Po ubiegłorocznym sezonie zakończonym na trzeciej pozycji, PGE Projekt Warszawa ponownie znalazł się w ligowej czołówce. Stołeczna drużyna zakończyła rozgrywki na 3. miejscu, potwierdzając swoją siłę i stabilną pozycję w Plus Lidze. Brązowy medal można uznać za sukces, choć w Warszawie liczono na finał.
Końcowe miejsce: 3. w Plus Lidze
Oczekiwania przed sezonem
Projekt od początku sezonu stawiał sobie wysokie cele. Ambicją klubu był awans do finału i walka o złoto. Skład oparto na mocnym krajowym trzonie – z Arturem Szalpukiem, Bartłomiejem Bołądziem, Jakubem Kochanowskim czy Damianem Wojtaszkiem. Dodatkowo drużynę uzupełnili gracze zagraniczni z doświadczeniem – Linus Weber, Tobias Brand czy Kévin Tillie.
Przebieg sezonu
Warszawianie dobrze rozpoczęli rundę zasadniczą, regularnie punktując i utrzymując się w górnej części tabeli. W bezpośrednich starciach z ligową czołówką brakowało jednak przełomowych zwycięstw. Zespół grał solidnie, ale nierówna forma atakujących sprawiała, że często potrzebne były korekty składu. W fazie play-off Projekt zaprezentował się jednak z bardzo dobrej strony i ostatecznie sięgnął po brąz.
Analiza gry
Mocne strony:
skuteczny blok (Kochanowski, Wrona),
stabilność w przyjęciu i defensywie (Wojtaszek, Gruszczyński),
lider ofensywy w osobie Artura Szalpuka,
doświadczenie kluczowych zawodników.
Słabe punkty:
nierówna gra na pozycji atakującego,
brak stabilności w ofensywie u niektórych przyjmujących,
momenty przestojów w grze zespołu z najmocniejszymi rywalami.
Zawodnicy warci wyróżnienia
Artur Szalpuk – lider zespołu, regularnie ciągnął grę w ataku i był najpewniejszym ogniwem drużyny.
Jakub Kochanowski – imponował w bloku i ataku ze środka, jeden z najlepszych środkowych ligi.
Bartłomiej Bołądź – ważna postać w ofensywie, wielokrotnie brał na siebie odpowiedzialność w końcówkach setów.
Damian Wojtaszek – kluczowy w defensywie i organizacji gry w obronie.
Zawodnicy, którzy zawiedli oczekiwania
Linus Weber – nie spełnił pokładanych w nim nadziei, często przegrywał rywalizację o miejsce w składzie.
Tobias Brand – grał nierówno, brakowało mu skuteczności w ataku w kluczowych meczach.
Kévin Tillie – doświadczony przyjmujący, ale jego wpływ na wyniki drużyny był mniejszy, niż oczekiwano.
Dlaczego 3. miejsce?
solidny i szeroki skład,
skuteczna gra w obronie i bloku,
brak przełomowych zwycięstw z czołówką,
nierówna forma niektórych zawodników w ofensywie.
Co dalej z Projektem Warszawa?
Stołeczny zespół znów znalazł się na podium, ale wciąż pozostaje głodny większych sukcesów. Jeśli chce zrobić krok naprzód i powalczyć o finał, konieczne będzie:
ustabilizowanie gry na pozycji atakującego,
większa regularność przyjmujących,
utrzymanie trzonu drużyny (Szalpuk, Kochanowski, Wojtaszek).
Sezon 2024/2025 można uznać za udany. PGE Projekt Warszawa wraca na podium PlusLigi i potwierdza, że jest jednym z najmocniejszych klubów w Polsce.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna