JSW Jastrzębski Węgiel – podsumowanie sezonu 2024/2025

Brązowi medaliści poprzednich rozgrywek w tym sezonie chcieli ponownie włączyć się do walki o tytuł mistrza Polski. Jastrzębski Węgiel zakończył jednak sezon na 4. miejscu w Plus Lidze, ustępując w półfinale późniejszym finalistom. Choć drużyna pokazała wiele jakości, zabrakło jej stabilności, by znów sięgnąć po medal.

Końcowe miejsce: 4. w Plus Lidze

Oczekiwania przed sezonem

Zespół prowadzony przez Marcelo Méndeza miał jasno wyznaczony cel – walka o podium i rywalizacja w Lidze Mistrzów. Silny skład z liderami reprezentacji Polski (Fornal, Huber, Kaczmarek), a także doświadczenie Benjamina Toniuttiego pozwalały myśleć o najwyższych celach.

 

Przebieg sezonu

Jastrzębianie rozpoczęli ligę obiecująco, ale w trakcie sezonu przydarzały im się niepotrzebne wpadki z niżej notowanymi rywalami. Mimo to przez większość rundy zasadniczej utrzymywali się w czołówce. W play-offach zagrali nierówno – półfinał z ZAKSĄ pokazał ich słabsze strony, a w rywalizacji o brąz zabrakło skuteczności i chłodnej głowy.

 

Analiza gry

Mocne strony:

świetnie zbilansowany skład – liderzy reprezentacyjni i wartościowe uzupełnienia,

wysoka jakość przyjęcia i defensywy dzięki Popiwczakowi,

atak Kaczmarka i Fornala był gwarantem punktów,

duża siła na środku siatki (Huber, Brehme).

 

Słabe punkty:

brak stabilności w kluczowych meczach,

słabsza dyspozycja części zmienników,

zbyt duża zależność od formy Fornala i Kaczmarka,

problemy z kończeniem długich wymian przeciwko czołówce.

 

Zawodnicy warci wyróżnienia

Tomasz Fornal – filar drużyny w ofensywie, pewny w przyjęciu i skuteczny w ataku.

Łukasz Kaczmarek – jeden z najlepszych atakujących PlusLigi, w wielu meczach brał ciężar gry na siebie.

Norbert Huber – nie do zatrzymania na środku, solidny zarówno w bloku, jak i w ataku.

Jakub Popiwczak – znów potwierdził, że należy do najlepszych libero w Polsce.

 

Zawodnicy, którzy zawiedli oczekiwania

Timothée Carle – po dobrym poprzednim sezonie oczekiwano więcej stabilności, niestety często był nierówny.

Luciano Vicentín – obiecujący transfer, ale nie stał się realnym wzmocnieniem, grał w kratkę.

Arkadiusz Żakieta – nie zdołał wnieść wartościowego wsparcia dla Kaczmarka.

 

Dlaczego 4. miejsce?

mocna czołówka ligi i wysoka konkurencja,

brak stabilności w półfinale i serii o brąz,

duża zależność od kilku liderów,

momentami brak skutecznych zmian z ławki.

 

Co dalej z Jastrzębskim Węglem?

Klub musi utrzymać swoje gwiazdy – Fornala, Kaczmarka, Hubera – i wzmocnić rywalizację na przyjęciu. Zespół ma solidne fundamenty i wciąż jest jednym z głównych kandydatów do medali. Kluczowe będzie wzmocnienie ławki i podtrzymanie motywacji w walce na kilku frontach (PlusLiga, Puchar Polski, Liga Mistrzów).

Sezon 2024/2025, choć bez medalu, pokazał, że Jastrzębski Węgiel wciąż należy do ścisłej czołówki polskiej siatkówki. Przy odpowiednich wzmocnieniach mogą ponownie wrócić do gry o mistrzostwo.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna