Biało-czerwoni zakończyli fazę zasadniczą Siatkarskiej Ligi Narodów zwycięstwem nad reprezentacją Francji. Spotkanie rozegrane w wypełnionej kibicami Ergo Arenie dostarczyło ogromnych emocji, a każda z drużyn miała swoje momenty dominacji. Ostatecznie to Polacy zwyciężyli 3:2, a bohaterem spotkania bez wątpienia był Wilfredo Leon.
Mecz rozpoczął się od błędu na zagrywce gospodarzy turnieju, ale chwilę później potężnym atakiem odpowiedział Leon. Faure także nie wstrzymywał ręki. Obie drużyny starały się narzucać tempo od samego początku. Biało-czerwoni nie poradzili sobie w jednej z akcji w obronie, a za moment w siatkę zaserwował Sasak. Również Francuzi mylili się w polu zagrywki – pomylił się m.in. Huetz. Po skutecznym bloku na Louatim, a następnie mocnym ataku Semeniuka, Polacy prowadzili minimalnie. Jednak to Francuzi, za sprawą Louatiego, objęli prowadzenie (5:7). Polacy zaczęli grać skuteczniej blokiem – zatrzymany został Henno, a po kolejnych udanych akcjach Leon dołożył asa serwisowego. Na środku świetnie prezentował się Kochanowski. Gra długo toczyła się punkt za punkt. W końcówce więcej błędów zaczęli popełniać Francuzi – siatka, auty i nieskuteczność. Polacy mieli pierwsze piłki setowe, ale ich nie wykorzystali. Francuzi również popełniali błędy, a Leon oraz Nowak dali swojej ekipie ponowne prowadzenie. Długą wymianę zakończył punkt dla Polski po błędzie gości – 32:30.
Drugi set Polacy rozpoczęli mocnym serwisem Leona, co przyniosło prowadzenie (4:2). Francuzi jednak szybko odrobili straty, a błędy biało-czerwonych, zwłaszcza w ataku, pozwoliły rywalom przejąć inicjatywę (11:13). Mimo długich wymian i prób odrobienia strat, przewaga wciąż była po stronie gości. Brizard świetnie ustawiał grę Francuzów, a Henno i Louati nie zawodzili w ataku. W końcówce Francuzi jeszcze przycisnęli serwisem, a kontra ze środka przyniosła piłkę setową (24:20). Seta zakończył atak Henno – 20:25.
Trzecia partia rozpoczęła się ponownie od wyrównanej gry (12:11). W kluczowym momencie z dobrej strony pokazali się Fornal oraz blok biało-czerwonych, co przyniosło prowadzenie (15:13). Faure popełniał błędy, a Leon w polu serwisowym robił różnicę. Polacy zbudowali sobie bezpieczną przewagę (21:17), a po długiej wymianie, po raz kolejny seta zakończył Leon, tym razem mocnym atakiem ze skrzydła – 25:20.
Czwarta partia zaczęła się po myśli Polaków – świetnie w ataku grał Leon, a rywale nie mogli znaleźć recepty na jego potężne uderzenia. Prowadzenie 12:8 zdawało się solidne, ale zagrywki Louatiego oraz Faure’a mocno zachwiały stabilnością przyjęcia. Francuzi wyrównali (15:15), a mimo prób odbudowy rytmu przez Sasaka i Semeniuka, końcówka znów była dramatyczna. Polacy mieli swoje szanse, ale znów popełniali błędy. Brizard i Henno wzięli ciężar gry na siebie i doprowadzili do tie-breaka – 23:25.
Decydujący set lepiej rozpoczęli Francuzi (5:3), ale Leon natychmiast wyrównał. Efektowny blok Nowaka dał remis (7:7), a Komenda dołożył kolejne „oczko” po efektownej czapie. Polacy zaczęli dominować, Leon skutecznie kończył kontrataki, a po bloku Komendy zrobiło się 13:11. Piłkę meczową Polakom dał Leon, który również przypieczętował zwycięstwo asem serwisowym – 15:12.
Polska vs Francja 3:2
(32:30, 20:25, 25:20, 23:25, 15:12)
Francja: Brizard, Henno, Louati, Faure, Gueye, Huetz, Grebennikov (libero) oraz Toniutti, Le Goff, Carle.
Polska: Komenda, Leon, Kochanowski, Sasak, Nowak, Semeniuk, Popiwczak (libero) oraz Fornal, Szalpuk, Bednorz.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Polska Siatkówka