Brązowi medaliści poprzednich rozgrywek w tym sezonie chcieli ponownie włączyć się do walki o tytuł mistrza Polski. Jastrzębski Węgiel zakończył jednak sezon na 4. miejscu w Plus Lidze, ustępując w półfinale późniejszym finalistom. Choć drużyna pokazała wiele jakości, zabrakło jej stabilności, by znów sięgnąć po medal.
Końcowe miejsce: 4. w Plus Lidze
Oczekiwania przed sezonem
Zespół prowadzony przez Marcelo Méndeza miał jasno wyznaczony cel – walka o podium i rywalizacja w Lidze Mistrzów. Silny skład z liderami reprezentacji Polski (Fornal, Huber, Kaczmarek), a także doświadczenie Benjamina Toniuttiego pozwalały myśleć o najwyższych celach.
Przebieg sezonu
Jastrzębianie rozpoczęli ligę obiecująco, ale w trakcie sezonu przydarzały im się niepotrzebne wpadki z niżej notowanymi rywalami. Mimo to przez większość rundy zasadniczej utrzymywali się w czołówce. W play-offach zagrali nierówno – półfinał z ZAKSĄ pokazał ich słabsze strony, a w rywalizacji o brąz zabrakło skuteczności i chłodnej głowy.
Analiza gry
Mocne strony:
świetnie zbilansowany skład – liderzy reprezentacyjni i wartościowe uzupełnienia,
wysoka jakość przyjęcia i defensywy dzięki Popiwczakowi,
atak Kaczmarka i Fornala był gwarantem punktów,
duża siła na środku siatki (Huber, Brehme).
Słabe punkty:
brak stabilności w kluczowych meczach,
słabsza dyspozycja części zmienników,
zbyt duża zależność od formy Fornala i Kaczmarka,
problemy z kończeniem długich wymian przeciwko czołówce.
Zawodnicy warci wyróżnienia
Tomasz Fornal – filar drużyny w ofensywie, pewny w przyjęciu i skuteczny w ataku.
Łukasz Kaczmarek – jeden z najlepszych atakujących PlusLigi, w wielu meczach brał ciężar gry na siebie.
Norbert Huber – nie do zatrzymania na środku, solidny zarówno w bloku, jak i w ataku.
Jakub Popiwczak – znów potwierdził, że należy do najlepszych libero w Polsce.
Zawodnicy, którzy zawiedli oczekiwania
Timothée Carle – po dobrym poprzednim sezonie oczekiwano więcej stabilności, niestety często był nierówny.
Luciano Vicentín – obiecujący transfer, ale nie stał się realnym wzmocnieniem, grał w kratkę.
Arkadiusz Żakieta – nie zdołał wnieść wartościowego wsparcia dla Kaczmarka.
Dlaczego 4. miejsce?
mocna czołówka ligi i wysoka konkurencja,
brak stabilności w półfinale i serii o brąz,
duża zależność od kilku liderów,
momentami brak skutecznych zmian z ławki.
Co dalej z Jastrzębskim Węglem?
Klub musi utrzymać swoje gwiazdy – Fornala, Kaczmarka, Hubera – i wzmocnić rywalizację na przyjęciu. Zespół ma solidne fundamenty i wciąż jest jednym z głównych kandydatów do medali. Kluczowe będzie wzmocnienie ławki i podtrzymanie motywacji w walce na kilku frontach (PlusLiga, Puchar Polski, Liga Mistrzów).
Sezon 2024/2025, choć bez medalu, pokazał, że Jastrzębski Węgiel wciąż należy do ścisłej czołówki polskiej siatkówki. Przy odpowiednich wzmocnieniach mogą ponownie wrócić do gry o mistrzostwo.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna