Trefl Gdańsk – podsumowanie sezonu 2024/2025

To był sezon pełen wzlotów i upadków dla drużyny z Trójmiasta. Mimo sporych ambicji i niezłego początku, Trefl Gdańsk zakończył rozgrywki Plus Ligi dopiero na 11. miejscu. Nieregularna forma, problemy kadrowe i brak stabilności na kluczowych pozycjach sprawiły, że drużyna nie włączyła się do walki o play-offy.

Końcowe miejsce: 11. w Plus Lidze

Oczekiwania przed sezonem

Po 6. miejscu w poprzednich rozgrywkach celem Trefla było utrzymanie się w górnej połowie tabeli oraz walka o ćwierćfinał play-off. Zespół wzmocnił się doświadczonymi graczami, jak Lukas Kampa czy powracający Jakub Jarosz. Wśród oczekiwań znalazła się również stabilizacja na pozycji libero i przyjmującego.

 

Przebieg sezonu

Trefl rozpoczął sezon od kilku solidnych meczów, ale z czasem gra zaczęła się załamywać. Krótkie serie zwycięstw przeplatały się z niepokojącymi porażkami, nawet z teoretycznie słabszymi zespołami. Utrata Rafała Faryny już w październiku mocno ograniczyła siłę ognia zespołu, a problemy zdrowotne Jakuba Jarosza nie pomagały. Mimo kilku błysków – jak wygrana nad Projektem Warszawa – zespół nie zdołał ustabilizować formy i wypaść lepiej w końcowej klasyfikacji.

 

Analiza gry

Mocne strony:

dobra gra środkowych (zwłaszcza Mordyla i M’Baye),

skuteczność w kontrataku w meczach z dolną częścią tabeli,

progres Jakuba Czerwińskiego w przyjęciu i ataku.

 

Słabe punkty:

niestabilność na rozegraniu i zmienna forma Kampy,

brak lidera ofensywy po odejściu Faryny i problemach Jarosza,

zbyt wiele błędów własnych w kluczowych momentach setów,

nieudana rotacja na pozycji przyjmującego.

 

Zawodnicy warci wyróżnienia

Bartłomiej Mordyl – solidny sezon środkowego, dobrze spisywał się w bloku i był pewnym punktem drużyny.

Kamil Droszyński – pokazał się z bardzo dobrej strony, szczególnie gdy dostał więcej szans od Kampy.

Jakub Czerwiński – młody przyjmujący zrobił krok naprzód, zyskał doświadczenie i był jednym z jaśniejszych punktów w ofensywie.

Moustapha M’Baye – nie zawodził, wnosił jakość i spokój, nawet gdy zespół przegrywał.

 

Zawodnicy, którzy zawiedli oczekiwania

Lukas Kampa – zbyt często przegrywał rywalizację z młodszym Droszyńskim, nie potrafił tchnąć energii w grę zespołu.

Rafał Sobański i Piotr Orczyk – doświadczeni, ale w tym sezonie brakowało im stabilności i skuteczności.

Rafał Faryna – jego odejście na początku sezonu wyraźnie odbiło się na sile ofensywnej Trefla.

 

Dlaczego 11. miejsce?

brak regularności i ciągłości w grze,

problemy zdrowotne liderów,

nieudana rotacja na pozycji atakującego,

zbyt wiele meczów przegranych w tie-breakach i końcówkach setów.

 

Co dalej z Treflem Gdańsk?

Zespół potrzebuje świeżej energii i większej stabilności. Aby poprawić swoją pozycję w przyszłym sezonie, powinien:

zatrzymać Droszyńskiego i Mordyla – wokół nich budować trzon drużyny,

postawić na jednego, młodszego atakującego z potencjałem,

wzmocnić rywalizację na przyjęciu i odmłodzić skład,

rozważyć transfer klasowego lidera ofensywy.

 

Trefl Gdańsk ma potencjał, ale aby wrócić do walki o play-offy, potrzebne są odważne decyzje kadrowe i odbudowa zespołu mentalnie.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna