W drugim dniu Memoriału Huberta Jerzego Wagnera reprezentacja Polski mężczyzn zmierzyła się z Brazylią. Canarinhos pokazali zupełnie inne oblicze niż w swoim pierwszym meczu z Argentyną i nie oddali biało-czerwonym nawet seta, wygrywając pewnie 3:0. Na zakończenie turnieju biało-czerwoni zagrają z Argentyną, a Brazylia podejmie Serbię.
Polacy rozpoczęli spotkanie obiecująco. Już na samym początku skuteczna kontra Artura Szalpuka pozwoliła im odskoczyć na dwa punkty (4:2). Rywale jednak szybko zniwelowali stratę, a po kontrze Darlana na tablicy widniał remis 10:10. Gra długo toczyła się punkt za punkt, choć w ofensywie więcej argumentów prezentowali Brazylijczycy (15:14). Polacy opierali swoją grę głównie na Szalpuku, podczas gdy po drugiej stronie siatki wyróżniał się Darlan, wspierany przez mocny serwis swojego zespołu (22:20). W samej końcówce gospodarze mieli jeszcze szansę, by odwrócić losy seta, ale to Darlan postawił kropkę nad „i” i Brazylia wygrała 25:23.
Drugą odsłonę Polacy rozpoczęli idealnie – od prowadzenia 3:0. Jednak Lukas Bergmann wespół z Matheusem szybko doprowadzili do wyrównania. Przez chwilę biało-czerwoni dotrzymywali kroku rywalom, ale coraz większe problemy w przyjęciu skutkowały nieskutecznością w ataku. Po stronie Canarinhos wciąż błyszczał Darlan, który pewnie kończył kolejne piłki. Brazylijski rozgrywający często uruchamiał także środkowych, co dodatkowo utrudniało grę blokiem. W końcówce rywale odskoczyli (20:17) i Polacy nie zdołali już odrobić strat. Set zakończył się zwycięstwem Brazylii 25:20.
Trzecia partia długo toczyła się na wyrównanym poziomie. Oba zespoły wymieniały się punktami (8:8), ale przy zagrywkach Darlana Brazylia odskoczyła na 14:9. Stabilne przyjęcie i skuteczny atak dawały ekipie Bernardo Rezende komfortową przewagę (19:15). W końcówce biało-czerwoni pokazali jeszcze charakter. Najpierw Kamil Semeniuk popisał się efektownym blokiem na Darlanie (19:21), a następnie Szalpuk skuteczną kontrą zbliżył drużynę na punkt (21:22). Rywale jednak znów mogli liczyć na swojego lidera – Darlan wywalczył piłkę meczową (24:22). Polacy obronili jeszcze jeden meczbol, ale w kolejnej akcji atak zakończył się autową próbą i Brazylia triumfowała w secie 25:23 oraz w całym meczu 3:0.
Polska vs Brazylia 0:3
(23:25, 20:25, 23:25)
Polska: Szalpuk, Kochanowski, Semeniuk, Sasak, Nowak, Firlej, Granieczny (libero) oraz Komenda, Kurek, Leon, Fornal.
Brazylia: Matheus, Judson, Matheus G., Arthur, Bergmann, Darlan, Maique (libero) oraz Chizoba, Honorato.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Memoriał Wagnera