Polska reprezentacja siatkarek nie zdołała sprawić sensacji w ćwierćfinale mistrzostw świata. Podopieczne Stefano Lavariniego stanęły naprzeciw jednego z największych faworytów turnieju – Włoch, które przewyższały biało-czerwone w każdym elemencie gry. Choć Polki walczyły ambitnie, to Azzurre były po prostu poza zasięgiem i wygrały w trzech setach, meldując się w najlepszej czwórce imprezy.
Spotkanie od pierwszych akcji układało się po myśli Włoszek. Dwukrotnie zatrzymana blokiem Magdalena Stysiak sprawiła, że rywalki błyskawicznie objęły prowadzenie 5:2. Po stronie Azzurrów świetnie prezentowały się środkowe – Sarah Fahr i Anna Danesi, a nie do zatrzymania była Paola Egonu, która punktowała zarówno siłą, jak i techniką. Polska próbowała odpowiadać blokiem i długimi wymianami, jednak włoska defensywa skutecznie gasiła większość ataków. Stefano Lavarini szybko sięgnął po podwójną zmianę, ale i to nie przyniosło efektu. Miriam Sylla i spółka konsekwentnie budowały przewagę – 19:12, a Egonu dołożyła kolejne punkty w ataku. Pierwsza partia zakończyła się pewnym zwycięstwem Włoszek 25:17.
Drugi set przyniósł więcej pozytywnych momentów w wykonaniu Polek. Skuteczne akcje Pauliny Damaske i Martyny Łukasik pozwoliły utrzymywać kontakt – 4:4. Polki próbowały naciskać zagrywką, a Agnieszka Korneluk blokiem zmniejszyła dystans do jednego punktu – 11:10. Włoszki jednak nie pozwoliły na więcej. Po ataku Danesi z przechodzącej piłki prowadziły już 20:15. Nadzieję na odrobienie strat dał as Katarzyny Wenerskiej – 20:17, ale to był tylko chwilowy zryw. Velasco uspokoił sytuację wprowadzając zmienniczki, a Egonu i Sylla dopełniły formalności. Stysiak raz jeszcze natknęła się na szczelny blok i Italia wygrała 25:21.
Trzecia partia rozpoczęła się od kolejnych bloków Włoszek – tym razem Stelli Nervini, która zatrzymała polski atak. Biało-czerwone walczyły punkt za punkt, a w obronie świetnie radziła sobie Aleksandra Szczygłowska. Martyna Łukasik próbowała poderwać zespół, jednak włoski blok wciąż robił różnicę – 7:6. Gdy Polki miały problemy z kończeniem akcji, Włoszki przyspieszyły i odskoczyły na 15:9. Martyna Czyrniańska i Malwina Smarzek próbowały jeszcze odmienić losy meczu, ale Italia była nie do zatrzymania. Fahr imponowała skutecznością, a Egonu kończyła najważniejsze piłki. Trzeci set zamknął się wynikiem 25:18, a całe spotkanie 3:0 dla Włoszek.
Polska vs Włochy 0:3
(17:25, 21:25, 18:25)
Polska: Korneluk, Wenerska, Damaske, Stysiak, Łukasik, Jurczyk, Szczygłowska (libero) oraz Smarzek i Gryka.
Włochy: Orro, Fahr, Nervini, Sylla, Danesi, Egonu, De Gennaro (libero) oraz Antropova i Cambi.
Polki kończą więc swój udział w mistrzostwach świata na etapie ćwierćfinału. Choć nie udało się zatrzymać włoskiej machiny, biało-czerwone pokazały momentami odważną grę i charakter. Dla zespołu Stefano Lavariniego to kolejny krok w kierunku zbliżenia się do światowej czołówki, choć droga na podium wciąż wymaga cierpliwości i konsekwentnej pracy.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Polska Siatkówka