Po ubiegłorocznym sezonie zakończonym poza strefą medalową, BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała postawił sobie jasny cel: wrócić do czołówki Tauron Ligi. Plan ten udało się zrealizować – bielszczanki zajęły 4. miejsce w ligowej tabeli, prezentując siatkówkę na dobrym poziomie i momentami realnie zagrażając faworytom.
Końcowe miejsce: 4. w Tauron Lidze
Oczekiwania przed sezonem
Zespół z Bielska-Białej chciał powalczyć o miejsce w półfinałach, a w idealnym scenariuszu nawet o brąz. Trzon drużyny oparto na sprawdzonych nazwiskach jak Julia Nowicka, Kertu Laak czy Joanna Pacak. Skład uzupełniono młodymi i perspektywicznymi siatkarkami – do zespołu dołączyły m.in. Zofia Brzoza oraz Wiktoria Szewczyk. W trakcie sezonu do drużyny dołączyła też środkowa reprezentacji Polski – Aleksandra Gryka.
Przebieg sezonu
Bielszczanki bardzo dobrze rozpoczęły rozgrywki i przez większą część rundy zasadniczej utrzymywały się w górnej części tabeli. Świetne występy z niżej notowanymi drużynami pozwoliły regularnie punktować, choć brakowało nieco przełomowych zwycięstw z zespołami z TOP 3. W fazie play-off BKS powalczył, ale nie zdołał przedrzeć się do strefy medalowej. Mimo to, czwarta lokata to wynik, który można uznać za sukces.
Analiza gry
Mocne strony:
stabilna gra w bloku i na środku siatki (Pacak, Gryka),
zrównoważony atak dzięki Laak i Piaseckiej,
dobra organizacja gry dzięki Julii Nowickiej,
progres młodych zawodniczek, w tym Wiktorii Szewczyk.
Słabe punkty:
nieregularność na skrzydłach,
duża liczba błędów własnych w meczach z czołówką,
zawodzące transfery zagraniczne,
niewystarczająca głębia składu na pozycji libero i przyjmującej.
Zawodniczki warte wyróżnienia
Kertu Laak – estońska atakująca pokazała siłę i opanowanie. Wielokrotnie brała na siebie odpowiedzialność w trudnych momentach. Jedna z liderek zespołu.
Julia Nowicka – rozgrywająca pokierowała grą zespołu bardzo dojrzale. Wróciła do dobrej formy i była kluczową postacią w całym sezonie.
Julita Piasecka – kolejny sezon na plus. Udowodniła, że może grać na wysokim poziomie w ważnych spotkaniach. Jej rola w zespole stale rośnie.
Joanna Pacak – bardzo solidna i stabilna postawa w bloku, jeden z filarów środka siatki BKS-u.
Zawodniczki, które zawiodły oczekiwania
Giulia Angelina – mimo oczekiwań związanych z transferem z Włoch, nie była liderką ofensywy. Grała nierówno, a w wielu ważnych meczach brakowało jej skuteczności i odwagi w ataku.
Martyna Borowczak – nie potrafiła ustabilizować formy. Zabrakło jej pewności siebie, zwłaszcza w meczach z czołówką.
Nikola Abramajtys – nie zdołała przebić się do pierwszego składu i często prezentowała się zbyt nerwowo, zwłaszcza w grze blokiem.
Magdalena Janiuk – choć wnosiła doświadczenie, jej forma była daleka od oczekiwanej. W kluczowych momentach zawodziła.
Dlaczego 4. miejsce?
dobra organizacja gry i stabilny skład,
skuteczność przeciwko zespołom środka i dołu tabeli,
problemy kadrowe i forma niektórych zawodniczek uniemożliwiły awans do strefy medalowej.
Co dalej z BKS Bielsko-Biała?
Jeśli zespół chce zrobić kolejny krok w rozwoju, konieczne będzie:
utrzymanie kluczowych nazwisk (Nowicka, Laak, Pacak),
poprawa jakości na pozycji przyjmujących,
inwestycja w stabilność formy i mentalność zwycięzcy,
rozwój młodzieży – z dużym potencjałem w składzie.
Sezon 2024/2025 można uznać za solidny. BKS Bielsko-Biała wraca do czołówki polskiej siatkówki i przy odpowiednich wzmocnieniach może powalczyć nawet o podium.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna