Polki po emocjonującym meczu ulegają Turczynkom

Reprezentacja Polski siatkarek doznała pierwszej porażki w tegorocznej Lidze Narodów. W czwartym meczu turnieju w Pekinie biało-czerwone musiały uznać wyższość Turczynek, przegrywając 2:3. Spotkanie obfitowało w emocje, a podopieczne Stefano Lavariniego walczyły do końca. Ostatecznie to mistrzynie Europy przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę w tie-breaku.

Już od pierwszej piłki spotkanie było bardzo wyrównane. Polki pokazały pazur w defensywie, a Aleksandra Szczygłowska popisywała się spektakularnymi obronami. Martyna Czyrniańska skutecznie kończyła ataki, ale Turczynki nie zamierzały odpuszczać. W ofensywie brylowała Aleksia Karutasu. Wynik przez długi czas oscylował wokół remisu, ale w końcówce to przeciwniczki lepiej wytrzymały napięcie. Przy stanie 22:18 dla Turcji wszystko zmierzało w kierunku ich zwycięstwa. Skuteczne zbicie Yaprak Erkek zakończyło pierwszą partię na korzyść rywalek.

Drugi set rozpoczął się idealnie dla Polek – blok Dominiki Pierzchały dał prowadzenie 4:1. W kolejnych minutach Olivia Różański dokładała kolejne punkty, w tym asa serwisowego. Reprezentantki Polski kontrolowały przebieg tej partii, a ich blok i zagrywka działały jak należy. Przewaga wzrosła nawet do ośmiu punktów – 18:10. Choć Hande Baladin próbowała poderwać swoje koleżanki do walki, przewaga Polek nie była zagrożona. Zakończenie seta było formalnością – remis 1:1.

Trzecia odsłona rozpoczęła się od dobrego wejścia Polek – as Czyrniańskiej i punkt Stysiak na 2:0. Niestety, seria błędów serwisowych i aktywny blok Turczynek doprowadziły do wyrównania. Gra znów toczyła się punkt za punkt. Przy remisie 20:20 emocje sięgnęły zenitu, ale to Turcja wytrzymała presję. Mimo ambitnej walki, po raz kolejny decydujący punkt zdobyła Erkek – 2:1 dla Turcji.

Czwarty set rozpoczął się od skutecznego bloku Agnieszki Korneluk. Mimo problemów w serwisie, Polki potrafiły się podnieść, m.in. za sprawą Pauliny Damaske, która dodała nowej energii na boisku. Gdy Pierzchała znów zaczęła punktować na środku, przewaga Polek zaczęła rosnąć. Damaske i Różański dołożyły swoje, a po kiwce tej ostatniej mieliśmy 25:22 i tie-break stał się faktem.

W decydującej partii Turczynki szybko zbudowały przewagę. Błędy Polek i skuteczność Karutasu sprawiły, że zrobiło się 6:3, a po asie Sahin już 12:6. W tym fragmencie meczu rywalki dominowały w każdym elemencie. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 15:7 w tie-breaku i zwycięstwem Turcji 3:2.

 

Polska vs Turcja 2:3

(21:25, 25:18, 23:25, 25:22, 7:15)

 

Polska: Stysiak, Korneluk, Pierzchała, Czyrniańska, Wenerska, Różański, Szczygłowska (L) oraz Łysiak (L), Łukasik, Smarzek, Grabka, Damaske.

 

Turcja: Baladin, Sahin, Deniz, Kalac, Yaprak, Karutasu, Akoz (L) oraz Sahin, Ozdemir.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Polska Siatkówka