Polacy pokonali Iran w spotkaniu towarzyskim

W emocjonującym spotkaniu reprezentacja Polski siatkarzy odniosła zwycięstwo nad drużyną Iranu, wygrywając 3:1. Biało-czerwoni, prowadzeni przez Nikolę Grbicia, rozpoczęli mecz z dużą energią i przez większość czasu kontrolowali przebieg gry.  Spotkanie obfitowało w efektowne zagrania, mocne serwisy i zaciętą walkę o każdy punkt, chociaż Irańczycy przejęli inicjatywę w ostatniej partii.

Pierwsze akcje spotkania należały do biało – czerwonych (2:0). Goście otworzyli natomiast wynik po autowym ataku Śliwki (2:1). Następne akcje okazały się rywalizacją punkt za punkt, natomiast do remisu doszło po udanym bloku gości (5:5). Już w chwilę później Irańczycy popisali się asem, dzięki czemu objęli prowadzenie. Atak Amina pozwolił natomiast podnieść przewagę do dwóch oczek (6:8). Polacy szynko jednak odrobili straty, wracając do zaciętej walki. Dzięki mocnemu uderzeniu Leona na blok rywali, Polacy zbudowali trzypunktową przewagę (13:10). Tym razem Irańczycy zmuszeni byli gonić wynik. Po ataku Amina goście złapali kontakt punktowy (15:14). Na moment przed decydującą fazą goście wyrównali stan seta. Po polskiej stronie blok rywali minął Poręba, natomiast Bołądź dołożył punkt w kontrze (19:17). Końcówka premierowej odsłony przyniosła sporo emocji, ponieważ przypomniał o sobie Amin. To dzięki niemu podopieczni Roberto Piazzy doprowadzili do remisu (22:22), a w dalszej kolejności do gry na przewagi. Kropkę nad „i” postawił natomiast Firlej, popisując się asem serwisowym (26:24).

Drugą odsłonę również lepiej rozpoczęli Polacy (2:0). Irańczycy złapali kontakt punktowy, blokując Jakubiszaka (3:2). W odpowiedzi Semeniuk wygrał kontrę, a polski zespół mimo walki punkt za punkt pozostał przy prowadzeniu. Przewaga gospodarzy wzrosła po udanym ataku Bołądzia z prawego skrzydła (11:7). W kolejnych minutach gry punktowały obydwie drużyny, natomiast Irańczycy zmniejszyli straty po błędzie Bołądzia (14:12). Również kolejna akcja zakończyła się ich punktem, a gra ponownie się wyrównała. Dzięki punktowemu blokowi Polacy zdołali odskoczyć (19:17). Kolejny punkt przyniosło im nieporozumienie po stronie rywala. W końcowej fazie seta to biało – czerwoni dyktowali warunki. Po ataku Semeniuka na lewym skrzydle zespół Nikoli Grbicia miał w zapasie pięć oczek (23:18). Po autowym serwisie Amina gospodarze cieszyli się z piłki setowej. Goście zdołali się jeszcze obronić, ale to Polacy zakończyli seta (25:20).

Wynik trzeciej odsłony otworzył Kamil Semeniuk (1:0). Już w chwilę później doszło do wyrównania, a tym samym do walki punkt za punkt. Prowadzenie zmieniało się na korzyść każdego z zespołów, ale po nie udanym serwisie Eisy to Polacy wyszli na prowadzenie (11:10). W dalszej części seta wynik nadal był bliski remisowi, a prowadzenie ponownie zaczęło się zmieniać. Po błędzie Irańczyków zapasowy punkt mieli gospodarze, a ich przewaga wzrosła po udanym bloku Sasaka (18:16). Kolejna akcja należała do Jakuba Kochanowskiego, który poradził sobie z blokiem rywali. W decydującej części seta lepiej zaprezentowali się gospodarze. Goście obronili piłkę setową, ale to Polacy zakończyli rywalizację udanym blokiem (25:21).

Dodatkową partię zdecydowanie lepiej rozpoczęli goście (0:4). Po tej akcji Polacy przełamali serię rywala, ale zdobywanie punktów przychodziło im z trudem. Ataki Leona i Śliwki pozwoliły zmniejszyć  straty, jednak po ataku na polski blok Irańczycy cieszyli się z czteropunktowego zapasu (3:7). Polacy ponownie przerwali serię gości dzięki atakowi Jakubiszaka (4:8). W dalszej części seta goście nadal dyktowali warunki, a Polacy przez cały czas byli zmuszeni gonić wynik. Dopiero pod koniec seta udało im się zmniejszyć straty, a także popisać punktowym blokiem, ale to goście zakończyli tą odsłonę zwycięstwem (20:25).

 

Polska – Iran 3:1

(26:24, 25:20, 25:21, 20:25)

 

Polska: Leon, Bołądź, Poręba, Kochanowski, Firlej, Śliwka, Granieczny (libero)

Iran: Daneshdoust, Poriya, Amin, Valizadeh, Yousef, Javad, Arman (libero)

 

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna