Reprezentacja Włoch udowodniła, że status obrończyń tytułu zobowiązuje. W ćwierćfinale Siatkarskiej Ligi Narodów rozgrywanym w łódzkiej Atlas Arenie Azzurre pokonały reprezentację Stanów Zjednoczonych 3:0 i jako pierwsze zameldowały się w najlepszej czwórce turnieju. Zwycięstwo nie przyszło łatwo – szczególnie w trzeciej partii – ale Włoszki zachowały więcej zimnej krwi w decydujących momentach i teraz czekają na zwycięzcę meczu Polska – Chiny.
Mecz lepiej rozpoczęły Amerykanki. Szybko wyszły na prowadzenie 3:0, wykorzystując problemy Miriam Sylli w przyjęciu. Trener Julio Velasco nie panikował jednak, dając czas swojej drużynie na odzyskanie rytmu. Paola Egonu, choć nie w pełni dominująca siłowo, zdobywała punkty sprytnymi kiwkami i spokojem w rozegraniu. Po drugiej stronie siatki Amerykanki mnożyły błędy własne i nie potrafiły utrzymać koncentracji (10:9). W końcówce seta na boisku zameldowała się Jekaterina Antropowa, której wejście pomogło utrzymać tempo. Decydujące punkty padły łupem Włoszek – 25:22.
Drugiego seta Italia rozpoczęła podobnie: spokojnie, bez forsowania tempa. Dopiero od połowy tej odsłony Egonu zaczęła odgrywać główną rolę – jej as serwisowy dał prowadzenie 15:13. Skuteczność w kontrataku i pewna gra na siatce przynosiła kolejne punkty. Do akcji znów wkroczyły Antropowa i Cambi, które po raz drugi dały drużynie impuls z ławki rezerwowych. Choć Amerykanki próbowały trzymać się blisko, Alice Degradi zamknęła seta efektywnym atakiem – 25:21.
Trzecia partia była najbardziej wyrównana i emocjonująca. Amerykanki nie miały już nic do stracenia i odważnie ruszyły do walki. W ofensywie znakomicie radziła sobie Avery Skinner, która zdobywała kolejne punkty (14:11). Włoszki grały momentami nerwowo, popełniały proste błędy i traciły inicjatywę. Mimo tego, trener Velasco ponownie zaufał swojej ławce – tym razem Gaia Giovannini dała świetną zmianę i serią trudnych zagrywek doprowadziła do remisu. Decydująca końcówka to festiwal nerwów, w którym lepiej odnalazły się doświadczone mistrzynie. Po widowiskowym bloku na Avery Skinner, Włoszki zamknęły mecz zwycięstwem 28:26 i awansem do półfinału.
Włochy vs USA 3:0
(25:22, 25:21, 28:26)
Włochy: Degradi, Orro, Danesi, Sylla, Egonu, Fahr, De Gennaro (libero) oraz Giovannini, Cambi, Antropowa, Nervini.
USA: Idiege, M. Skinner, Franklin, Rettke, Poulter, A. Skinner, Rodriguez (libero) oraz Eggleston, Samedy, Lanier.
Włoszki czekają na rywala. Polska lub Chiny?
Dzięki wygranej Azzurre jako pierwsze zapewniły sobie miejsce w półfinale. Teraz czekają na rozstrzygnięcie drugiego środowego ćwierćfinału – Polska zmierzy się z Chinami o godzinie 20:00. Zwycięzca tego spotkania zmierzy się w walce o finał właśnie z Włoszkami. Finały Ligi Narodów w Łodzi nabierają tempa, a kibice w Atlas Arenie mogą szykować się na kolejne wielkie emocje.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna / Volleyball World