Bolesna porażka w Ergo Arenie. Polacy przegrywają z Kubańczykami po dramatycznej końcówce

Czwartkowy wieczór nie przyniósł powodów do radości dla polskich kibiców. W drugim meczu turnieju Ligi Narodów w Gdańsku reprezentacja Polski przegrała z zespołem Kuby 1:3. Choć biało-czerwoni rozpoczęli spotkanie z dużym zaangażowaniem i wygrali pierwszą partię, z każdą kolejną odsłoną Kubańczycy zyskiwali przewagę. Najbardziej bolesna dla Polaków była końcówka czwartego seta, kiedy wydawało się, że są na dobrej drodze do doprowadzenia do tie-breaka.

Spotkanie rozpoczęło się od silnego uderzenia ze strony Kuby – goście zdobyli trzy pierwsze punkty, dwukrotnie skutecznie blokując Wilfredo Leona. Polska drużyna miała trudności z uporządkowaniem gry, a Kubańczycy utrzymywali kilkupunktową przewagę. Dopiero błąd przeciwników na środku siatki i udane akcje Sasaka oraz Jakubiszaka pozwoliły zmniejszyć dystans (8:9). Leon, który z początku miał problemy z przebiciem się przez blok, wreszcie zapunktował, a po chwili był już remis 15:15. Zarówno Polacy, jak i Kubańczycy pokazali w tym secie widowiskowe wymiany – długie akcje z mocnymi atakami, świetną asekuracją i walką o każdy punkt. Biało-czerwoni zachowali więcej zimnej krwi w końcówce. Po efektownym bloku Jakubiszaka i dynamicznym ataku Sasaka, Polska objęła prowadzenie 23:21, a po kolejnym uderzeniu atakującego zamknęła pierwszą partię wynikiem 25:22.

Drugi set rozpoczął się od wyrównanej gry, w której obie drużyny popełniały sporo błędów w polu zagrywki. Do stanu 8:8 żadna ze stron nie potrafiła zbudować znaczącej przewagi. Później jednak na parkiecie zaczęli dominować Kubańczycy. Świetnie spisywał się duet Yant–Gomez, który raz po raz przebijał się przez polski blok, doprowadzając do prowadzenia 14:10. Tomasz Fornal próbował poderwać zespół do walki dwoma świetnymi zagrywkami, które zniwelowały część strat, ale to było za mało. Leon nadal nie mógł złapać właściwego rytmu w ataku, a Kubańczycy wykorzystywali każdą okazję do punktowania. Potężny atak Simona dał gościom piłkę setową, a błąd serwisowy po stronie Polaków zakończył drugą partię wynikiem 25:19 dla reprezentacji Kuby.

Kuba po raz kolejny rozpoczęła seta bardzo mocnym akcentem – szybkie prowadzenie 3:0 zmusiło biało-czerwonych do pościgu. Problemy z przyjęciem, brak pewności w ataku i mocne serwisy Yanta dawały rywalom przewagę (7:2). Polska próbowała odrabiać straty – Fornal i blok Jakuba Kochanowskiego doprowadziły do remisu 13:13, jednak brak stabilności na skrzydłach znów dawał się we znaki. Grbiciowi nie udało się znaleźć skutecznego ustawienia – zmiany na środku siatki nie przynosiły oczekiwanych rezultatów, a Kuba konsekwentnie budowała przewagę. Brak precyzji w zagrywkach po stronie Polaków znów odegrał dużą rolę – to właśnie po błędzie serwisowym zakończył się trzeci set (25:21) i Kuba wyszła na prowadzenie 2:1.

W czwartym secie Grbić zdecydował się na zmiany – na pozycji libero pojawił się Maksymilian Granieczny, a na boisku zobaczyliśmy także Artura Szalpuka. Polska drużyna grała bardziej zdecydowanie – lepiej funkcjonowała asekuracja, a błędy Kubańczyków pozwoliły Polakom wyjść na prowadzenie 11:9. Świetnie na lewej flance radził sobie Szalpuk, a blok Nowaka i mocne ataki Semeniuka powiększały przewagę (16:12). Niestety, rywale szybko odrobili straty. Silna zagrywka, dobra gra blokiem (Concepcion) i skuteczność Yanta sprawiły, że Kuba wróciła do gry (17:16). Po krótkim zrywie i serii punktów przy serwisach Semeniuka Polacy znów objęli prowadzenie, a piłkę setową dał im Sasak po potężnym ataku z prawego skrzydła (24:21). I wtedy nastąpił dramat. Zamiast doprowadzić do tie-breaka, Polacy popełnili błędy w ataku i przyjęciu. Simon świetnie zagrał na siatce, Yant dołożył kontrę, a widowiskowy blok na Semeniuku zakończył spotkanie. Zamiast tie-breaka – 26:24 dla Kuby i zwycięstwo 3:1.

 

Kuba vs Polska 3:1 

(22:25, 25:19, 25:21, 26:24)

 

Kuba: Masso, Concepcion, Gomez, Simon, Lopez, Yant, Camino (libero), Mergarejo, Bisset.

 

Polska: Komenda, Szalpuk, Kochanowski, Semeniuk, Sasak, Nowak, Granieczny (libero), Leon, Fornal.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Polska Siatkówka