PGE Projekt Warszawa – podsumowanie sezonu 2024/2025

Po ubiegłorocznym sezonie zakończonym na trzeciej pozycji, PGE Projekt Warszawa ponownie znalazł się w ligowej czołówce. Stołeczna drużyna zakończyła rozgrywki na 3. miejscu, potwierdzając swoją siłę i stabilną pozycję w Plus Lidze. Brązowy medal można uznać za sukces, choć w Warszawie liczono na finał.

Końcowe miejsce: 3. w Plus Lidze

Oczekiwania przed sezonem

Projekt od początku sezonu stawiał sobie wysokie cele. Ambicją klubu był awans do finału i walka o złoto. Skład oparto na mocnym krajowym trzonie – z Arturem Szalpukiem, Bartłomiejem Bołądziem, Jakubem Kochanowskim czy Damianem Wojtaszkiem. Dodatkowo drużynę uzupełnili gracze zagraniczni z doświadczeniem – Linus Weber, Tobias Brand czy Kévin Tillie.

 

Przebieg sezonu

Warszawianie dobrze rozpoczęli rundę zasadniczą, regularnie punktując i utrzymując się w górnej części tabeli. W bezpośrednich starciach z ligową czołówką brakowało jednak przełomowych zwycięstw. Zespół grał solidnie, ale nierówna forma atakujących sprawiała, że często potrzebne były korekty składu. W fazie play-off Projekt zaprezentował się jednak z bardzo dobrej strony i ostatecznie sięgnął po brąz.

 

Analiza gry

Mocne strony:

skuteczny blok (Kochanowski, Wrona),

stabilność w przyjęciu i defensywie (Wojtaszek, Gruszczyński),

lider ofensywy w osobie Artura Szalpuka,

doświadczenie kluczowych zawodników.

 

Słabe punkty:

nierówna gra na pozycji atakującego,

brak stabilności w ofensywie u niektórych przyjmujących,

momenty przestojów w grze zespołu z najmocniejszymi rywalami.

 

Zawodnicy warci wyróżnienia

Artur Szalpuk – lider zespołu, regularnie ciągnął grę w ataku i był najpewniejszym ogniwem drużyny.

Jakub Kochanowski – imponował w bloku i ataku ze środka, jeden z najlepszych środkowych ligi.

Bartłomiej Bołądź – ważna postać w ofensywie, wielokrotnie brał na siebie odpowiedzialność w końcówkach setów.

Damian Wojtaszek – kluczowy w defensywie i organizacji gry w obronie.

 

Zawodnicy, którzy zawiedli oczekiwania

Linus Weber – nie spełnił pokładanych w nim nadziei, często przegrywał rywalizację o miejsce w składzie.

Tobias Brand – grał nierówno, brakowało mu skuteczności w ataku w kluczowych meczach.

Kévin Tillie – doświadczony przyjmujący, ale jego wpływ na wyniki drużyny był mniejszy, niż oczekiwano.

 

Dlaczego 3. miejsce?

solidny i szeroki skład,

skuteczna gra w obronie i bloku,

brak przełomowych zwycięstw z czołówką,

nierówna forma niektórych zawodników w ofensywie.

 

Co dalej z Projektem Warszawa?

Stołeczny zespół znów znalazł się na podium, ale wciąż pozostaje głodny większych sukcesów. Jeśli chce zrobić krok naprzód i powalczyć o finał, konieczne będzie:

ustabilizowanie gry na pozycji atakującego,

większa regularność przyjmujących,

utrzymanie trzonu drużyny (Szalpuk, Kochanowski, Wojtaszek).

Sezon 2024/2025 można uznać za udany. PGE Projekt Warszawa wraca na podium PlusLigi i potwierdza, że jest jednym z najmocniejszych klubów w Polsce.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna