To był sezon pełen wzlotów i upadków dla drużyny z Trójmiasta. Mimo sporych ambicji i niezłego początku, Trefl Gdańsk zakończył rozgrywki Plus Ligi dopiero na 11. miejscu. Nieregularna forma, problemy kadrowe i brak stabilności na kluczowych pozycjach sprawiły, że drużyna nie włączyła się do walki o play-offy.
Końcowe miejsce: 11. w Plus Lidze
Oczekiwania przed sezonem
Po 6. miejscu w poprzednich rozgrywkach celem Trefla było utrzymanie się w górnej połowie tabeli oraz walka o ćwierćfinał play-off. Zespół wzmocnił się doświadczonymi graczami, jak Lukas Kampa czy powracający Jakub Jarosz. Wśród oczekiwań znalazła się również stabilizacja na pozycji libero i przyjmującego.
Przebieg sezonu
Trefl rozpoczął sezon od kilku solidnych meczów, ale z czasem gra zaczęła się załamywać. Krótkie serie zwycięstw przeplatały się z niepokojącymi porażkami, nawet z teoretycznie słabszymi zespołami. Utrata Rafała Faryny już w październiku mocno ograniczyła siłę ognia zespołu, a problemy zdrowotne Jakuba Jarosza nie pomagały. Mimo kilku błysków – jak wygrana nad Projektem Warszawa – zespół nie zdołał ustabilizować formy i wypaść lepiej w końcowej klasyfikacji.
Analiza gry
Mocne strony:
dobra gra środkowych (zwłaszcza Mordyla i M’Baye),
skuteczność w kontrataku w meczach z dolną częścią tabeli,
progres Jakuba Czerwińskiego w przyjęciu i ataku.
Słabe punkty:
niestabilność na rozegraniu i zmienna forma Kampy,
brak lidera ofensywy po odejściu Faryny i problemach Jarosza,
zbyt wiele błędów własnych w kluczowych momentach setów,
nieudana rotacja na pozycji przyjmującego.
Zawodnicy warci wyróżnienia
Bartłomiej Mordyl – solidny sezon środkowego, dobrze spisywał się w bloku i był pewnym punktem drużyny.
Kamil Droszyński – pokazał się z bardzo dobrej strony, szczególnie gdy dostał więcej szans od Kampy.
Jakub Czerwiński – młody przyjmujący zrobił krok naprzód, zyskał doświadczenie i był jednym z jaśniejszych punktów w ofensywie.
Moustapha M’Baye – nie zawodził, wnosił jakość i spokój, nawet gdy zespół przegrywał.
Zawodnicy, którzy zawiedli oczekiwania
Lukas Kampa – zbyt często przegrywał rywalizację z młodszym Droszyńskim, nie potrafił tchnąć energii w grę zespołu.
Rafał Sobański i Piotr Orczyk – doświadczeni, ale w tym sezonie brakowało im stabilności i skuteczności.
Rafał Faryna – jego odejście na początku sezonu wyraźnie odbiło się na sile ofensywnej Trefla.
Dlaczego 11. miejsce?
brak regularności i ciągłości w grze,
problemy zdrowotne liderów,
nieudana rotacja na pozycji atakującego,
zbyt wiele meczów przegranych w tie-breakach i końcówkach setów.
Co dalej z Treflem Gdańsk?
Zespół potrzebuje świeżej energii i większej stabilności. Aby poprawić swoją pozycję w przyszłym sezonie, powinien:
zatrzymać Droszyńskiego i Mordyla – wokół nich budować trzon drużyny,
postawić na jednego, młodszego atakującego z potencjałem,
wzmocnić rywalizację na przyjęciu i odmłodzić skład,
rozważyć transfer klasowego lidera ofensywy.
Trefl Gdańsk ma potencjał, ale aby wrócić do walki o play-offy, potrzebne są odważne decyzje kadrowe i odbudowa zespołu mentalnie.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna