LM: Brązowy medal dla Jastrzębskiego!

JSW Jastrzębski Węgiel zakończył sezon 2024/2025 z przytupem, zdobywając brązowy medal siatkarskiej Ligi Mistrzów. Pomimo osłabień kadrowych i konieczności gry bez dwóch filarów – Norberta Hubera i Jakuba Popiwczaka – ekipa z Jastrzębia-Zdroju zaprezentowała siatkówkę na bardzo wysokim poziomie i zasłużenie pokonała Halkbank Ankara 3:1. Nim rozpoczął się pierwszy gwizdek, wiadomo było, że Jastrzębski Węgiel będzie musiał poradzić sobie bez dwóch bardzo ważnych ogniw. Norbert Huber, po niefortunnym urazie oka w półfinale, nie mógł wyjść na boisko, a kontuzja odnowiona podczas rozgrzewki wykluczyła z gry libero Jakuba Popiwczaka. Na ich miejsce wskoczyli młodzi Jordan Zaleszczyk i Jakub Jurczyk – i jak się okazało, weszli w mecz z dużą odwagą i jakością.

Pierwszy set od początku był wyrównany. Halkbank Ankara zagrał lepiej niż w półfinale – mniej nerwowo, skuteczniej, choć nadal popełniał więcej błędów własnych niż rywale. Jastrzębski Węgiel dobrze radził sobie w bloku, a Tomasz Fornal znów był liderem ofensywy. Świetnie radził sobie też Łukasz Kaczmarek, który punktował na wysokim procencie. To właśnie dzięki szczelnemu blokowi i konsekwencji w ataku ekipa z Polski odskoczyła w końcówce, a błąd Leala przypieczętował wygraną 25:22.

Druga partia miała zupełnie inny przebieg. Tym razem to Halkbank grał skuteczniej od początku i zdołał wypracować kilkupunktową przewagę. Świetnie spisywał się Marek Sotola, który był niekwestionowanym liderem tureckiego zespołu. Jastrzębianie musieli gonić wynik, ale w końcówce zdołali doprowadzić do wyrównania – głównie dzięki kapitalnym zagrywkom Łukasza Kaczmarka między Lealem a Kooyem. Końcówka była bardzo nerwowa i kontrowersyjna – sędziowie podjęli kilka decyzji, które wywołały emocje, jednak to JSW zachował więcej zimnej krwi i po punktowym bloku na Lealu wygrali 26:24.

W trzecim secie JSW stracił nieco rytm. Coraz większe problemy w przyjęciu miał Timothee Carle, a skuteczność w ataku również spadła. Halkbank zaczął lepiej grać w obronie i na siatce. Przewagę dał im ponownie Marek Sotola, który nie dość, że zdobywał punkty, to jeszcze skutecznie odciągał uwagę blokujących od pozostałych kolegów. Turcy prowadzili wyraźnie już na półmetku (15:19), a ostatni punkt podarował im Tomasz Fornal, który zaserwował piłkę w siatkę. Turecki zespół przedłużył mecz wygrywając 25:20.

Trener Marcelo Mendez zdecydował się pozostawić Carle’a na boisku i zaufał swojemu przyjmującemu – i się nie zawiódł. Francuz odpłacił się lepszą grą, zwłaszcza w ataku. Od samego początku JSW budował przewagę (4:2), a blok zadziałał doskonale, zatrzymując nawet niezmordowanego Sotolę. Jakub Jurczyk, który zastąpił Popiwczaka, imponował spokojem w defensywie. Dobrze w grze kombinacyjnej spisywał się Brehme. Jastrzębianie kontrolowali grę do samego końca, a Tomasz Fornal, który wrócił do swojej znakomitej dyspozycji, przypieczętował medal efektownym atakiem na 25:18.

 

JSW Jastrzębski Węgiel vs Halkbank Ankara 3:1

(25:22, 26:24, 20:25, 25:18)

 

JSW Jastrzębski Węgiel: Zaleszczyk, Toniutti, Fornal, Brehme, Kaczmarek, Carle, Jurczyk (L) oraz Żakieta, Finoli, Vicentin.

 

Halkbank Ankara: Sotola, Leal, Tayaz, Ma’a, Kooy, Matić, Done (L) oraz Bidak, Unver, Lagumdzija.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. JSW Jastrzębski Węgiel