Szóste miejsce na świecie. Polacy przegrywają z Francją w meczu o piątą lokatę

W ostatnim spotkaniu na mistrzostwach świata U21 reprezentacja Polski musiała uznać wyższość Francuzów, przegrywając 1:3 w meczu o 5. miejsce. Ekipa Piotra Grabana kończy turniej na szóstej pozycji. Turniej w Bahrajnie dobiega końca, a biało-czerwoni swoją przygodę zakończyli w niedzielny poranek. Polacy po ćwierćfinałowej porażce z Czechami zmuszeni byli walczyć jedynie o lokaty 5–8. Zdołali jeszcze pokonać Kubańczyków, co dało im prawo gry o piąte miejsce. W starciu z ambitną Francją liczyli na pozytywne zakończenie mistrzostw, lecz lepiej przygotowani i bardziej konsekwentni Trójkolorowi sięgnęli po wygraną.

Spotkanie rozpoczęło się od wymiany ciosów, w której żadna z drużyn nie potrafiła zbudować większej przewagi. Francuzi szybko zaczęli grać odważniej na zagrywce, sprawiając kłopoty przyjęciu Polaków i odskoczyli na kilka punktów (9:6, 14:10). Wydawało się, że to oni przejmą inicjatywę, jednak biało-czerwoni nie spuścili głów. Po serii skutecznych bloków i ataków Jakuba Kiedosa oraz Wojciecha Gajka doprowadzili do wyrównania (16:16). Od tego momentu to Polacy nadawali ton wydarzeniom na parkiecie. Grali odważnie na kontrach, dobrze czytali zamiary rywali, a kluczowe piłki kończyli bez zawahania. Przy stanie 23:20 wydawało się, że jest już po secie – i rzeczywiście, choć jeszcze przytrafiły się drobne błędy, to pewny atak ze skrzydła zamknął partię na korzyść zespołu Grabana (25:21).

Podrażnieni przegraną Francuzi od początku drugiej odsłony narzucili swój styl gry. Serwowali agresywnie, mocno atakowali środkiem i szybko zbudowali wysoką przewagę (10:5). Polacy próbowali odpowiadać blokiem – zwłaszcza Wiktor Przybyłek i Aleksander Maciejewski kilkukrotnie zatrzymali ataki rywali – lecz przy zbyt dużej liczbie własnych błędów w ataku i na zagrywce trudno było myśleć o odrabianiu strat. Trójkolorowi punktowali seriami, a coraz większą rolę odgrywał Joevin Wa-Bala, wspierany przez Daniela Iyegbekedo. Zespół Piotra Grabana nie mógł znaleźć rytmu, a Francuzi kontrolowali przebieg seta aż do końca, wygrywając 25:19 i wyrównując stan meczu na 1:1.

Trzeci set był najbardziej wyrównaną i emocjonującą częścią spotkania. Polacy wyszli na prowadzenie 9:6 dzięki skuteczności Gajka oraz dobrej pracy w obronie Michała Grzyba. Jednak Francuzi błyskawicznie odpowiedzieli i już po chwili był remis 10:10. Gra długo toczyła się punkt za punkt – żadna z drużyn nie potrafiła przełamać rywala (16:16, 20:20, 23:23). W końcówce większą pewność w ataku zachowali Francuzi. Adrien Roure nie mylił się na lewym skrzydle, a do tego Polacy popełnili dwa błędy, które kosztowały ich seta. Trójkolorowi zwyciężyli 25:23, obejmując prowadzenie w całym meczu.

Czwarta partia rozpoczęła się źle dla biało-czerwonych. Już od pierwszych akcji Francuzi narzucili tempo gry, skutecznie atakowali i bronili, a Polacy zbyt często oddawali punkty prostymi błędami. Przewaga rywali szybko urosła i choć chwilami Gajek oraz Grzyb starali się poderwać zespół, brakowało wsparcia reszty drużyny. Po stronie Trójkolorowych kapitalnie spisywał się Roure, a z pola serwisowego groźnie uderzał Amir Tizi-Oualou. Francuzi pewnie dowieźli prowadzenie do końca, wygrywając seta 25:21 i cały mecz 3:1.

Francja vs Polska 3:1 

(21:25, 25:19, 25:23, 25:21)

 

Francja: Wa Bala, Tizi-Oualou, Roure, Pujol, Lopez (libero), Duthoit, Iyegbekedo, Lapierre, Laurence, Scherer, Kleynjans.

Polska: Bień, Kiedos, Jurczyk (libero), Przybyłek, Potrykus, Urbańczyk, Grzyb, Maciejewski, Gajek, Chaciński, Becker, Rybak.

Polacy kończą mistrzostwa świata U21 na szóstym miejscu. Choć momentami pokazali wysoką jakość gry, brakowało im stabilności i chłodnej głowy w decydujących fragmentach meczów. Francuzi natomiast udowodnili, że nawet po nieudanym początku potrafią się szybko odbudować i skutecznie walczyć do samego końca.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik 

Źródło: informacja własna, fot. Polska Siatkówka