Steam Hemarpol Norwid Częstochowa – podsumowanie sezonu 2024/2025

Po sezonie pełnym emocji i nieoczekiwanych zwrotów akcji, Steam Hemarpol Norwid Częstochowa zakończył rozgrywki Plus Ligi na wysokim 8. miejscu, awansując do fazy play-off. Choć nie był to debiut klubu w najwyższej klasie rozgrywkowej, był to zdecydowanie przełomowy sezon – pierwszy zakończony awansem do czołowej ósemki i pokazujący potencjał drzemiący w zespole. Podopieczni Cezara Douglasa Silvy, imponowali zespołowością, wolą walki i inteligentną grą taktyczną.

Końcowe miejsce: 8. w Plus Lidze (awans do ćwierćfinałów)

Oczekiwania przed sezonem

Po utrzymaniu w poprzednich rozgrywkach, Norwid przystępował do nowego sezonu z ambicjami walki o środek tabeli i rozwijania młodych zawodników przy wsparciu doświadczonych liderów. Transfery Milada Ebadipoura, Bartłomieja Lipińskiego oraz Patrika Indry wyraźnie wzmocniły zespół, który celował w stabilną grę i poprawę wyników z ubiegłych lat.

 

Przebieg sezonu

Norwid rozpoczął sezon z dużą energią i zaskakiwał rywali, prezentując odważną, momentami bezkompromisową siatkówkę. Pod wodzą Quinn’a Isaacsona drużyna dobrze weszła w rytm meczowy, a defensywa z Mateuszem Masłowskim i Bartoszem Makosiem zapewniała odpowiednie wsparcie. Kontuzja podstawowego rozgrywającego w grudniu nie załamała jednak drużyny – Łukasz Żygadło, mimo wieku, dodał spokoju i klasy w kluczowych momentach. Po zmianie trenera drużyna kontynuowała dobrą passę, pokonując m.in. Asseco Resovię i zdobywając punkty z topowymi ekipami. W ćwierćfinale musieli uznać wyższość faworytów, ale sam awans był ogromnym sukcesem.

 

Analiza gry

Mocne strony:

skuteczna gra w przyjęciu i dobra organizacja w defensywie,

doświadczenie i jakość liderów (Ebadipour, Lipiński, Masłowski),

zgrany zespół i dobra atmosfera na boisku,

elastyczność taktyczna, sprawne reagowanie na sytuacje boiskowe.

 

Słabe punkty:

przestoje w grze w kluczowych setach,

brak głębi na pozycji środkowego,

kontuzja rozgrywającego ograniczyła płynność ataku,

brak zmiennika na pozycji atakującego – zbyt duże obciążenie dla Indry.

 

Zawodnicy warci wyróżnienia

Milad Ebadipour – kapitan zespołu, lider i filar przyjęcia. Jego doświadczenie reprezentacyjne przełożyło się na stabilność i profesjonalizm całego zespołu.

Patrik Indra – podstawowy atakujący drużyny. Był niezawodny w trudnych momentach i utrzymywał wysoką skuteczność w ofensywie.

Bartłomiej Lipiński – solidny sezon, wnosił doświadczenie i dobre przyjęcie, co pomogło utrzymać balans w ofensywie.

Mateusz Masłowski – filar w obronie i przyjęciu. Jego dyspozycja miała bezpośredni wpływ na wynik wielu spotkań.

 

Zawodnicy, którzy zawiedli oczekiwania

Artur Sługocki i Damian Kogut – nie wykorzystali w pełni swoich szans. Ich wejścia z ławki często nie przynosiły przełamania.

Mateusz Borkowski – mimo dobrej postawy w kilku spotkaniach, nie zdołał przebić się na stałe do podstawowego składu jako realne wsparcie dla Indry.

 

Dlaczego 8. miejsce?

konsekwentna i stabilna gra przez większość sezonu,

wykorzystanie potencjału liderów,

mądre rotacje i wsparcie trenerskie,

umiejętność punktowania w meczach z zespołami z wyższej półki,

solidna praca bloku i zagrywki.

 

Co dalej z Norwidem Częstochowa?

Norwid udowodnił, że może aspirować do grona ligowych średniaków, a nawet bić się o więcej. Aby kontynuować progres, klub powinien:

utrzymać trzon zespołu z Ebadipourem, Indrą i Masłowskim,

znaleźć wartościowego zmiennika na atak i środku siatki,

zadbać o stabilność na rozegraniu (zdrowie i forma),

rozwijać młodzież w cieniu doświadczonych zawodników.

 

Sezon 2024/2025 zapisze się jako przełomowy moment w historii Norwida. Wykonano krok milowy w kierunku stabilnej obecności w Plus Lidze.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna