Karolina Pancewicz: Osobiste cele stawiam sobie wysoko

Za Karoliną Pancewicz pierwszy sezon w barwach Sokół & Hagric Mogilno. Młoda siatkarka z optymizmem patrzy w przyszłość i przygotowuje się do kolejnych rozgrywek. W międzysezonowej rozmowie opowiada o swoich wrażeniach z debiutanckiego roku w klubie, budowaniu pewności siebie, relacjach zespołowych oraz celach na zbliżający się sezon 2025/2026.

Zuzanna Żeleźnik: Karolino, za Tobą kolejny sezon w barwach Sokół & Hagric Mogilno. Jak podsumowałabyś minione rozgrywki – zarówno pod względem zespołowym, jak i indywidualnym? 

Karolina Pancewicz: Sokół Mogilno jest drugim zespołem, który mam przyjemność reprezentować w pierwszym roku w najwyższej klasie rozgrywkowej. Pierwszy sezon dla  beniaminka zawsze jest trudny, więc tym bardziej jestem zadowolona z tego, że udało nam się utrzymać w lidze. W tym sezonie na pewno zawalczymy o wyższe cele mając  tak ogromny bagaż doświadczeń, który dał nam zeszły sezon. Osobiste cele stawiam sobie wysoko i myślę, że poprzedni sezon znacznie mnie do nich przybliżył. 

 

Czy miałaś propozycje z innych klubów? Co ostatecznie przeważyło za tym, by kontynuować grę właśnie w Mogilnie?

Po sezonie pojawiło się kilka propozycji, jestem wdzięczna, że również sztab  oraz zarząd Mogilna po raz drugi mi zaufał i znalazł dla mnie miejsce w  składzie  na kolejny sezon. Ja ze swojej strony podjęłam to wyzwanie z uwagi  na ogromny potencjał drzemiący w tym zespole oraz na niesamowitą atmosferę która tworzą kibice Sokoła. 

 

Jak oceniasz postęp zespołu względem poprzednich lat? Co było Waszą najmocniejszą stroną, a nad czym – Twoim zdaniem – warto jeszcze popracować?

Zespół w trakcie sezonu zyskał dużo na pewności siebie, dzięki czemu drużyna zaczęła grać swoją siatkówkę. Z meczu na mecz ta gra wyglądała coraz lepiej, czego efektem jest utrzymanie w Tauron Lidze. Naszą najmocniejszą stroną była, wytrwałość przy długich wymianach i gra do ostatniej piłki oraz pełna hala kibiców.  Niezależnie od sytuacji w secie zawsze grałyśmy do końca dając siebie wszystko.

 

Które spotkanie z ubiegłego sezonu najbardziej zapadło Ci w pamięć i dlaczego?

Z ubiegłego sezonu w pamięć zapadło mi kilka spotkań  myślę, że na pewno pierwszy wygrany mecz, który spowodował przełamanie, dla całego zespołu oraz  wygrany mecz z Wrocławiem w hali, w której stawiałam pierwsze kroki w dorosłej siatkówce. 

 

W siatkówce ważna jest nie tylko gra, ale i atmosfera – jak wyglądała Wasza szatnia w sezonie 2024/2025?

W szatni panowała zawsze rodzinna atmosfera. Z każdej strony można było liczyć na wsparcie i dobre słowo. Byłyśmy jednym zgranym zespołem nastawionym na sukces.

 

Jak wygląda Twój okres międzysezonowy? Czy robisz sobie przerwę od siatkówki, czy może już trenujesz, myśląc o nowym sezonie?

Oczywiście po sezonie istotny jest odpoczynek i regeneracja, przez kilka tygodni. Dla mnie ulubioną formą relaksu są podróże z bliskimi, ale dobrą książką czy serialem w zaciszu domowym też nie pogardzę. Trzeba jednak pamiętać o zbliżającym się starcie sezonu i okresie przygotowawczym, więc od dłuższego czasu już we własnym zakresie dbam o przygotowanie na nowe wyzwania w zbliżającym się sezonie.

 

Jak wygląda Twoja codzienna rutyna treningowa – również poza sezonem ligowym?

Utrzymuje regularność treningów na siłowni. W przerwie między sezonami dbam o dalszy rozwój i wytrzymałość. Nie zapominam o zdrowym odżywianiu. Jak pogoda pozwoli to korzystam z niej na długich spacerach,  wycieczkach rowerowych oraz próbuję nowych dyscyplin. 

 

Jak godzisz sportowe obowiązki z życiem prywatnym i odpoczynkiem? Masz swoje sposoby na regenerację?

W czasie sezonu jestem głównie skupiona na treningach i odpoczynku, na życie prywatne ciężko znaleźć przestrzeń. Jednak moi bliscy starają się mi w tym pomóc poprzez odwiedziny i kibicowanie z trybun. Moim ulubionym sposobem na regenerację jest sen, a tak poza nim to basen, sauna i wizyty u naszego niezastąpionego Fizjoterapeuty. 

 

W Sokole nie brakuje młodych zawodniczek – czy czujesz się już jedną z liderek drużyny?

Nie czuje się liderką. W naszym zespole jest dużo dziewczyn z większym doświadczeniem boiskowym ode mnie. Na ten moment jeżeli któraś z zawodniczek  będzie potrzebowała rady lub wsparcia to jestem gotowa służyć pomocą. Sama wiem jak to jest stawiać pierwsze kroki w Tauron Lidze i dobrze mieć w kimś wsparcie, w kimś kto ma już ten etap za sobą.

 

Czego nauczył Cię poprzedni sezon jako zawodniczki i jako człowieka?

Poprzedni sezon na pewno pokazał mi, że droga do sukcesu nie jest łatwa i o wszystko trzeba zawalczyć. Nic nie ma za darmo. Gdybyśmy w poprzednim sezonie nie zostawiły serca na parkiecie w kluczowych meczach to na pewno byśmy nie grały teraz w wyższej lidze w Polsce. To lekcja nie tylko dotyczy sfery sportowej, ale także osobistej. 

 

Jakie cele stawiasz sobie indywidualnie i zespołowo na sezon 2025/2026?

Indywidualnie chciałabym jeszcze więcej dać z siebie w trakcie spotkań. Sądzę, że jestem w stanie podbijać więcej piłek w obronie i oczywiście mieć same perfekcyjne przyjęcia (śmiech). Zespołowo liczę na to, że w tym sezonie uda nam się dać kibicom więcej momentów do świętowania i będziemy piąć się w tabeli. 

 

Na koniec – co chciałabyś przekazać kibicom Mogilna, którzy wspierali Was przez cały sezon?

Że są niesamowici! Cała Polska mówi o niezastąpionych kibicach Mogilna, którzy potrafią swoim dopingiem przejąć obcą halę. Mam nadzieję, że i w tym sezonie dodacie nam wiatru. 

 

Rozmawiała: Zuzanna Żeleźnik 

Źródło: informacja własna, fot. Sokół & Hagric Mogilno