Reprezentacja Polski siatkarzy po dwóch latach ponownie wróciła na najwyższy stopień podium. Biało-czerwoni wygrali Ligę Narodów, pokazując swoją siłę w finale przeciwko Włochom. Mimo problemów zdrowotnych w zespole, Polacy nie dali rywalom żadnych szans. Z każdym kolejnym setem dominacja podopiecznych trenera Nikoli Grbicia była coraz bardziej wyraźna, a w ostatniej partii ekipa prowadzona przez Ferdinando De Giorgiego nie zdobyła nawet 15 punktów.
Mocno mecz rozpoczął Wilfredo Leon, który już na początku dał biało-czerwonym przewagę. Włosi szybko doprowadzili do remisu, a wynik przez dłuższy czas oscylował wokół remisu. W ustawieniu z Jakubem Nowakiem na zagrywce, dzięki skutecznej grze Leona i Semeniuka oraz znakomitemu blokowi, Polacy odskoczyli na 13:9. Włosi, dzięki dobrym akcjom Daniele Lavii, wyrównali na 14:14 i znów rozpoczęła się zacięta walka punkt za punkt. Po autowym ataku Michieletto Polacy znów objęli prowadzenie 18:16, jednak blok na Kewinie Sasaku doprowadził do remisu 19:19. Końcówka należała już zdecydowanie do biało-czerwonych – w ataku i na zagrywce dominował Leon, a zwycięstwo w secie przypieczętował udanym atakiem Kamil Semeniuk (25:22).
W drugim secie Polacy rozpoczęli jeszcze mocniej – po atakach Leona prowadzili już 3:0. Włosi próbowali wrócić do gry, ale siła polskiego bloku i ataki Leona sprawiły, że przewaga znów rosła. Przy stanie 6:3 w grze Włochów pojawiło się coraz więcej błędów, a Wilfredo Leon kontynuował swoją znakomitą grę, powiększając przewagę Polaków do 11:6. Zagrywka Michieletto pozwoliła Włochom na chwilowe zbliżenie się do 12:13, jednak błąd ustawienia w ekipie włoskiej i as Szymona Jakubiszaka dały Polakom ponownie bezpieczne prowadzenie. Biało-czerwoni kontrolowali końcówkę, a po kolejnych błędach rywala i atakach Semeniuka mieli piłki setowe. Zepsuta zagrywka Porro zakończyła seta i było już 2:0 dla Polski (25:19).
W trzecim secie Polacy szybko udowodnili, że są zdecydowanie lepszym zespołem. Doskonała gra blokiem pozwoliła im objąć prowadzenie 4:1, a kolejne punkty zdobyte po zagrywce Semeniuka i atakach Leona zwiększały przewagę do 10:5. Włosi zaczęli popełniać coraz więcej błędów, a po kolejnych skutecznych akcjach Polaków różnica wynosiła już siedem punktów (17:8). Mimo prób walki i zbliżenia się na 13:19, było to wszystko, na co stać było ekipę De Giorgiego. Polacy kontrolowali każdy element gry, a zwycięstwo w meczu przypieczętował atakiem ze środka Szymon Jakubiszak (25:14).
Włochy vs Polska 0:3
(25:22, 25:19, 25:14)
Włochy: Michieletto, Giannelli, Rychlicki, Galassi, Lavia, Anzani, Balaso (libero) oraz Bottolo, Romano, Porro, Sbertoli, Gargiulo, Pace (libero)
Polska: Komenda, Leon, Kochanowski, Semeniuk, Sasak, Nowak, Popiwczak (libero) oraz Bednorz, Jakubiszak.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Polska Siatkówka