Po sezonie pełnym emocji i nieoczekiwanych zwrotów akcji, Steam Hemarpol Norwid Częstochowa zakończył rozgrywki Plus Ligi na wysokim 8. miejscu, awansując do fazy play-off. Choć nie był to debiut klubu w najwyższej klasie rozgrywkowej, był to zdecydowanie przełomowy sezon – pierwszy zakończony awansem do czołowej ósemki i pokazujący potencjał drzemiący w zespole. Podopieczni Cezara Douglasa Silvy, imponowali zespołowością, wolą walki i inteligentną grą taktyczną.
Końcowe miejsce: 8. w Plus Lidze (awans do ćwierćfinałów)
Oczekiwania przed sezonem
Po utrzymaniu w poprzednich rozgrywkach, Norwid przystępował do nowego sezonu z ambicjami walki o środek tabeli i rozwijania młodych zawodników przy wsparciu doświadczonych liderów. Transfery Milada Ebadipoura, Bartłomieja Lipińskiego oraz Patrika Indry wyraźnie wzmocniły zespół, który celował w stabilną grę i poprawę wyników z ubiegłych lat.
Przebieg sezonu
Norwid rozpoczął sezon z dużą energią i zaskakiwał rywali, prezentując odważną, momentami bezkompromisową siatkówkę. Pod wodzą Quinn’a Isaacsona drużyna dobrze weszła w rytm meczowy, a defensywa z Mateuszem Masłowskim i Bartoszem Makosiem zapewniała odpowiednie wsparcie. Kontuzja podstawowego rozgrywającego w grudniu nie załamała jednak drużyny – Łukasz Żygadło, mimo wieku, dodał spokoju i klasy w kluczowych momentach. Po zmianie trenera drużyna kontynuowała dobrą passę, pokonując m.in. Asseco Resovię i zdobywając punkty z topowymi ekipami. W ćwierćfinale musieli uznać wyższość faworytów, ale sam awans był ogromnym sukcesem.
Analiza gry
Mocne strony:
skuteczna gra w przyjęciu i dobra organizacja w defensywie,
doświadczenie i jakość liderów (Ebadipour, Lipiński, Masłowski),
zgrany zespół i dobra atmosfera na boisku,
elastyczność taktyczna, sprawne reagowanie na sytuacje boiskowe.
Słabe punkty:
przestoje w grze w kluczowych setach,
brak głębi na pozycji środkowego,
kontuzja rozgrywającego ograniczyła płynność ataku,
brak zmiennika na pozycji atakującego – zbyt duże obciążenie dla Indry.
Zawodnicy warci wyróżnienia
Milad Ebadipour – kapitan zespołu, lider i filar przyjęcia. Jego doświadczenie reprezentacyjne przełożyło się na stabilność i profesjonalizm całego zespołu.
Patrik Indra – podstawowy atakujący drużyny. Był niezawodny w trudnych momentach i utrzymywał wysoką skuteczność w ofensywie.
Bartłomiej Lipiński – solidny sezon, wnosił doświadczenie i dobre przyjęcie, co pomogło utrzymać balans w ofensywie.
Mateusz Masłowski – filar w obronie i przyjęciu. Jego dyspozycja miała bezpośredni wpływ na wynik wielu spotkań.
Zawodnicy, którzy zawiedli oczekiwania
Artur Sługocki i Damian Kogut – nie wykorzystali w pełni swoich szans. Ich wejścia z ławki często nie przynosiły przełamania.
Mateusz Borkowski – mimo dobrej postawy w kilku spotkaniach, nie zdołał przebić się na stałe do podstawowego składu jako realne wsparcie dla Indry.
Dlaczego 8. miejsce?
konsekwentna i stabilna gra przez większość sezonu,
wykorzystanie potencjału liderów,
mądre rotacje i wsparcie trenerskie,
umiejętność punktowania w meczach z zespołami z wyższej półki,
solidna praca bloku i zagrywki.
Co dalej z Norwidem Częstochowa?
Norwid udowodnił, że może aspirować do grona ligowych średniaków, a nawet bić się o więcej. Aby kontynuować progres, klub powinien:
utrzymać trzon zespołu z Ebadipourem, Indrą i Masłowskim,
znaleźć wartościowego zmiennika na atak i środku siatki,
zadbać o stabilność na rozegraniu (zdrowie i forma),
rozwijać młodzież w cieniu doświadczonych zawodników.
Sezon 2024/2025 zapisze się jako przełomowy moment w historii Norwida. Wykonano krok milowy w kierunku stabilnej obecności w Plus Lidze.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna