Włoszki zbyt mocne dla Polek. Biało – czerwone zagrają o brąz

Reprezentacja Polski siatkarek nie zdołała przeciwstawić się silnej ekipie Włoch i uległa rywalkom w trzech setach podczas spotkania rozgrywanego w ramach Ligi Narodów. Choć biało-czerwone dobrze rozpoczęły pierwszą partię i momentami stawiały opór, z każdą kolejną akcją inicjatywa przechodziła na stronę gospodyń. Włoszki imponowały skutecznością w ataku, szczelnym blokiem oraz pewną grą w polu serwisowym, nie pozostawiając Polkom złudzeń.

Początek spotkania należał do Polek, które po ataku Stysiak prowadziły 0:4. Włoszki zdobyły swój pierwszy punkt po zepsutym serwisie Wenerskiej. Już w chwilę później atakiem po skosie popisała się Degradi (2:4). W kolejnych minutach gry Włoszki zdołały odrobić straty, a blokując Łukasik doprowadziły do wyrównania (6:6). Już w następnej akcji Egonu posłała piłkę w aut. Polki odpowiedziały atakiem Stysiak po skosie (6:8), ale Włoszki zanotowały serię punktów i ponownie doprowadziły do remisu (9:9). Kolejne akcje okazały się walką punkt za punkt, jednak z czasem Włoszki przejęły inicjatywę. Przy stanie 13:11 o czas poprosił trener Lavarini. Po powrocie na boisko z włoskim blokiem spotkała się Agnieszka Korneluk. Biało – czerwone zdobyły swój następny punkt po błędzie Egonu, natomiast dzięki atakowi środkowej zbliżyły się do rywalek  na punkt (15:14). Kolejne akcje należały już jednak do Włoszek, które sukcesywnie powiększały przewagę. Przy stanie 21:16 o drugą przerwę poprosił trener Polek. Antropova dołożyła kolejny punkt po wznowieniu gry (22:16). W polskiej ekipie oczko dołożyła Smarzek, ale set zakończył się błędem Gryki w polu serwisowym (25:18).

Tym razem lepiej rozpoczęły Włoszki, które po ataku Degradi miały w zapasie trzy oczka (3:0). Ich passę przełamała Stysiak, a po punktowym bloku na Fahr doprowadziły do wyrównania (3:3). Kilka następnych akcji należało do włoskiej ekipy, która wypracowała czteropunktową przewagę (8:4). O czas od razu poprosił trener Lavarini, ale po powrocie na boisko Polki okazały się bezradne. Swoją złą passę przerwały po ataku Jurczyk ze środka, ale już w kolejnych akcjach Włoszki podniosły swoją przewagę (12:6). Dalsza część seta rozegrała się pod dyktando podopiecznych trenera Velasco, które dobrze spisywały się w bloku oraz w polu serwisowym. Passę Włoszek przerwała tym razem Smarzek oraz punktowy blok na Degradi (16:10). W chwilę później to właśnie ta zawodniczka skończyła piłkę. W końcowej części seta Polki jeszcze kilkukrotnie punktowały, ale nie były w stanie zatrzymać Włoszek. Kropkę nad „i” postawiła Sylla, popisując się asem (25:16).

Początek trzeciej odsłony okazał się walką punkt za punkt, a wynik był bliski remisowi (2:2). Po bloku na Smarzek to Włoszki objęły prowadzenie, które szybko zostało wyrównane. Taka sytuacja na boisku utrzymywała się do stanu 8:8. Po kontrze Sylli oraz ataku Egonu Włoszki zdołały odskoczyć (10:8). Także kolejna akcja rozegrała się na ich korzyść, a grę natychmiast przerwał trener Lavarini. Po powrocie na boisko przypomniała o sobie Smarzek. Również Korneluk dołożyła punkt ze środka (12:10). Włoszki odpowiedziały sprytnym atakiem Degradi oraz asem Egonu (14:10). Passę Włoszek ponownie przerwała Stysiak, ale te z akcji na akcję grały coraz lepiej. Zdobywanie punktów przychodziło biało – czerwonym coraz trudniej. Na chwilę przed końcówką traciły do rywalek 8 punktów. Również końcówka należała do drużyny prowadzonej przez trenera Velasco. Mecz zamknęła Egonu, nabijając piłkę na blok Polek.

 

Włochy – Polska 3:0

(25:18, 25:16, 25:14)

 

Włochy:  Degradi, Orro, Danesi, Sylla, Egonu, Fahr, De Gennaro (libero) oraz Cambi, Antropova, Giovannini

Polska: Gryka, Stysiak, Korneluk, Łukasik, Czyrniańska, Wenerska, Szczygłowska (libero) oraz Smarzek, Grabka, Jurczyk, Piasecka, Damaske

Autor: Marzena Janik

 Źródło: Informacja własna