Reprezentacja Polski kobiet kontynuuje znakomitą serię w Siatkarskiej Lidze Narodów 2025. Po czwartkowej wygranej nad Tajlandią, tym razem pokonały silną reprezentację Chin 3:1, prezentując znakomitą siatkówkę, mądre rotacje i szeroką ławkę rezerwowych. Świetnie zagrały środkowe, a kluczowe akcje należały do Agnieszki Korneluk, Magdaleny Stysiak i Martyny Czyrniańskiej.
Spotkanie rozpoczęło się wyrównaną walką punkt za punkt. Polki prezentowały się bardzo pewnie – w ataku skuteczna była Magdalena Stysiak, a Agnieszka Korneluk brylowała w bloku. Chinki odpowiadały skuteczną grą z lewego skrzydła, jednak Czyrniańska oraz Korneluk nie pozwoliły im się rozpędzić. W końcówce biało-czerwone przejęły kontrolę – Korneluk posyłała trudne zagrywki, a Czyrniańska domknęła seta atakiem po prostej (25:22).
Na początku drugiej partii Chinki odzyskały rytm i wypracowały przewagę. Choć Korneluk nadal utrzymywała 100% skuteczności w ataku, gospodynie coraz częściej punktowały blokiem, a Polki miały problemy z przyjęciem. Po serii błędów i skutecznych kontr Chinek, Lavarini próbował zmian – pojawiły się Olivia Różański i Alicja Grabka. Mimo krótkiego zrywu, Polki nie były w stanie odrobić strat. Set zakończył się serwisową pomyłką Czyrniańskiej (20:25).
Tym razem to Polki lepiej rozpoczęły – Korneluk z przesuniętej krótkiej oraz świetna dyspozycja Aleksandry Gryki dały prowadzenie. Chinki na chwilę objęły prowadzenie, ale biało-czerwone szybko je zneutralizowały. Korneluk znakomicie czytała grę i ustawiła kilka bloków. W kluczowym momencie świetną zmianę dała Malwina Smarzek – dołożyła punkt z obicia i skuteczną „czapę”. Seta domknęła Łukasik asem serwisowym, a Korneluk ustaliła wynik atakiem z krótkiej (25:19).
Początek czwartej partii należał do Chinek, które szybko wyszły na prowadzenie 3:0. Korneluk popełniła dwa błędy, ale Polki szybko zniwelowały straty po asie Łukasik i kontrze Czyrniańskiej (8:8). Od tego momentu dominacja Polek była coraz bardziej widoczna. Znakomicie funkcjonowała gra środkiem, świetnie grały w obronie, a kontrataki kończyły się punktami. Stysiak przypieczętowała wygraną potężnym zbiciem po prostej (25:21).
Chiny vs Polska 1:3
(22:25, 25:20, 19:25, 21:25)
Chiny: Wu, Zhuang, Gong, Wang, Chen, Zhang, Wang (libero) oraz Tang, Zou, Wan, Yang, Dong.
Polska: Gryka, Stysiak, Korneluk, Łukasik, Czyrniańska, Wenerska, Szczygłowska (libero) oraz Smarzek, Łysiak, Grabka, Różański.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Polska Siatkówka