Drugie spotkanie reprezentacji Polski mężczyzn w turnieju Silesia Cup ponownie przyniosło sporo emocji. Po porażce z Ukrainą 2:3, tym razem biało-czerwoni okazali się lepsi w tie-breaku i po pięciu setach pokonali Bułgarię 3:2. Dla podopiecznych Nikoli Grbicia był to nie tylko sprawdzian sportowy, ale i dzień debiutu Jakuba Nowaka, który w swoim pierwszym występie w narodowych barwach zostawił po sobie świetne wrażenie.
Od początku spotkania dało się wyczuć intensywność i koncentrację z obu stron siatki. W barwach Bułgarii wyróżniali się bracia Nikołow – Aleksandar skutecznie kończył ataki, a Simeon często decydował się na zaskakujące rozegrania. Gra była bardzo wyrównana (6:6), ale dzięki dobrym serwisom Kewina Sasaka Polacy uzyskali niewielką przewagę (12:10). To prowadzenie jednak szybko zniknęło. Aleksandar Nikołow, tym razem zza linii zagrywki, podyktował serię punktów dla swojego zespołu i Bułgarzy wyszli na prowadzenie 15:12. Polacy walczyli, blok Artura Szalpuka doprowadził do remisu (17:17), ale końcówka należała już do podopiecznych Gianlorenzo Blenginiego. Dwie kontry Wenisława Antowa zakończyły seta wynikiem 25:19 dla Bułgarii.
Drugi set rozpoczął się znów lepiej dla Bułgarów, którzy dzięki mniejszej liczbie błędów objęli prowadzenie 8:6. Przełomowy moment nadszedł, gdy na zagrywce pojawił się Artur Szalpuk. To jego precyzyjne serwisy doprowadziły do przejęcia inicjatywy (10:9). Chwilę później jednak asem odpowiedział Antow, a Simeon Nikołow dorzucił punkt blokiem – 16:14. Wydawało się, że Bułgarzy bezpiecznie dowiozą przewagę do końca, ale ponownie Szalpuk zagrał znakomitą serię w polu serwisowym, doprowadzając do remisu 20:20. Emocjonująca końcówka padła łupem biało-czerwonych, a blok na Nikołowie dał wyrównanie w meczu – 25:23.
Trener Grbić dokonał kilku zmian w trzeciej partii. Na boisku pojawili się Jakub Nowak, Łukasz Kozub oraz Dominik Nasewicz. Choć początek seta był wyrównany (8:6), to znów Artur Szalpuk doprowadził do remisu swoimi skutecznymi atakami i zagrywkami. Żadna z drużyn nie była w stanie zbudować wyraźnej przewagi (16:16), aż do momentu, gdy trener Blengini przesunął Simeona Nikołowa na pozycję atakującego. Polacy jako pierwsi mieli piłkę setową, jednak nie wykorzystali okazji – autowe uderzenie Nowaka i blok Bułgarów zakończyły seta 26:24 na ich korzyść.
Czwarty set to prawdziwy popis gospodarzy. Polacy rozpoczęli go od mocnego uderzenia (5:1), a blok Rafała Szymury i asy Nasewicza jeszcze pogłębiły przewagę (9:2). Na środku siatki znakomicie prezentował się debiutujący Jakub Nowak, który raz za razem punktował blokiem i atakiem (14:5). Bułgarzy starali się odpowiadać, głównie za sprawą Petkowa i Dimitrowa, ale przewaga gospodarzy była zbyt duża. Biało-czerwoni zmierzali pewnie do zwycięstwa, a blok Nowaka przypieczętował triumf w czwartej partii 25:16.
Decydująca odsłona rozpoczęła się od wyrównanej gry, ale przy stanie 5:4 to Polacy zaczęli budować przewagę. Rafał Szymura zdobył punkt po długiej wymianie (9:7), a szczęśliwe przebicie Michała Gierżota sprawiło, że Polacy byli już blisko celu. Końcówka była pod pełną kontrolą gospodarzy. Choć Bułgarzy walczyli do końca, ostatni punkt padł po ich błędzie serwisowym. Tie-break zakończył się wynikiem 15:12, a Polska mogła cieszyć się z pierwszego zwycięstwa w turnieju Silesia Cup.
Polska vs Bułgaria 3:2
(19:25, 25:23, 24:26, 25:16, 15:12)
Polska: Szalpuk, Szymura, Jakubiszak, Sasak, Poręba, Firlej, Granieczny (L) oraz Nasewicz, Kozub, Nowak, Kubicki, Gierżot.
Bułgaria: Nikołow S., Petkow I., Tatarow, Antow, Nikołow A., Petkow P., Bożiłow (L) oraz Palew, Asparuchow, Dimitrow, Georgiew, Żelew, Walchinow (L).
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Polska Siatkówka