Reprezentacja Polski uległa Brazylii w Krakowie, ale w kadrze nikt nie bił na alarm. Zawodnicy i sztab zgodnie podkreślali, że to wciąż faza ciężkich przygotowań do mistrzostw świata, a porażka – choć bolesna – dostarczyła cennych wskazówek. Poniżej zebraliśmy najważniejsze wnioski i wypowiedzi bohaterów wieczoru.
Dyscyplina taktyczna i serwis. Grbić: „Wiedzieć to jedno, zrobić – drugie”
Selekcjoner Nikola Grbić najwięcej mówił o konsekwencji w realizacji planu serwisowego oraz reagowaniu na zmiany ustawienia rywala.
– „Są rzeczy, których uczysz się, gdy przegrywasz. Informacje, które przekazuję w trakcie meczu, muszą być realizowane precyzyjnie. Jeśli mówimy: zagrywamy w strefę 1, to chcę widzieć, że podejmujesz to zadanie – nawet jeśli to nie jest twoja ulubiona strefa. Nie oczekuję najmocniejszego serwisu, oczekuję wykonania planu. To nie jest łatwe, ale jeśli chcemy wyniku – musimy to robić.”
O Darlanie Souzie, liderze Canarinhos, trener powiedział krótko:
– „Zagrał fantastyczny mecz. Czasem nie wystarczy wiedzieć, co zrobi przeciwnik – trzeba być tam z dwoma, trzema blokami i gotową obroną.”
Jan Firlej: „Uczymy się grać zmęczeni”
Rozgrywający nie szukał wymówek, ale realnie ocenił kontekst meczu.
– „Nie chcę się tłumaczyć siłownią, choć wiadomo, że nie pomaga. Robimy to po to, by dyspozycja przyszła w najważniejszym momencie i by umieć grać na dużym zmęczeniu. Dziś nie dramatyzowałbym – nie zagraliśmy bardzo słabo, ale newralgiczne piłki brał Darlan i rozwiązywał je niemal wszystkie.”
O atmosferze i planie na kolejny dzień:
– „Porażka nigdy nie jest przyjemna. Jutro chcemy się zrewanżować i zakończyć turniej zwycięstwem.”
Marcin Komenda: „To nie alarm, tylko etap przygotowań”
Drugi z rozgrywających podkreślał klasę rywala, ale i pozytywne fragmenty w grze Polski.
– „Trzeba pogratulować Brazylii – świetnie grali w ataku i zagrywce, to bardzo fizyczna drużyna. My przez długie fragmenty też graliśmy dobre zawody. Celem sztabu jest szczyt formy na kluczowe etapy mistrzostw świata – za około trzy tygodnie. Ten mecz traktuję jako krok w przygotowaniach, nie sygnał alarmowy.”
Przed starciem z Argentyną:
– „To zespół o nieszablonowej grze. Mamy wciąż szansę wygrać turniej – musimy się sprężyć.”
Jakub Kochanowski: „Siła ognia Brazylii zrobiła różnicę”
Środkowy zwrócił uwagę na dwa bliskie sety i intensywność rywala.
– „To nie był nasz wyśmienity mecz, ale też nie jesteśmy jeszcze w formie, jaką chcemy mieć za jakiś czas. Brazylia miała dużą siłę ognia na zagrywce i w ataku. Szkoda, że nie odwróciliśmy żadnego z dwóch setów, w których byliśmy blisko.”
O cyklu pracy i Argentyńczykach:
– „Na Wagnerze zawsze jesteśmy w ciężkim treningu – nie będziemy się tym tłumaczyć, bo wszyscy są zmęczeni. Argentyna wygląda na ekipę najbliżej docelowej formy – żeby wygrać, musimy zagrać naprawdę dobrze.”
Kamil Semeniuk: „Duma z gry przy pełnej hali, niesmak po wyniku”
Przyjmujący mówił o emocjach i niewykorzystanych momentach.
– „Gra przy pełnej hali to duma i honor. Jest niesmak, że przegraliśmy, ale wiemy, na czym się koncentrujemy i jaki mamy cel w cyklu przygotowań. Były momenty, żeby ugryźć Brazylijczyków – szkoda, że nie wykorzystaliśmy szans choćby na jednego seta. To mogło zmienić przebieg meczu.”
Szymon Jakubiszak: „Rywale sprawiali problemy w przyjęciu”
Środkowy docenił klasę przeciwnika i wskazał obszary do poprawy.
– „Nie nazwałbym tego zimnym prysznicem. Jesteśmy na etapie, gdy siłownia daje się we znaki, ale Brazylia zagrała naprawdę dobry mecz. Traciliśmy punkty w różnych ustawieniach – raz problem z przyjęciem, raz z wykończeniem na skrzydle. Jutro czeka nas ciekawy mecz z Argentyną – każdy buduje formę na mistrzostwa, wszyscy chcą wygrać.”
Wnioski: plan jest jasny
Polacy podkreślają trzy punkty:
Dyscyplina taktyczna – zwłaszcza w polu serwisowym, zgodnie z założeniami sztabu.
Cierpliwość i organizacja wobec rywala o dużej sile ataku.
Horyzont formy – szczyt ma przyjść na mistrzostwa świata, nie na etap ciężkich przygotowań.
Porażka z Brazylią boli, ale drużyna nie traci kierunku. Następny test – Argentyna – ma pokazać, że wnioski z Krakowa szybko przekuwają się w lepszą jakość gry.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Memoriał Wagnera