przyjmujących doprowadziły do serii porażek. Kluczowe były też przegrane bezpośrednie starcia z drużynami walczącymi o utrzymanie, które ostatecznie przesądziły o spadku.

 

Analiza gry

Mocne strony:

skuteczna gra środkiem w wybranych meczach (Krulicki, Hudzik),

doświadczenie i gra obronna Bartosza Mariańskiego,

dobry rozgrywający w osobie Tuanigi, choć z ograniczonym wsparciem ofensywy.

 

Słabe punkty:

niestabilność formy przyjmujących,

brak lidera w ataku – Gomułka i Domagała grali nierówno,

niewystarczająca głębia składu,

brak wygrywania w końcówkach setów – wiele porażek po zaciętej grze.

 

Zawodnicy warci wyróżnienia

Bartosz Mariański – kapitan drużyny i jej duchowy lider. Jego gra w obronie i rola lidera była nieoceniona mimo trudnego sezonu.

Joshua Tuaniga – jeden z lepszych rozgrywających w lidze, mimo że często musiał improwizować przy słabym przyjęciu.

Bartłomiej Krulicki – solidny na środku siatki, dobrze radził sobie w bloku i ataku, szczególnie w pierwszej rundzie sezonu.

 

Zawodnicy, którzy zawiedli oczekiwania

Damian Domagała i Bartosz Gomułka – nie byli w stanie wziąć odpowiedzialności za atak. Brakowało regularności i skuteczności w kluczowych momentach.

Aymen Bouguerra i Jewhenij Kisiluk – obcokrajowcy, którzy mieli dać jakość na przyjęciu i w ofensywie, nie spełnili pokładanych w nich nadziei.

Zmiennicy – mimo okazji do gry, nie odwracali losów meczów. Szczególnie brakowało skutecznych wejść na przyjęcie i zagrywkę.

 

Dlaczego spadek?

zbyt mało zwycięstw z zespołami z dolnej części tabeli,

brak stabilności i lidera ofensywnego,

problemy w końcówkach setów,

nierówna forma i ograniczona rotacja w składzie,

brak punktów u siebie w kluczowej fazie sezonu.

 

Co dalej z GKS Katowice?

Spadek to bolesny moment, ale GKS to klub z dużym zapleczem organizacyjnym i kibicowskim. Aby szybko wrócić do elity, klub powinien:

postawić na młodych, głodnych gry siatkarzy,

zbudować drużynę wokół doświadczonych liderów jak Mariański czy Krulicki (jeśli zostaną),

zadbać o wzmocnienia na przyjęciu i ataku,

zatrzymać trzon sztabu szkoleniowego i wprowadzić świeżą energię.

 

Sezon 2025/2026 będzie dla katowiczan czasem odbudowy, ale też okazją do rozpoczęcia nowego rozdziału z jasno określonym celem: powrót do Plus Ligi.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna